137 cali luksusu. Telewizor Bugatti składa się w 45 sekund i wygląda jak dzieło sztuki

Data dodania: 30-06-2026
Ten telewizor kosztuje fortunę. Gdy go wyłączysz, nikt nie uwierzy, czym naprawdę jest

Rynek telewizorów od lat gna w tym samym kierunku: większa przekątna, wyższa jasność, lepsza jakość obrazu. Bugatti wraz z austriacką firmą C SEED postanowiły jednak pójść zupełnie inną drogą i stworzyć sprzęt, który nie ma ścigać się z modelami ze sklepów elektronicznych, lecz po prostu stać się częścią luksusowego wnętrza. C SEED Bugatti N1 bardziej przywodzi na myśl designerski mebel niż klasyczny telewizor, a największe wrażenie robi dopiero po uruchomieniu, gdy z eleganckiej bryły wyłania się ogromny ekran MicroLED.

Telewizor, którego nie widać

Największą cechą wyróżniającą C SEED Bugatti N1 jest to, w jaki sposób wtapia się w otoczenie. Gdy nie pracuje, wygląda jak starannie zaprojektowany kredens albo rzeźbiarski akcent wyposażenia salonu, a nie kawałek elektroniki czekający na wieczorny seans. Producent inspirował się stylistyką hipersamochodu Bugatti Tourbillon, dlatego w projekcie roi się od charakterystycznych linii nadwozia, aluminium i włókna węglowego, a całość wykończona jest dokładnie tak, jak można by się spodziewać po marce, której samochody kosztują kilka milionów euro.


Po uruchomieniu konstrukcja rozpoczyna precyzyjnie zaprogramowaną sekwencję ruchów, która wygląda jak animacja z filmu science fiction. W ciągu około 45 sekund z zamkniętej bryły wyłania się ekran 4K MicroLED o przekątnej 110 lub 137 cali. Całość może przy tym obracać się nawet o 180 stopni, co sprawia, że telewizor można ustawić praktycznie w dowolnym miejscu pomieszczenia bez potrzeby wiercenia jakichkolwiek otworów w ścianie.

Telewizory w naszej ofercie:

Nie tylko efekt ''wow''

Widowiskowy mechanizm składania byłby jedynie drogą ciekawostką, gdyby nie towarzyszyła mu porządna technologia wyświetlania. C SEED zastosował panele MicroLED z technologią MiP, obsługę HDR10+ oraz własny system Adaptive Gap Calibration, który ma za zadanie ukryć miejsca łączenia ruchomych segmentów ekranu. Dzięki temu po pełnym rozłożeniu użytkownik widzi jednolitą powierzchnię obrazu, bez żadnych szczelin zdradzających, że przed chwilą ekran był złożony.


O nagłośnienie producent zadbał z podobną starannością. Głośniki opracowane wspólnie z Wisdom Audio wysuwają się automatycznie w momencie uruchamiania telewizora, a gdy seans dobiegnie końca, bez słowa chowają się z powrotem w obudowie. Cały system zachowuje więc minimalistyczny wygląd niezależnie od tego, czy właśnie oglądamy film, czy stoi bezczynnie pośrodku salonu.

Cena? Dla większości pozostanie abstrakcją

Bugatti i C SEED nie podały na razie oficjalnego cennika nowego modelu, ale można bez większego ryzyka założyć, że nie będzie tanio. Poprzedni składany telewizor tej firmy wyceniano na około 280 tys. dolarów, co przy obecnym kursie oznacza wydatek rzędu 1,1 mln zł, a niektóre wcześniejsze edycje tworzone we współpracy z markami premium przekraczały nawet 1,5 mln zł. Trudno zatem liczyć na to, że N1 okaże się jakimkolwiek wyjątkiem od tej reguły.


To oznacza, że dla potencjalnego nabywcy jakość obrazu jest kwestią raczej drugoplanową. W tym segmencie liczy się przede wszystkim unikalność, poziom rzemiosła i poczucie posiadania rzeczy, której nie uświadczysz w żadnym innym domu na świecie.

Luksus, który ma robić wrażenie

C SEED Bugatti N1 pokazuje, że w świecie ultraluksusowej elektroniki telewizor dawno przestał być po prostu ekranem przykręconym do ściany. Staje się elementem architektury wnętrza, designerskim obiektem i dowodem na to, czego potrafi dokonać współczesna inżynieria, gdy budżet przestaje być jakimkolwiek ograniczeniem. Trudno oczekiwać, by takie urządzenie wyznaczało kierunki dla masowego rynku, choć historia pokazuje, że to właśnie podobne projekty zapowiadają rozwiązania, które po latach trafiają do znacznie tańszych produktów.


Dla zdecydowanej większości ludzi N1 pozostanie ciekawostką oglądaną na zdjęciach lub w filmach promocyjnych, przy których trudno powstrzymać się od sprawdzenia ceny. Trudno mu jednak odmówić jednego: to jeden z najbardziej nieoczywistych telewizorów powstałych w ostatnich latach i przekonujący dowód na to, że nawet sprzęt RTV może awansować do rangi luksusowego dzieła sztuki użytkowej.

Zestawy kina domowego w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756