Gran Turismo 7 nigdy nie było dla mnie wyłącznie kolejną grą wyścigową. Nie jestem ekspertem w dziedzinie wyścigów samochodowych, nie znam na pamięć wszystkich parametrów każdego modelu i nie należę do osób, które potrafią przez godzinę dyskutować o ustawieniu zawieszenia. Zawsze jednak lubiłem odpalić dobrą samochodówkę. Z Gran Turismo mam szczególną relację, bo pierwsza część serii była zarazem jedną z pierwszych gier, jakie dostałem na swoje PS1. Zapowiedź Gran Turismo 7 Spec IV wywołała u mnie przyjemne poczucie nostalgii. Poniżej wyjaśnię z jakiego powodu.
Spec IV będzie czymś więcej niż kolejnym patchem
Polyphony Digital przygotowało aktualizację, która zdecydowanie wykracza poza standardowy zestaw kilku samochodów i poprawek. Gran Turismo 7 Spec IV zostanie udostępnione bezpłatnie w dwóch częściach. Pierwsza pojawi się w październiku, a druga w grudniu 2026 roku. Powód jest całkiem konkretny: twórcy przygotowali tak dużo nowej zawartości, że zdecydowali się podzielić ją na dwa etapy. Aktualizacja ma być również początkiem przygotowań do 30. rocznicy premiery pierwszego Gran Turismo, przypadającej w 2027 roku.
Już pierwsza część zapowiada się interesująco. W październiku do gry trafi Sportsland SUGO, sześć nowych samochodów oraz kilka funkcji związanych z kolekcjonowaniem i poznawaniem aut. Pojawi się między innymi sekcja Vintage, Car Concierge pozwalający łatwiej zamawiać samochody używane i legendarne, a także Driving Experiences z wyzwaniami przypisanymi do konkretnych marek. Rozbudowany zostanie również Car Viewer, a limit poziomu kolekcjonera pójdzie w górę.
Z sześciu samochodów pokazanych dotychczas można już rozpoznać między innymi BMW M5 E60 z potężnym silnikiem V10, wyścigową Hondę MUGEN MOTUL Civic Si Race Car ’87, Citroëna 2CV Charleston oraz Hondę Stepwgn. Do tego dochodzą Mazda RX-Vision GT3 Evo i Xiaomi Vision Gran Turismo. Pozostałych sześciu aut Polyphony Digital na razie nie ujawniło, więc tutaj nadal jest miejsce na niespodziankę.
Autumn Ring i wspomnienia z czasów PS1
Dla mnie jednak cała ta lista może zejść na drugi plan z jednego bardzo prostego powodu. W grudniu wróci Autumn Ring. Ten tor po raz pierwszy pojawił się w oryginalnym Gran Turismo i dla starszych fanów serii ma zupełnie inny ciężar emocjonalny niż kolejny nowoczesny obiekt. W GT7 otrzymamy zarówno klasyczny układ, jak i jego znacznie rozszerzoną wersję. Dzięki temu Gran Turismo 7 przestaje być dla mnie wyłącznie nowoczesną grą wyścigową na PlayStation 5, a zaczyna przypominać swoisty wehikuł czasu napędzany nostalgią.
Autumn Ring był jedną z moich ulubionych tras w pierwszym Gran Turismo. Do dzisiaj pamiętam wiele godzin spędzonych przed ekranem telewizora, kiedy zamiast bezmyślnie przechodzić kolejne gry, potrafiłem po prostu siedzieć i poprawiać swoje auto. Szczególnie ukochałem wtedy Dodge Vipera. Tuningowanie samochodu, testowanie zmian i późniejsze sprawdzanie, czy faktycznie udało się urwać kilka sekund z okrążenia, miało w sobie coś niezwykle satysfakcjonującego.
Mam pełną świadomość tego, że powrót Autumn Ring cieszy mnie znacznie bardziej niż mogłoby się wydawać komuś, kto patrzy na Gran Turismo wyłącznie przez pryzmat grafiki czy liczby samochodów. Na PlayStation 5 gra wygląda oczywiście zupełnie inaczej niż produkcja, którą pamiętam z PS1, ale pewne rzeczy nie potrzebują lepszych tekstur. Wystarczy znajomy zakręt, charakterystyczny układ toru i nagle człowiek przypomina sobie, gdzie był kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.
