Nowe okulary AI Meta mają niebawem pojawić się na rynku. Czy producent zdecyduje się na radykalny krok?

Według medialnych doniesień niebawem możemy spodziewać się, iż na rynek trafią nowe okulary AI Meta. Producent ma zrezygnować z kamery i skupić się na funkcjach opartych na sztucznej inteligencji i komunikacji głosowej. To może być odpowiedź na sugestie dotyczące braku poszanowania cudzej prywatności, które od lat towarzyszą podobnym produktom.
Co już wiadomo o nowych okularach AI Meta?
Niewykluczone, że Meta pokaże nowy sprzęt podczas konferencji Connect rozpoczynającej się 23 września. Jeśli harmonogram firmy nie ulegnie zmianie, pierwsze egzemplarze mogłyby trafić do klientów już w październiku. Na konkrety w tej sferze trzeba jednak poczekać. Na razie możemy spodziewać się jedynie, że nowe okulary AI Meta rozwijane są pod nazwą kodową „Luna”.
Jak podaje serwis The Information, urządzenie ma zostać wyposażone w sześć mikrofonów. Ich zadaniem będzie obsługa rozmów z Meta AI oraz Muse, nowym asystentem AI rozwijanym przez firmę. Użytkownik będzie mógł wydawać polecenia głosowe i otrzymywać odpowiedzi bez konieczności sięgania po telefon.
Jakie zmiany zajdą w tych inteligentnych okularach?
Firma ma przygotować dwie wersje wzornicze okularów AI Meta: Clubmaster oraz Burbank. Oba warianty mają przypominać zwykłe okulary bardziej niż obecne modele stworzone we współpracy z Ray Banem. Producent podobno odchudził zauszniki, dzięki czemu całość ma wyglądać mniej technicznie i bardziej dyskretnie.
Źródła zaznajomione z projektem twierdzą również, że okulary otrzymają specjalny przycisk umieszczony na oprawce. Po jego naciśnięciu będzie można od razu uruchomić funkcje sztucznej inteligencji. W urządzeniu mają znaleźć się także głośniki podobne do tych, które Meta stosuje w obecnie sprzedawanych modelach.
Dlaczego Meta rezygnuje z kamery?
Decyzja o usunięciu kamery z inteligentnych okularów Meta nie jest przypadkowa. W poprzednich generacjach takich urządzeń właśnie ten element budził najwięcej emocji. Wielu ludzi zwracało uwagę, że trudno było rozpoznać, kiedy użytkownik nagrywa otoczenie. Wywoływało to niepokój zarówno w miejscach publicznych, jak i prywatnych.
Meta próbowała rozwiązać ten problem za pomocą niewielkiej diody LED informującej o nagrywaniu. W praktyce nie okazało się to jednak wystarczającym zabezpieczeniem. Pojawiały się doniesienia o zasłanianiu wskaźnika lub jego modyfikowaniu, co pozwalało rejestrować obraz bez wiedzy osób znajdujących się w pobliżu.
Co oznacza ta decyzja?
Brak kamery w okularach AI Meta oznacza oczywiście pewne ograniczenia. Sztuczna inteligencja nie będzie mogła analizować tego, co znajduje się przed użytkownikiem, ani reagować na obraz z otoczenia. Meta najwyraźniej uznała jednak, że wygoda płynąca z takich funkcji nie rekompensuje problemów związanych z prywatnością.
Jeżeli Luna odniesie sukces, inni producenci mogą pójść podobną drogą. Okulary skupione na głosie i dźwięku wydają się dziś bezpieczniejszym rozwiązaniem niż urządzenia stale wyposażone w kamerę. Dla rynku, który dopiero szuka swojego miejsca w codziennym życiu użytkowników, może to być kierunek znacznie łatwiejszy do zaakceptowania.