Długo czekamy na Dragon Quest XII i… jeszcze poczekamy. Gra powstaje od nowa, ale mamy już pierwszy zwiastun
Fani serii Dragon Quest czekali na ten moment wyjątkowo długo. Od pierwszej zapowiedzi dwunastej odsłony minęło już kilka lat, a wokół projektu narastało coraz więcej pytań. Wreszcie Square Enix zdecydowało się przerwać milczenie i pokazało Dragon Quest XII: Beyond Dreams. Nowy zwiastun przyniósł jednak nie tylko pierwsze fragmenty rozgrywki, ale również zaskakującą informację - produkcja została zrestartowana i powstaje praktycznie od początku.
Koniec mroku, Square stawia na pogodny klimat serii
Nieco historii, ale nie tak odległej. Pierwotnie gra została zapowiedziana jako Dragon Quest XII: The Flames of Fate i miała być wyraźnie dojrzalszą odsłoną kultowej serii JRPG. Sam tytuł sugerował zresztą bardziej mroczny klimat, a twórcy kilka lat temu otwarcie wspominali o chęci odświeżenia formuły oraz zmianie tonu opowieści.
Po latach projektowania twórcy zdecydowali się jednak wywalić wszystko do kosza. Podczas specjalnej transmisji z okazji 40-lecia marki producenci przyznali, że projekt borykał się z licznymi problemami i po reorganizacji zespołu podjęto decyzję o rozpoczęciu prac zupełnie od nowa. Nowy tytuł –Dragon Quest XII: Beyond Dreams — ma lepiej oddawać aktualną wizję gry, która wydaje się znacznie bliższa klasycznemu duchowi serii. I szczerze mówiąc osobiście nie będę na to narzekać. W coraz mroczniejszych czasach nieco bardziej lekka, baśniowa historia, która będzie nastawiona na klasyczne wartości jest wręcz na wagę złota.
Mimo wszystko to dość odważny ruch, szczególnie po kilku latach produkcji. W branży gier takie decyzje oznaczają ogromne koszty i dodatkowe opóźnienia, ale jednocześnie pokazują, że Square Enix nie chce wypuścić projektu niespełniającego oczekiwań fanów. Twórcy podkreślają, że zależy im na stworzeniu prawdziwego Dragon Questa, nawet jeśli oznacza to kolejne lata oczekiwania.
Pierwszy zwiastun zdradza więcej, niż mogło się wydawać
Choć materiał jest krótki – zapowiedź możecie podziwiać od 4:31 minuty prezentacji – fani szybko zaczęli analizować każdy jego fragment. W zwiastunie pojawia się nowy bohater, kilka lokacji oraz klasyczne potwory dobrze znane fanom poprzednich części. Całość wygląda bardziej kolorowo i baśniowo, możemy zatem zapomnieć o mrocznym klimacie.
Wiele osób zauważyło również, że gra przypomina stylistycznie Dragon Quest XI, co może oznaczać świadomy powrót do sprawdzonej formuły. Dla części graczy to dobra wiadomość, bo jedenasta odsłona do dziś uchodzi za jedną z najlepszych współczesnych gier z gatunku jRPG. Inni liczyli jednak na odważniejszą ewolucję serii i bardziej eksperymentalne podejście.
W sieci pojawiły się też spekulacje dotyczące systemu walki. W przeszłości mówiło się, że Square Enix rozważało mocniejsze odejście od klasycznych turowych starć. Restart projektu może oznaczać, że firma ostatecznie postawiła na bardziej tradycyjne rozwiązania, by nie ryzykować utraty tożsamości marki. Należy jednak pamiętać, że na chwilę obecną są to jedynie spekulacje i na wszystkie potwierdzenia musimy jeszcze poczekać.
Dziedzictwo Akiry Toriyamy nadal będzie obecne
Jednym z najważniejszych elementów nowej prezentacji było potwierdzenie, że w grze nadal pojawią się projekty postaci autorstwa Akiry Toriyamy. Legendarny twórca Dragon Balla przez dekady odpowiadał za charakterystyczny styl wizualny serii i stał się jej nieodłącznym symbolem.
Bo dla wielu fanów to właśnie jego kreska definiowała atmosferę Dragon Questa równie mocno jak muzyka Koichiego Sugiyamy. Square Enix podkreśla, że mimo restartu produkcji oba te filary pozostaną integralną częścią nowej odsłony. To ważny sygnał dla społeczności, która obawiała się zbyt radykalnych zmian po śmierci Toriyamy.
Zdjęcie w pełnym rozmiarze





Premiera? Na razie lepiej uzbroić się w cierpliwość
Największym rozczarowaniem dla fanów może być brak jakiejkolwiek daty premiery. Square Enix otwarcie przyznało, że na Dragon Quest XII trzeba będzie jeszcze długo poczekać. Nie podano nawet docelowych platform, co sugeruje, że gra znajduje się w stosunkowo wczesnej fazie produkcji. Choć tutaj można przewidywać, że tytuł pojawi się na konsole PlayStation 5 i Xbox Series X. Zależnie jednak od czasu produkcji, całkiem możliwe, że gra stanie się jednym ze startowych tytułów na nową generację konsol.
Mimo to sam fakt ponownego ujawnienia projektu został przyjęty z dużym entuzjazmem. Po latach ciszy gracze w końcu dostali konkretną informację o stanie prac i przynajmniej już wiedzą, dlaczego produkcja zniknęła z radarów na kilka lat. Dragon Quest XII: Beyond Dreams może więc okazać się finalnie jedną z najciekawszych premier nadchodzących lat i biorąc pod uwagę wielkość serii zapewne tak właśnie będzie. Miejmy nadzieję, że przedłużający się proces produkcji faktycznie wpłynie finalnie na jakość tytułu i dwunasta odsłona będzie mogła z dumną założyć koronę. Na to chyba wszyscy fani tej legendarnej serii liczą.
