Czysta woda prosto z kranu. Xiaomi pokazuje sprzęt, który może zmienić kuchnię wielu rodzin
Coraz więcej osób zwraca uwagę na to, co tak naprawdę ląduje w ich szklance każdego ranka. Temat jakości wody kranowej wraca regularnie przy okazji kolejnych badań i doniesień medialnych, a ludzie coraz chętniej szukają domowych rozwiązań zamiast zdawać się wyłącznie na wodociągi. Xiaomi od kilku lat całkiem poważnie traktuje segment inteligentnych urządzeń domowych i właśnie dorzuciło do swojej oferty kolejną propozycję. Tym razem jest to Mijia Water Purifier 2 1600G, oczyszczacz wody, który ma przyciągnąć klientów wysoką wydajnością oraz niskim kosztem eksploatacji.
Woda z kranu zamiast sklepowych butelek
Urządzenie montuje się pod zlewem, więc w kuchni nie zajmuje ani centymetra blatu ani nie straszy swoim wyglądem. Xiaomi projektowało je z myślą o rodzinach, które codziennie zużywają spore ilości wody do picia i gotowania, i które mają już dość taszczenia butelek z marketu lub składowania ich w przedpokoju. Pomysł nie jest nowy, ale producent stara się przekonać, że tym razem wykonanie jest wyraźnie lepsze niż u dotychczasowej konkurencji.
Liczba 1600G w nazwie odnosi się do wydajności systemu odwróconej osmozy i robi wrażenie nawet na tle droższych urządzeń dostępnych na rynku. Xiaomi twierdzi, że oczyszczacz napełni szklankę niemal natychmiast po odkręceniu kranu, bez irytującego czekania, które od lat było największą bolączką domowych systemów RO. Kto kiedykolwiek używał starszego filtru tego typu i stał nad zlewem, patrząc jak woda sączy się mozolnie do naczynia, ten doskonale wie, o czym mowa.
Filtr, który ma wytrzymać nawet siedem lat
Xiaomi chwali się, że główny wkład filtracyjny ma działać przez nawet siedem lat, co brzmi jak marketingowa przesada, ale jeśli choćby w połowie jest prawdą, to i tak robi wrażenie. Większość konkurencyjnych urządzeń wymaga wymiany filtrów co rok albo dwa, co potrafi boleśnie odbić się na portfelu, szczególnie gdy producent ma monopol na oryginalne wkłady. Dłuższy cykl życia filtra to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale też mniej odpadów i mniej kłopotów z przypominaniem sobie, kiedy właściwie ostatnio cokolwiek się wymieniało.
Sam system filtracji opiera się na podwójnym układzie, który według producenta radzi sobie ze 145 różnymi zanieczyszczeniami. Na liście są metale ciężkie, bakterie, wirusy i związki organiczne odpowiedzialne za nieprzyjemny smak lub zapach wody prosto z kranu. Xiaomi chwali się też technologią o nazwie Zero Stagnant Water 3.0, która ma dbać o to, żeby woda nie zalegała wewnątrz instalacji między kolejnymi użyciami i żeby każda szklanka była wypełniona naprawdę świeżą wodą.
Inteligentny sprzęt, który pilnuje jakości wody
Xiaomi tradycyjnie już dołożyło do urządzenia łączność z aplikacją. Oczyszczacz współpracuje z aplikacją Mi Home, w której można sprawdzać aktualną jakość wody, stan filtrów i odbierać powiadomienia o tym, że czas coś wymienić lub przeprowadzić konserwację. To całkiem wygodne, bo niewielu z nas pamięta o takich rzeczach z własnej woli, zwłaszcza gdy filtr działa cicho i sprawnie i nie daje żadnego wyraźnego sygnału, że powoli traci formę.
Sporo uwagi Xiaomi poświęca też efektywności samego procesu filtracji, bo właśnie w tym punkcie systemy odwróconej osmozy od lat zbierają cięgi. Starsze i tańsze modele potrafiły marnować do odpływu nawet kilkukrotnie więcej wody, niż faktycznie trafiało do szklanki, co przy rosnących cenach wody i świadomości ekologicznej coraz trudniej przełknąć. W nowym modelu współczynnik odzysku ma przekraczać 68 procent, co nie jest jeszcze wynikiem idealnym, ale w tej klasie urządzeń i przy tej cenie wypada naprawdę przyzwoicie.
Cena może być równie ważna jak parametry
Mijia Water Purifier 2 1600G kosztuje w Chinach 1999 juanów, czyli w przeliczeniu jakieś 1050 złotych. Jak na urządzenie z taką wydajnością i tak długim deklarowanym cyklem życia filtra do wody, jest to kwota, przy której trudno wzruszyć ramionami i przejść do porządku dziennego. Dla porównania, Xiaomi za poprzednie modele o zbliżonej wydajności żądało wyraźnie więcej, więc widać, że firma celuje tym razem w szersze grono odbiorców.
Niestety, póki co oczyszczacz dostępny jest wyłącznie w Chinach, a producent nie ogłosił jeszcze żadnych planów wejścia na rynki europejskie. Jeśli jednak Mijia Water Purifier 2 1600G trafi kiedyś do Polski, może okazać się całkiem poważną propozycją dla osób, które mają dość butelek, częstej wymiany filtrów oraz przepłacania za coś, co powinno płynąć ze zwykłego kranu. W końcu dostęp do dobrej jakości wody to jedno z tych udogodnień, które trudno przecenić na co dzień.
