Lenovo ThinkPad P1 Gen 9. Mobilna stacja robocza, która coraz mniej przypomina klasycznego laptopa

Data dodania: 25-06-2026

Do niedawna mobilna stacja robocza kojarzyła się z czymś, co owszem, można było nazwać laptopem, ale raczej z grzeczności niż z przekonania. Takie urządzenia były ciężkie, grube i do pracy w terenie nadawały się głównie w teorii. Mobilność była w nich myślą poboczną, a nie priorytetem. Dzisiaj jest inaczej, a ThinkPad P1 Gen 9 całkiem dobrze to ilustruje. Lenovo zmieściło tu możliwości porównywalne z tym, co jeszcze niedawno stało pod biurkiem, w obudowie, którą da się realnie nosić ze sobą każdego dnia.

Ekran, który nie jest tylko kolejnym punktem w specyfikacji

Producenci laptopów bardzo lubią chwalić się ekranami, a marketingowe hasła potrafią brzmieć przekonująco aż do momentu, kiedy faktycznie siada się przed takim wyświetlaczem i okazuje się, że rzeczywistość rozmija się z obietnicami. Lenovo zastosowało w P1 Gen 9 16-calowy panel Tandem OLED o rozdzielczości 3200 x 2000 pikseli i tym razem za liczbami faktycznie coś stoi. Jasność sięgająca 1500 nitów w trybie HDR to parametr, który robi różnicę przy pracy przy oknie w słoneczny dzień, kiedy większość laptopów zaczyna kapitulować, a użytkownik walczy z własnymi odbiciami na ekranie. 


Pełne pokrycie przestrzeni barw DCI-P3 i odświeżanie do 120 Hz to z kolei rzeczy, które dla grafika czy montażysty nie są luksusem, tylko normalnym wymaganiem roboczym. W ofercie pojawią się też warianty z ekranami IPS, co jest sensownym ruchem dla osób, które potrzebują wydajnej maszyny, ale niekoniecznie chcą dopłacać za wyświetlacz klasy premium, bo ich praca po prostu tego nie wymaga.

Laptopy Lenovo w naszej ofercie:

Mocy raczej nikomu tutaj nie zabraknie

Laptop pracuje na procesorach Intel Core Ultra, a samo to niewiele mówi, bo "nowy procesor" to hasło, które słyszymy przy każdej premierze i po jakimś czasie przestaje cokolwiek znaczyć. Ciekawiej robi się przy grafice: w zależności od konfiguracji można wybrać zintegrowany Intel Arc Pro albo dedykowanego GeForce RTX 5070 z 12 GB VRAM, co jeszcze kilka lat temu brzmiałoby absurdalnie w kontekście urządzenia ważącego poniżej dwóch kilogramów. Komuś, kto renderuje, modeluje w 3D albo pracuje z materiałem wideo w wysokiej rozdzielczości, P1 Gen 9 raczej nie będzie ograniczał, a wąskim gardłem prędzej okaże się czas niż sam sprzęt. 


Lenovo przy okazji dorzuca narrację o sztucznej inteligencji, co nikogo nie powinno dziwić, bo robi to teraz praktycznie każdy producent. W przypadku profesjonalnych programów do projektowania czy obróbki mediów ma to jednak coraz więcej sensu, bo AI przestała być tam tylko ozdobnikiem i faktycznie potrafi przyspieszyć pracę.

Najciekawsza nowość może kryć się tam, gdzie mało kto patrzy

Kiedy porównuje się laptopy, rozmowa zazwyczaj kręci się wokół procesora, karty graficznej i ekranu, bo te elementy najłatwiej zestawić ze sobą. Tymczasem jedną z ciekawszych zmian w P1 Gen 9 jest pamięć LPCAMM2, czyli coś, o czym przy kawie raczej nikt nie rozmawia, a co może zmienić sposób myślenia o rozbudowie laptopów. 


Przez lata producenci stali przed wyborem: szybka pamięć LPDDR przylutowana na stałe albo wolniejsze moduły, które można wymienić. LPCAMM2 łączy jedno z drugim, dając użytkownikowi szybką i wymienialną pamięć jednocześnie. W nowym ThinkPadzie oznacza to nawet 96 GB RAM-u z prędkością do 9600 MT/s, a dodatkowo do 8 TB SSD PCIe Gen5, czyli konfigurację, która jeszcze niedawno wyglądałaby absurdalnie nawet przy stacjonarnej stacji roboczej.

Nadal ThinkPad, tylko znacznie potężniejszy

Lenovo nie próbuje na siłę zmieniać charakteru tej serii i dobrze, bo nie ma powodu. P1 Gen 9 wygląda jak ThinkPad, nie ma tu żadnych świecących pasków ani futurystycznych przetłoczeń, które za dwa lata będą wyglądały jak relikt. To stonowany, profesjonalny sprzęt, który przy wadze około 1,8 kg sprawuje się lepiej niż można by oczekiwać po maszynie z taką specyfikacją. Kilka lat temu coś o podobnych możliwościach byłoby zauważalnie cięższe i poręczniejsze jak cegła niż laptop.


Na pokładzie znalazły się Thunderbolt 5, HDMI 2.1, czytnik kart SD Express, Wi-Fi 7 i bateria 90 Wh, czyli wszystko to, z czego korzysta się każdego dnia, zazwyczaj nie myśląc o tym jako o czymś szczególnym, dopóki tego nie brakuje. Ceny startują od około 5560 dolarów, co po przeliczeniu daje mniej więcej 20,5 tys. zł i jest kwotą, której nie ma co owijać w bawełnę. Osoby kupujące taki sprzęt zwykle patrzą jednak przede wszystkim na to, ile czasu komputer im oszczędza, a pod tym względem nowy ThinkPad zapowiada się na jedną z ciekawszych mobilnych stacji roboczych ostatnich lat.

Laptopy w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756