Gitaroo Man, Psi-Ops i Onimusha wracają. Sony przypomina o zapomnianych perełkach z PS2

Podczas ostatniego State of Play Sony przypomniało nie tylko o nowych grach, ale też o kilku kultowych produkcjach z czasów PlayStation 2. W najbliższych miesiącach katalog Classics w ramach PlayStation Plus Premium wzbogaci się o Gitaroo Mana, Psi-Ops: The Mindgate Conspiracy oraz Onimusha: Dawn of Dreams. Trzy bardzo różne gry, które może nie były wielkimi hitami sprzedażowymi, ale przez lata zyskały wierne grono fanów i status produkcji zdecydowanie wartych przypomnienia.
Powrót Gitaroo Man po latach
Jako pierwszy do usługi trafi Gitaroo Man. Jeśli nie śledziliście rynku gier na początku lat dwutysięcznych, istnieje spora szansa, że nigdy wcześniej nie słyszeliście o tej produkcji. A szkoda, bo był to jeden z najbardziej oryginalnych tytułów dostępnych na PlayStation 2.
Gra łączyła elementy rytmiczne z historią nastolatka, który dzięki tajemniczej gitarze staje się obrońcą świata. Brzmi dziwnie? Trochę tak. I właśnie dlatego wiele osób wspomina ją do dziś. Gitaroo Man nie przypominał niczego innego na rynku, a jego charakterystyczny styl sprawił, że z czasem urósł do rangi gry kultowej.
Przez lata dodatkowego rozgłosu przysporzyła mu również ograniczona dostępność. Zdobycie pudełkowego wydania nie należało do łatwych zadań, a ceny używanych egzemplarzy potrafiły skutecznie odstraszyć mniej zdeterminowanych kolekcjonerów. Teraz sprawdzenie tej produkcji będzie znacznie prostsze.
Psi-Ops nadal imponuje pomysłami
W lipcu do katalogu dołączy Psi-Ops: The Mindgate Conspiracy. To jedna z tych gier, które po premierze szybko zniknęły z pierwszych stron magazynów, ale zyskały drugie życie dzięki społeczności graczy. Kto miał okazję w nią zagrać, ten zazwyczaj wspomina przede wszystkim możliwości oferowane przez moce psychiczne głównego bohatera.
Oczywiście można było korzystać z broni palnej, ale największą frajdę dawało coś zupełnie innego. Przeciąganie przeciwników po pomieszczeniach, rzucanie przedmiotami czy wykorzystywanie otoczenia jako broni dawało poczucie swobody, które nawet dziś robi całkiem dobre wrażenie.
Nieprzypadkowo przy okazji powrotu Psi-Ops wielu graczy wspomina współczesne produkcje pokroju Control. Choć dzieli je kilkanaście lat, pomysł na zabawę mocami telekinetycznymi pozostaje zaskakująco podobny. Dla młodszych odbiorców może to być ciekawa lekcja pokazująca, skąd wzięły się niektóre rozwiązania wykorzystywane obecnie w grach akcji.
Onimusha wraca w cieniu nowej odsłony
Najdłużej trzeba będzie poczekać na Onimusha: Dawn of Dreams, która pojawi się w sierpniu. To czwarta główna część serii Capcomu i jednocześnie gra, która dla wielu fanów była pożegnaniem z marką na długie lata.
Dziś sytuacja wygląda już inaczej. Capcom otwarcie mówi o przyszłości serii i przygotowuje nową odsłonę, dlatego powrót Dawn of Dreams wydaje się naturalnym krokiem. To dobra okazja, by przypomnieć sobie jedną z ostatnich dużych gier z tego uniwersum albo po prostu nadrobić zaległości przed premierą kolejnej części.
Warto też pamiętać, że Dawn of Dreams różniło się od wcześniejszych odsłon. Twórcy postawili na większy rozmach, nowych bohaterów i bardziej rozbudowaną historię. Nie wszystkim fanom przypadło to do gustu, ale właśnie dzięki temu gra do dziś budzi dyskusje.
Nie tylko wielkie hity zasługują na powrót
Patrząc na najnowsze ogłoszenia Sony, można odnieść wrażenie, że firma coraz odważniej sięga po mniej oczywiste gry z własnej historii. I chyba dobrze. Największe klasyki z PlayStation 2 zna niemal każdy, natomiast takie produkcje jak Gitaroo Man czy Psi-Ops dla wielu osób pozostają białymi plamami na mapie tamtej generacji.
Zamiast kolejnego odgrzewania najbardziej rozpoznawalnych marek Sony daje posiadaczom konsol PlayStation 5 szansę na odkrycie tytułów, które kiedyś mogły zwyczajnie umknąć ich uwadze. A czasem to właśnie takie gry okazują się najciekawszym elementem całej oferty.