LG stawia na nową jakość obrazu. Telewizory Micro RGB evo i Mini RGB evo są już w Polsce
LG od lat konsekwentnie pcha technologię telewizorów do przodu i trudno temu zaprzeczyć, patrząc na to, co firma regularnie pokazuje na targach i w sklepach. Tym razem producent wziął na cel segment premium LCD, który wielu branżowych komentatorów od jakiegoś czasu traktuje trochę po macoszemu, zakładając, że przyszłość należy wyłącznie do OLED-ów. Nowe serie Micro RGB evo i Mini RGB evo, które właśnie pojawiły się w polskich sklepach, mają być odpowiedzią na to przekonanie i pokazać, że ekrany LCD z podświetleniem RGB potrafią zaskoczyć nawet sceptycznych obserwatorów.
Kolory w centrum uwagi
Kiedy LG mówi o swoich nowych telewizorach, w kółko wraca jeden temat: kolory. Nie jest to przypadek, bo właśnie na precyzji odwzorowania barw producent oparł cały pomysł na te serie. Micro RGB evo korzysta z autorskiej technologii Micro RGB, która według LG pozwala uzyskać czystsze i bardziej nasycone czerwienie, zielenie i błękity niż w poprzednich generacjach paneli LCD, bez efektu rozmycia czy ''przeciekania'' kolorów, który od lat przyczepiał się do tej technologii jak rzep.
Flagowiec z linii Micro RGB evo robi przy tym coś, czego w telewizorach do niedawna w zasadzie nie spotykało się poza bardzo niszowymi propozycjami dla profesjonalistów: certyfikowane pokrycie przestrzeni barwnych BT.2020, DCI-P3 i Adobe RGB jednocześnie. Jeszcze kilka lat temu taki zestaw był symbolem sprzętu dla grafika czy kolorysty pracującego przy postprodukcji filmowej, nie zaś urządzenia kupowanego do rodzinnego salonu. Teraz oznacza to, że widz ogląda film naprawdę tak, jak chciał go pokazać reżyser, a nie w wersji okrojonej przez ograniczenia sprzętu.
Dwie serie, jeden cel
Oferta jest podzielona na dwie linie i dobrze, bo dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie, nie przepłacając za funkcje, których i tak nie wykorzysta. Micro RGB evo to opcja dla tych, którzy przy zakupie telewizora nie pytają ''ile to kosztuje?'', tylko ''co najlepszego mogę teraz dostać?''. Pracuje w nim procesor α11 AI Gen3, ten sam, który LG wkłada do swoich topowych OLED-ów i który odpowiada za skalowanie obrazu, poprawianie ostrości w czasie rzeczywistym i dynamiczne zarządzanie kontrastem scena po scenie.
Mini RGB evo jest z kolei propozycją dla tych, którzy chcą dostać jak najwięcej za rozsądne pieniądze, nie rezygnując przy tym z najważniejszych zalet nowej technologii. Tu w roli głównej występuje procesor α8 AI Gen3 oraz rozwiązanie Tandem LED, stawiające, podobnie jak w droższej serii na czystość barw i jakość czerni. Pełne pokrycie przestrzeni DCI-P3 i Adobe RGB sprawia, że nawet w tej, tańszej linii LG nie idzie na skróty tam, gdzie liczy się to najbardziej, czyli przy odwzorowaniu kolorów.
Duże ekrany i funkcje dla graczy
Oglądanie filmów to jedno, ale LG wyraźnie projektowało te telewizory z myślą o ludziach, dla których ekran w salonie pełni też rolę centrum gamingowego. Wybrane modele wspierają technologię Motion Booster 330, która w trybie Full HD pozwala osiągnąć odświeżanie rzędu 330 Hz, a to liczba, która jeszcze niedawno była domeną wyłącznie monitorów gamingowych. Ktoś, kto przesiada się na taki telewizor ze standardowego sprzętu pracującego z odświeżaniem 60 Hz, po prostu nie będzie chciał wracać, szczególnie przy dynamicznych grach akcji czy grach sportowych.
Poza samą płynnością obrazu nowe modele oferują też pełen pakiet funkcji, który powinien zadowolić zarówno graczy konsolowych, jak i tych korzystających z komputerów PC: Dolby Vision, Dolby Atmos, VRR i AMD FreeSync Premium są tu obecne bez żadnych cięć. Dochodzi do tego obsługa GeForce NOW, czyli grania strumieniowego bez potrzeby posiadania wydajnej karty graficznej czy konsoli pod telewizorem. LG wyraźnie chce, żeby te telewizory były gotowe na wszystko, niezależnie od tego, jak ktoś spędza wieczory przed ekranem.
LG chce pokazać, że LCD jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa
Patrząc na to, co LG prezentuje w seriach Micro RGB evo i Mini RGB evo, trudno oprzeć się wrażeniu, że firma traktuje tę premierę bardzo poważnie i nie zamierza dać się zepchnąć do narożnika przez rosnącą popularność OLED-ów. Inwestycja w zaawansowane podświetlenie RGB i procesory z tej samej półki, co flagowe modele OLED, to wyraźny sygnał, że LCD w wydaniu premium to nie przeszłość, tylko zupełnie oddzielna droga rozwoju z własnym potencjałem. Coraz więcej producentów skręca w tym kierunku, próbując połączyć najlepsze cechy obu światów: jasność i trwałość LCD z coraz bogatszą paletą barw i coraz głębszym kontrastem.
Dla polskich klientów najważniejsze jest to, że na te telewizory nie trzeba już czekać: modele Mini RGB evo trafiły właśnie do sprzedaży w kilku wariantach przekątnej, więc zainteresowani mogą sami wyrobić sobie zdanie. To dobra wiadomość, bo żaden test ani recenzja nie zastąpi własnych oczu i własnej kanapy. Wybrane modele znajdują się również w naszej ofercie. Czy nowe ekrany RGB naprawdę rzucą wyzwanie OLED-om, czy pozostaną niszowym wyborem dla entuzjastów, pokaże czas, ale samo pytanie zaczyna brzmieć poważniej niż jeszcze rok temu.