Nowe tryby mogą tchnąć życie w wyścigi
Druga część Spec IV, planowana na grudzień, również nie będzie tylko kolejną porcją samochodów. Oprócz Autumn Ring i kolejnych sześciu aut dostaniemy Family Mode, czyli tryb przygotowany z myślą o wspólnej zabawie dzieci, początkujących graczy i bardziej doświadczonych kierowców. To ciekawy kierunek, bo Gran Turismo przez lata potrafiło sprawiać wrażenie gry, która wymaga od użytkownika pewnego poziomu cierpliwości i zainteresowania motoryzacją.
Do tego dochodzą Shuffle Races z losowo dobieranymi samochodami oraz Online Drift Trials. Szczególnie ten pierwszy pomysł brzmi dla mnie interesująco, bo odbiera częściowo możliwość przygotowania wszystkiego wcześniej i zmusza do reagowania na sytuację. Czasami właśnie takie rozwiązania sprawiają, że wyścigi przestają być powtarzalnym odtwarzaniem wyuczonego schematu. Polyphony Digital zapowiedziało również kolejną ewolucję Gran Turismo Sophy oraz wyższy poziom trudności w Power Pack dla najbardziej wymagających graczy.
Podoba mi się też to, że twórcy nie zapomnieli o samej otoczce kolekcjonowania samochodów. Gran Turismo od zawsze było trochę cyfrowym albumem motoryzacyjnym, w którym równie przyjemne jak ściganie się bywało samo oglądanie aut. Nowy Car Viewer i Vintage mogą więc okazać się dodatkami, które docenią nie tylko osoby walczące o najlepszy czas na torze.
Brakuje mi tylko jednego, żeby naprawdę cofnąć czas
Patrząc na Spec IV z perspektywy zwykłego gracza, mam wrażenie, że Polyphony Digital bardzo dobrze wyczuło moment na taką aktualizację. Gran Turismo 7 otrzyma sporą porcję nowej zawartości, ale jednocześnie twórcy coraz mocniej przypominają, skąd ta seria właściwie się wywodzi. SUGO daje coś nowego, Autumn Ring przywraca kawałek historii, a samochody zostały dobrane tak, że obok sportowych maszyn pojawiają się również znacznie bardziej nietypowe konstrukcje.
Jako gracz, który nie uważa się za specjalistę od symulatorów, szczególnie doceniam właśnie tę różnorodność. Gran Turismo może być dla kogoś wymagającą zabawą w ustawianie samochodu i walkę o ułamki sekund, ale równie dobrze może być grą, którą odpala się wieczorem, siada wygodnie przed telewizorem i po prostu jeździ. I chyba właśnie dlatego seria przetrwała w mojej pamięci tak długo.
A gdyby tak twórcy poszli jeszcze o jeden krok dalej i dorzucili do listy utworów moje ukochane ''Sweet 16'' zespołu Feeder, to już w ogóle miałbym do czynienia z istnym wehikułem czasu i prawdziwą bombą nostalgii. Autumn Ring, stary Dodge Viper, muzyka z tamtych lat i Gran Turismo na ekranie. W takim zestawie nawet posiadacze PS4 mogliby na chwilę zapomnieć, że technologia zdążyła przez te wszystkie lata zrobić gigantyczny krok naprzód.
Gran Turismo 7 Spec IV nie będzie więc dla mnie po prostu kolejną aktualizacją. Będzie raczej przypomnieniem, dlaczego kiedyś tak bardzo lubiłem te gry. I jeśli grudniowy powrót Autumn Ring rzeczywiście wywoła choć część emocji, które pamiętam z pierwszego Gran Turismo, to Polyphony Digital może trafić w bardzo czuły punkt wielu starszych graczy. Tym bardziej że cała aktualizacja jest darmowa, a więcej informacji o jej zawartości ma zostać ujawnionych podczas Gran Turismo World Series w Singapurze 3 października.
