Bezprzewodowa karta graficzna stała się faktem. WiCi One to iście futurystyczny produkt
Przez lata gracze przyzwyczaili się do tego, że karta graficzna musi być fizycznie połączona z komputerem, a próby obejścia tego ograniczenia kojarzyły się raczej z eksperymentami niż gotowym sprzętem. WiCi One podchodzi do sprawy zupełnie inaczej i chce zrobić z bezprzewodowego GPU normalne narzędzie do grania, pracy oraz lokalnej sztucznej inteligencji. Pomysł jest na tyle nietypowy, że trudno przejść obok niego obojętnie.
WiCi One chce dać laptopom kartę graficzną przez Wi-Fi
WiCi One wygląda na pierwszy rzut oka jak niewielki komputer, a nie klasyczna karta graficzna zamknięta w obudowie eGPU. I właśnie tym w rzeczywistości jest. W środku znajduje się nie tylko układ graficzny, ale również procesor, pamięć masowa, system chłodzenia oraz cała elektronika potrzebna do samodzielnej pracy. W podstawowej wersji mamy otrzymać GeForce RTX 5060 Ti z 16 GB pamięci GDDR7, procesor Intel Core 3 100U i dysk NVMe o pojemności 1 TB. W planowanej mocniejszej odmianie pojawi się GeForce RTX 5090 z 32 GB GDDR7, procesor Core Ultra 7 255H oraz 4 TB szybkiej pamięci masowej.
Najciekawsze jest jednak to, czego w WiCi One nie znajdziemy. Nie ma tu Thunderbolta ani OCuLink, przez które tradycyjnie podłącza się zewnętrzną kartę graficzną. Zamiast kabla wykorzystywane jest Wi-Fi 7, a system ma widzieć urządzenie za pośrednictwem specjalnego sterownika jako lokalny układ graficzny. To ważne rozróżnienie, ponieważ nie mówimy o zwykłym przesyłaniu obrazu z jednego komputera na drugi. Gra ma działać na naszym urządzeniu, podczas gdy obliczenia graficzne wykonuje znajdujący się obok WiCi One.
Cyberpunk 2077 przez Wi-Fi? Producent pokazuje 80 kl./s
Na papierze wszystko wygląda zaskakująco dobrze. Według deklaracji producenta WiCi One z RTX 5060 Ti potrafi uruchomić Cyberpunk 2077 w 4K, przy ustawieniach Ultra i z DLSS 4, osiągając około 80 kl./s. W przypadku GeForce RTX 5090 wynik ma sięgać około 110 kl./s. W Black Myth: Wukong mowa odpowiednio o 60 i 90 kl./s. To oczywiście wyniki podane przez producenta, więc przed wyciąganiem ostatecznych wniosków poczekałbym na niezależne testy.
Wi-Fi 7 nie może zaoferować takiego poziomu przepustowości jak szybkie połączenie przewodowe. WiCi One korzysta z konfiguracji 4x4 MIMO, kanału 320 MHz i 4096-QAM, co daje około 11,52 Gb/s na poziomie fizycznym. Dla porównania szybkie połączenia wykorzystywane przez współczesne eGPU oferują znacznie większą przepustowość. Producent próbuje więc nie tyle pokonać kabel szybkością, ile ograniczyć ilość danych, które w ogóle muszą zostać przesłane. Pomagają w tym buforowanie, kompresja, deduplikacja oraz potokowe przetwarzanie danych.
To właśnie ten element będzie dla mnie ważniejszy od samego hasła ''GPU przez Wi-Fi''. W grach liczy się nie tylko średnia liczba klatek, ale również stabilność frametime i opóźnienia. Producent deklaruje bazowe opóźnienie połączenia na poziomie około 1,5 ms, ale rzeczywiste warunki będą zależały od routera, odległości, ścian, zakłóceń i obciążenia sieci. Test przeprowadzony kilkadziesiąt centymetrów od urządzenia to jedno, a granie w mieszkaniu pełnym innych sieci Wi-Fi to zupełnie inna historia.
To nie jest zwykłe eGPU. WiCi One przypomina domowy serwer
Właśnie dlatego WiCi One może okazać się ciekawsze dla osób, które mają więcej niż jeden sprzęt. Wyobraźmy sobie laptopa do pracy, mini PC podłączony do telewizora i kilka innych urządzeń, które w razie potrzeby mogą korzystać z jednego mocnego GPU. Zamiast kupować oddzielną kartę graficzną do każdego komputera, można mieć jeden lokalny akcelerator dostępny bezprzewodowo. W takim scenariuszu pomysł zaczyna mieć znacznie więcej sensu niż jako zamiennik zwykłego eGPU dla pojedynczego gracza.
WiCi One celuje zresztą nie tylko w gry. Producent mocno podkreśla zastosowania związane ze sztuczną inteligencją, renderowaniem i tworzeniem treści. Duża ilość pamięci VRAM oraz własny dysk pozwalają przechowywać lokalnie modele AI, a dostęp do urządzenia może odbywać się przez sterownik, SDK lub API. To interesująca koncepcja dla kogoś, kto korzysta jednocześnie z laptopa, komputera stacjonarnego czy nawet innych urządzeń, ale nie chce wysyłać danych do zewnętrznej chmury.
Mam jednak wrażenie, że dla graczy największym problemem może być cena. WiCi One z RTX 5060 Ti kosztuje obecnie 2599 dolarów, czyli około 10 100 złotych. Wcześniejsza oferta dla pierwszych użytkowników wynosiła 1999 dolarów, około 7800 złotych. Wariant z RTX 5090 został wyceniony na aż 9999 dolarów, co daje mniej więcej 38 900 złotych. W obu przypadkach trzeba pamiętać, że płacimy nie tylko za GPU, ale za kompletny komputer z procesorem, pamięcią masową, chłodzeniem i własną elektroniką.
Największą niewiadomą nie jest RTX 5090, tylko Wi-Fi 7
WiCi One jest jednym z tych produktów, które bardzo łatwo zachwycają podczas pierwszego kontaktu. Bezprzewodowa karta graficzna, RTX 5090, lokalna sztuczna inteligencja i możliwość korzystania z jednego GPU przez różne urządzenia brzmią jak fragment przyszłości. Jako gracz chciałbym jednak zobaczyć, co stanie się wtedy, gdy zamiast kontrolowanego pokazu przyjdzie pora na kilka godzin grania w normalnych warunkach.
Bo właśnie wtedy wyjdzie na jaw, czy bezprzewodowe GPU jest faktycznie przełomem, czy tylko efektowną ciekawostką. Laptopy, komputery PC i mini PC mogą bardzo skorzystać na takim rozwiązaniu, ale gracze są bezlitosnymi testerami. Jedno przypadkowe przycięcie obrazu w spokojnej grze może być niezauważalne. W dynamicznej strzelance albo podczas wymagającej walki z bossem nawet krótkie skoki opóźnienia potrafią zepsuć całe doświadczenie.
Na ten moment WiCi One traktowałbym więc jako bardzo interesujący eksperyment, a nie sprzęt, który już teraz powinien zastąpić tradycyjne komputery PC i przewodowe eGPU. Sama idea jest jednak naprawdę mocna. Jeśli producentowi uda się utrzymać stabilne opóźnienia i przewidywalną wydajność, karta graficzna przestanie być na stałe przypisana do jednego urządzenia. A to byłaby zmiana znacznie większa niż zwykłe pozbycie się jednego kabla.
