KRUPS Coffee Crush już w sprzedaży. Kompaktowy ekspres chce zawalczyć o miejsce w polskich kuchniach

Do niedawna automatyczny ekspres do kawy był w gruncie rzeczy synonimem sporego, ciężkiego sprzętu, który zajmował połowę blatu i kosztował więcej niż niejedna pralka. KRUPS postanowił trochę namieszać w tym układzie i wprowadził na polski rynek model Coffee Crush, znacznie mniejszy od typowych automatów, a przy tym wyceniony na około 1499 zł. Widać wyraźnie, do kogo producent kieruje ten sprzęt, czyli do wszystkich, którzy mają już dość kapsułek albo prostego ekspresu ciśnieniowego i marzą o automacie, ale niekoniecznie chcą się przy tym mocno zadłużać.
Tylko 15 cm szerokości, ale możliwości jest znacznie więcej
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to obudowa. KRUPS SA043BE0 Coffee Crush ma zaledwie 15 centymetrów szerokości, czyli mniej więcej tyle, ile zajmuje spora deska do krojenia, i spokojnie zmieści się nawet w kuchni, w której na co dzień trudno o wolne miejsce. Dla kogoś, kto mieszka w bloku albo kawalerce i zna codzienny problem z brakiem centymetrów na blacie, gdzie zwykły automat po prostu się nie mieści, może to być argument, który przeważy szalę na korzyść tego modelu.
Mimo niewielkich gabarytów producent nie poszedł na łatwiznę i nie zrezygnował z automatycznego młynka z metalowymi żarnami ani z ciśnienia na poziomie 15 barów. W topowej wersji Experience użytkownik dostaje pięć stopni regulacji grubości mielenia, możliwość ustawienia temperatury i intensywności napoju, a do tego trzy różne wielkości kawy do wyboru. Warto też zaznaczyć, że ekspres obsługuje nie tylko kawę ziarnistą, ale także mieloną, co z pewnością ucieszy osoby, które od czasu do czasu sięgają po wersję bezkofeinową.
Nie tylko espresso. Coffee Crush potrafi przygotować znacznie więcej
Nowy model nie zatrzymuje się na klasycznym espresso i lungo, bo w zależności od wersji urządzenia da się na nim przygotować także kawę przelewową, gorącą wodę do herbaty, a nawet modne w ostatnich latach cold brew. Wariant Experience ma ponadto dyszę parową, dzięki której spienimy mleko i przygotujemy cappuccino albo latte w domowym zaciszu. To spory zestaw funkcji jak na urządzenie tej wielkości i w tej cenie.
Producentowi zależało też na tym, żeby codzienna obsługa nie sprawiała nikomu kłopotu. Panel dotykowy jest intuicyjny i szybko można się do niego przyzwyczaić, a samo czyszczenie sprowadza się w praktyce do opróżnienia pojemnika na fusy i przepłukania wyjmowanych elementów pod bieżącą wodą. Nie trzeba więc po każdej kawie przechodzić przez skomplikowany rytuał konserwacyjny, co w wielu innych automatach bywa prawdziwą udręką.
Cena może okazać się największym argumentem
Segment automatycznych ekspresów do kawy w cenie do około 1500 zł robi się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej zatłoczony. KRUPS stara się wyróżnić Coffee Crush przede wszystkim tym, że łączy niewielkie wymiary z funkcjonalnością, jaką normalnie spotyka się w dużo większych modelach. Naprawdę niewiele automatów oferuje podobnie wąską obudowę, a jednocześnie zachowuje młynek, automatyczny proces parzenia oraz możliwość przygotowania kilku rodzajów napojów.
Coffee Crush stoi już na półkach polskich sklepów i można go kupić za około 1499 zł, choć ta kwota może się nieco różnić w zależności od sklepu i wybranej wersji wyposażenia. Jeśli dopiero rozglądasz się za swoim pierwszym automatycznym ekspresem albo po prostu masz dość tego, że sprzęt do kawy zajmuje pół kuchni, ten model śmiało można wpisać na listę ciekawszych premier tego roku. To zdecydowanie nie jest sprzęt dla domowych baristów z wysokimi wymaganiami, ale dla całkiem sporej grupy zwykłych użytkowników może się okazać naprawdę rozsądnym kompromisem między ceną, rozmiarami a możliwościami.