Final Fantasy XV może trafić na Nintendo Switch 2. Square Enix pierwszy raz daje graczom realną nadzieję
Od kilku lat Square Enix coraz śmielej pokazuje swoją obecność na platformach Nintendo, dlatego pytania o kolejne odsłony serii Final Fantasy są czymś zupełnie naturalnym. Tym razem oczy fanów marki skierowały się na Final Fantasy XV, a jedna odpowiedź przedstawicieli wydawcy sprawiła, że dyskusja błyskawicznie nabrała tempa i rozeszła się po sieci. O co tyle zamieszania?
To nie jest zapowiedź, ale też nie padło "nie"
To jak to w sumie jest, potwierdzili wydanie gry, czy jednak nie? W tym przypadku nie chodzi o oficjalne zapewnienia, ale coś zdecydowanie jest na rzeczy. Okazuje się bowiem, że podczas spotkania z akcjonariuszami jeden z uczestników zapytał wprost o możliwość przygotowania wersji Final Fantasy XV na konsolę Nintendo Switch 2. Odpowiedź Square Enix okazała się znacznie bardziej otwarta, niż wielu się spodziewało. Firma przyznała, że wierne przeniesienie gry wiąże się z ograniczeniami sprzętowymi, jednak jednocześnie zaznaczyła, że nie przekreślają oni realizację takiego projektu.
Oczywiście, nie da się nie zauważyć, że taka deklaracja jest bardzo ostrożna, bo nawet mniejsze doniesienia w branży gier wywoływały lawinę spekulacji. Wydawca wyraźnie unika składania obietnic i nie ma w sumie co się dziwić. Mimo wszystko, zamiast jednoznacznej odmowy gracze tym razem otrzymali drobną sugestię, która wyraźnie wskazuje, że temat jest otwarty. A to już naprawdę sporo nam mówi. Inna sprawa, że nawet Final Fantasy VII Remake ukazał się na Switchu więc, dlaczego taki przywilej miałby zostać odebrany piętnastce?
Switch 2 daje znacznie większe możliwości niż poprzednia konsola
Warto przypomnieć, że oryginalne Final Fantasy XV zadebiutowało w 2016 roku i do dziś jest jedną z najbardziej wymagających – przynajmniej technologicznie – odsłon serii. Głównie za sprawą wielkiego otwartego świata. Bez wątpienia pierwsza konsola Nintendo Switch miałaby duże problemy by sobie poradzić z takim ogromem. Ale sytuacja zmieniła się diametralnie gdy na rynek trafiło Nintendo Switch 2.
Nowa konsola dysponuje zdecydowanie mocniejszym procesorem, wydajniejszym układem graficznym oraz większą ilością pamięci, dzięki czemu twórcy mogą myśleć o portach gier, które wcześniej były poza zasięgiem platform Nintendo. Chociażby takich jak Final Fantasy VII Rebirth, a więc druga część wspomnianego już Remake. Biorąc pod uwagę jak wygląda w tej grze świat przedstawiony śmiem twierdzić, że piętnasta odsłona nie byłaby wielkim wyzwaniem dla nowej, hybrydowej konsoli. Oczywiście prawdopodobnie nie obyłoby się bez kilku kompromisów, ale właśnie o tym mówi samo Square. Skoro Wiedźmin 3: Dziki Gon i Cyberpunk 2077 dały radę to Final Fantasy nie da?
Square Enix coraz śmielej rozsiada się wygodnie na Switch 2
To ciekawe, bo jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie tak silne wsparcie Square Enix dla urządzeń Nintendo. Chociaż tutaj należy przypomnieć, że tak naprawdę pierwsze gry z serii królowały właśnie na konsolach wielkiego N. Dziś najwyraźniej wszystko powraca do normy bo wydawca regularnie ogłasza kolejne premiery na Switchu 2, a wśród nich znalazły się już zarówno klasyczne odsłony serii Final Fantasy, jak i nowsze tytuły. To pokazuje, że firma coraz poważniej traktuje tę platformę jako jeden z filarów swoich planów wydawniczych.
Biorąc to pod uwagę, potencjalny debiut Final Fantasy XV nie wydaje się już odległą fantazją. Z biznesowego punktu widzenia gra mogłaby dotrzeć do nowej grupy odbiorców, a jednocześnie odświeżyć zainteresowanie jednym z najlepiej sprzedających się rozdziałów całej serii. Warto jednak ponownie podkreślić, że Square Enix nie zapowiedziało prac nad Final Fantasy XV dla Nintendo Switch 2. Nie pojawiła żadna deklaracja, ani data premiery. Nie było też oficjalnej prezentacji ani potwierdzenie rozpoczęcia produkcji. Na obecnym etapie można mówić wyłącznie o otwartości na taki pomysł. W oczach wielu fanów furtka została jednak uchylona.
