Epic Games stawia na sztuczną inteligencję w Unreal Engine 6. Wielu deweloperów nie jest zadowolonych
Nie da się ukryć, że przez długie lata nowe wersje silnika Unreal Engine kojarzyły się głównie z coraz to lepszą grafiką – w końcu jakby nie patrzeć, gracze sięgając po dany tytuł w pierwszej chwili skupiają się na ich wizualnym aspekcie. Tym razem jednak Epic Games obrało zupełnie inny kierunek. Unreal Engine 6 ma nie tyle poprawić wygląd gier, ile zmienić sposób ich projektowania. Firma zapowiada głęboką integrację sztucznej inteligencji, nowe narzędzia programistyczne oraz przebudowę fundamentów, na których do tej pory opierała się branża gier wideo.
Sztuczna inteligencja ma odciążyć twórców… podobno
Trzeba przyznać, że brzmi to aż za bardzo ambitnie. Ale Epic Games może sobie pozwolić na takie stwierdzenia, bo przecież Unreal Engine od dawna jest jednym z najważniejszych silników na rynku. Obecnie korzystają z niego zarówno największe studia jak i niezależni deweloperzy. Jednocześnie wraz z rozwojem technologii coraz większym wyzwaniem stają się koszty produkcji oraz czas potrzebny na realizację projektów.
Epic uważa, że odpowiedzią na te problemy będzie właśnie AI wspierająca codzienną pracę zespołów deweloperskich. Według zapowiedzi AI zostanie wbudowana w silnik znacznie głębiej niż dotychczas. Jej zadaniem nie będzie tworzenie całych gier za człowieka, ale automatyzacja najbardziej żmudnych czynności. Mówimy tutaj między innymi o przygotowywaniu elementów świata przedstawionego, wspieraniu animacji postaci czy generowaniu części zasobów wykorzystywanych podczas produkcji. Epic podkreśla, że twórcy nadal mają zachować pełną kontrolę nad projektem, a sztuczna inteligencja ma pełnić rolę zaawansowanego asystenta. Czy aby na pewno?
Taka wizja już poróżniła twórców i reakcje są mieszane jak nigdy do tej pory. Zdaniem zwolenników, pomoże to mniejszym studiom otrzymać narzędzia, której do niedawna były zarezerwowane jedynie dla największych firm. Bo nie da się ukryć, że tworzenie samego zaplecza projektu będzie znacznie ułatwione i nie będzie już wymagało zatrudniania ogromnych zespołów. No ale właśnie… krytycy obawiają się nie tylko masowych zwolnień, ale również presji na automatyzację zadań, co ich zdaniem bardzo mocno ograniczy rolę specjalistów. Według nich ma to szczególnie dotknąć grafików, animatorów czy level designerów.
Nadchodzą zmiany w Unreal Engine
Jakie zmiany zajdą w samym silniku? Jedną z najważniejszych ma być rozwój języka Verse. To właśnie on ma w przyszłości przejąć znaczną część zadań związanych z tworzeniem logiki rozgrywki. Dla wielu programistów może oznaczać to konieczność nauki nowych metod pracy. Zwłaszcza, że już zapowiedziano, że Verse będzie mocno powiązany z innymi funkcjami Unreal Engine 6.
Co jednak ciekawe, wokół tej decyzji pojawiło się sporo nieporozumień. W części publikacji można przeczytać o "końcu C++", ale jest to znacznie bardziej skomplikowane. Nic nie wskazuje bowiem na to, by Epic całkowicie porzuciło ten język. C++ nadal pozostanie fundamentem działania silnika, po prostu coraz większą rolę w projektowaniu mechanik i systemów ma odgrywać wspomniany Verse.
Dużo emocji budzą również informacje dotyczące Blueprintów – czyli popularnego systemu wizualnego skryptowania. To rozwiązanie przez lata pozwalało początkującym twórcom budować gry bez konieczności pisania dużej ilości kodu. Epic zapowiada, że Blueprints będą dostępne we wczesnych wersjach Unreal Engine 6, jednak w dalszej perspektywie mają zostać wygaszone na rzecz nowych rozwiązań. To dla części społeczności sygnał końca pewnej epoki. Wielu deweloperów obawia się, że zniknięcie tak przystępnego narzędzia utrudni wejście do branży początkującym twórcom.
Przyszłość gamedevu może wyglądać zupełnie inaczej
Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Unreal Engine 6 przynajmniej na papierze prezentuje się niczym kolejny etap rozwoju całej branży gier wideo. Bo według założeń nie chodzi już przecież wyłącznie o bardziej realistyczne efekty oświetlenia czy jeszcze bardziej szczegółowe modele postaci. Epic Games tym razem pragnie skupić się na automatyzacji samej pracy, a to może już realnie wpłynąć na pracę w wielu firmach. Zwłaszcza, że wydawców często nie interesuje to jak coś zostało zrobione, a w jakim czasie.
To ułatwienie, które jednak w ogólnym rozrachunku może wielu pracownikom zaszkodzić. Bo jednak sztuczna inteligencja jest obecnie na tak zaawansowanym poziomie, że potrafi podobną pracę wykonać zwyczajnie szybciej niż człowiek. Jak zwykle, przy takich tematach nie powinniśmy jednak dać się zwariować. Zamiast deklaracji i wróżenia z fusów, lepiej poszukać rozwiązania i złotego środka. W najbliższych latach przekonamy się, czy wizja Epic Games okaże się trafna. Nie da się jednak ukryć, że nadchodzące zmiany odczują nie tylko deweloperzy, ale nawet gracze, którzy zasiadają codziennie do swoich konsol, takich jak Xbox Series X czy PlayStation 5 czy komputerów gamingowych. Unreal Engine 6 może stać się zatem jednym z najważniejszych punktów zwrotnych od wielu lat.
