AMD chce zmienić kierunek rozwoju AI. Narzędzie OpenClaw ma w tym wydatnie pomóc

AMD twierdzi, że przyszłość sztucznej inteligencji nie musi kojarzyć się wyłącznie z serwerowniami i drogimi usługami w chmurze. Teraz wzmacnia ten przekaz nowym frameworkiem o nazwie OpenClaw. Co to jest i jak ma działać w praktyce?
Czym jest OpenClaw?
OpenClaw to zestaw narzędzi i instrukcji, który ma pomóc osobom tworzącym oprogramowanie testować i uruchamiać agentów AI bezpośrednio na własnym komputerze. AMD pokazuje w ten sposób, że generatywna sztuczna inteligencja może działać lokalnie, a nie tylko jako usługa zależna od połączenia z internetem.
OpenClaw jest też częścią większej koncepcji o nazwie Agent Computer. W uproszczeniu chodzi o to, aby użytkownik nie musiał oddawać kontroli nad swoimi danymi zewnętrznym firmom. AMD zakłada, że z czasem wiele zadań wykonywanych dziś w chmurze będzie można przenieść na zwykły komputer stacjonarny. Nie tylko w formie czatbota, lecz także bardziej rozbudowanych agentów, którzy analizują informacje, wykonują polecenia i współpracują ze sobą. Wszystko ma działać lokalnie, więc ryzyko związane z prywatnością czy dostępnością sieci staje się mniejsze.
Dwa warianty frameworku od AMD
Technicznie OpenClaw wykorzystuje Windowsa i WSL2. Lokalne uruchamianie modeli AI obsługuje LM Studio z backendem llama.cpp. Dzięki temu użytkownik unika korzystania z serwerów firm trzecich. Do tego dochodzi Memory.md, czyli lokalny system pamięci oparty na embeddingach. Zapamiętuje on kontekst konwersacji i działania agentów bez wysyłania czegokolwiek na zewnątrz. AMD przygotowało pełen przewodnik konfiguracji środowiska, choć nie określa, ile czasu przeciętny użytkownik potrzebuje, aby wszystko ustawić.
Framework działa w dwóch wariantach, które AMD nazywa RyzenClaw i RadeonClaw. Każdy z nich jest skierowany do osób eksperymentujących z agentami AI. Różnią się jednak sposobem wykorzystywania sprzętu.
Jakie możliwości daje OpenClaw w obu wersjach?
Wariant RyzenClaw opiera się na procesorze wyposażonym w Ryzen AI Max+. Do tego dochodzi 128 GB zunifikowanej pamięci RAM, z czego około 96 GB zalecane jest do zadań zależnych od obciążenia graficznego. To dużo, ale taka konfiguracja pozwala utrzymać stabilną i szybką pracę dużych modeli językowych. Przy tym zestawie Qwen 3.5 35B A3B osiąga około 45 tokenów na sekundę, a przetwarzanie polecenia o długości 10 tysięcy tokenów zajmuje mniej niż 20 sekund. Zaletą jest bardzo szerokie okno kontekstu wynoszące 260 tysięcy tokenów. W praktyce oznacza to możliwość tworzenia bardziej złożonych środowisk testowych, na przykład systemów, w których kilka lub kilkanaście agentów współpracuje na dużych zestawach danych. AMD podaje, że ten wariant pozwala uruchomić jednocześnie nawet sześć agentów AI.
Druga konfiguracja, RadeonClaw, przenosi główne obliczenia na kartę graficzną Radeon AI PRO R9700. To profesjonalny układ z 32 GB własnej pamięci VRAM. Dzięki temu wydajność znacznie rośnie. Ten sam model językowy generuje tu około 120 tokenów na sekundę, czyli prawie trzy razy szybciej niż w wariancie opartym na procesorze. Różnicę widać także przy długich poleceniach: przetwarzanie 10 tysięcy tokenów trwa około 4,4 sekundy. Ceną za tę szybkość jest mniejsze okno kontekstu, ograniczone do 190 tysięcy tokenów, oraz możliwość uruchomienia najwyżej dwóch agentów jednocześnie. Widać więc, że każda konfiguracja ma swoje mocne i słabsze strony. Jedna zapewnia większą elastyczność i pojemność kontekstu, druga oferuje znacznie większą szybkość.
Tyle kosztuje OpenClaw
AMD nie ukrywa, że nie są to zestawy dla przeciętnego użytkownika. Komputer z procesorem Ryzen AI Max+ 395 i 128 GB pamięci oznacza wydatek zaczynający się od około 2700 dolarów. To ponad 10 tys. złotych według kursu z dnia 17 marca 2026. Wariant wykorzystujący kartę Radeon AI PRO R9700 jest jeszcze droższy, bo sama karta kosztuje około 1299 dolarów, czyli ponad 4800 zł. Firma traktuje OpenClaw jako rozwiązanie dla wczesnych testerów, entuzjastów oraz osób, które chcą projektować agentów AI na własnych zasadach, bez konieczności korzystania z chmury.
W szerszym ujęciu OpenClaw to dla AMD sposób na zmianę kierunku, w jakim rozwija się rynek AI. Zamiast rosnącej zależności od infrastruktury wielkich firm, AMD promuje wizję, w której to użytkownik decyduje, gdzie i jak działa jego AI. Jeśli ten pomysł się przyjmie, firma może znaleźć dla siebie miejsce między producentami sprzętu domowego i dostawcami zaawansowanych narzędzi do pracy z agentami AI. To ruch w stronę świata, w którym komputer osobisty odzyskuje znaczenie jako centrum pracy z nowymi modelami AI, a nie tylko bramka do chmury.