Gigantyczny SSD od Huawei o pojemności 122 GB. Sekret tkwi nie w pamięci, lecz w konstrukcji

122,88 TB w jednym dysku SSD brzmi jak coś, co jeszcze niedawno kojarzyło się wyłącznie z największymi centrami danych. Tymczasem właśnie taki nośnik zaprezentowało Huawei. Uwagę zwraca nie tylko sama pojemność, ale również sposób, w jaki udało się ją osiągnąć. Mimo ograniczeń wynikających z amerykańskich sankcji chiński producent znalazł własny sposób na stworzenie jednego z najbardziej pojemnych dysków SSD dostępnych obecnie na rynku.
Nie mogli skorzystać z najprostszej drogi
Rynek pamięci masowych rozwija się dziś głównie dzięki coraz nowocześniejszym układom NAND. Producenci prześcigają się w liczbie warstw i gęstości zapisu danych, bo to właśnie tam najłatwiej szukać dodatkowej pojemności.
Huawei znalazło się jednak w sytuacji, w której nie zawsze może korzystać z tych samych rozwiązań co konkurencja. Zamiast więc skupiać się wyłącznie na samych pamięciach, firma postanowiła przyjrzeć się temu, jak są one montowane. To nie brzmi szczególnie ekscytująco, ale właśnie tutaj kryje się cały sekret nowego SSD.
Więcej miejsca bez powiększania dysku
Huawei wykorzystało własną technologię nazwaną Die-on-Board. W praktyce chodzi o bardziej efektywne rozmieszczenie pamięci na płytce drukowanej. W klasycznych konstrukcjach część przestrzeni zajmują obudowy, w których umieszczane są kości pamięci. Huawei uprościło ten proces, dzięki czemu udało się wygospodarować dodatkowe miejsce na kolejne układy. Efekt może wydawać się niewielki na papierze, ale w skali profesjonalnych systemów przechowywania danych robi już sporą różnicę.
Według dostępnych informacji gęstość upakowania pamięci wzrosła o około 33 proc. To właśnie dzięki temu możliwe było stworzenie nośnika o pojemności przekraczającej 120 TB bez konieczności sięgania po najbardziej zaawansowane rozwiązania dostępne obecnie na rynku.
To sprzęt dla centrów danych, nie dla graczy
Jeżeli ktoś właśnie zaczął się zastanawiać, ile gier zmieściłoby się na takim dysku SSD, to niestety nie jest produkt, który trafi do sklepów z myślą o domowych komputerach PC.
Huawei kieruje go do firm, operatorów centrów danych i klientów rozwijających infrastrukturę dla sztucznej inteligencji. To właśnie tam trwa dziś walka o każdy dodatkowy terabajt i każdy centymetr miejsca w szafach serwerowych.
Wraz z rozwojem AI ilość przechowywanych danych rośnie z roku na rok. Jeszcze niedawno nośniki o pojemności kilkunastu terabajtów wydawały się ogromne. Dzisiaj największe firmy technologiczne patrzą już na wartości liczone w dziesiątkach, a nawet setkach terabajtów.
Huawei wysłało konkurencji wyraźny sygnał
Nowy SSD nie sprawi, że przeciętny użytkownik nagle pobiegnie do sklepu po dysk o pojemności 122 TB. Pokazuje jednak coś innego. Mimo problemów, z którymi firma mierzy się od kilku lat, Huawei nadal potrafi rozwijać zaawansowane technologie i szukać własnych sposobów na obejście ograniczeń.
W branży, która często sprowadza się do wyścigu o coraz nowsze układy i coraz mniejsze procesy technologiczne, czasem równie ważny okazuje się po prostu dobry pomysł. I właśnie taki przekaz płynie z premiery nowego nośnika. Nie chodzi wyłącznie o rekordową pojemność. Chodzi o to, że Huawei znalazło sposób, by osiągnąć ją po swojemu.