Metapowierzchnia tworzy dziesiątki hologramów naraz. Ekrany mogą przejść prawdziwą rewolucję

Data dodania: 23-09-2026

Przyzwyczailiśmy się do tego, że ekran musi wyglądać jak to, co znamy od lat. Mamy LCD, OLED-y, Mini LED i kolejne generacje paneli, które próbują zaoferować lepszy kontrast, wyższą jasność oraz większą częstotliwość odświeżania. Tymczasem naukowcy coraz śmielej eksperymentują z rozwiązaniami, w których obraz nie jest już po prostu efektem świecenia milionów pikseli. Jednym z najbardziej interesujących kierunków są programowalne metapowierzchnie, czyli niezwykle cienkie struktury zaprojektowane tak, aby precyzyjnie manipulować falami.

Zamiast pikseli mamy precyzyjne sterowanie falami

Sama idea metapowierzchni brzmi trochę jak coś wyjętego z filmu science fiction, ale stoją za nią bardzo konkretne zjawiska fizyczne. Zamiast klasycznych pikseli otrzymujemy tysiące mikroskopijnych elementów, których właściwości można kontrolować. Odpowiednie sterowanie pozwala zmieniać sposób, w jaki fala odbija się od powierzchni, dzięki czemu można kształtować jej front i doprowadzić do powstania określonego obrazu holograficznego.


W tym przypadku kluczowe okazało się jednak coś jeszcze. Badacze nie wykorzystali wyłącznie przestrzennego rozmieszczenia elementów, ale również czas. Metapowierzchnia była przełączana według specjalnie opracowanych sekwencji, a padająca na nią fala o jednej częstotliwości była rozdzielana na wiele harmonicznych. Każda z nich mogła nieść inną informację, dzięki czemu jedna struktura była w stanie obsługiwać wiele holograficznych kanałów jednocześnie. Za projektowanie tych wzorów odpowiadał algorytm ST-GS, będący czasoprzestrzenną wersją algorytmu Gerchberga-Saxtona.


Sam eksperyment nie skończył się na 62 obrazach. Naukowcy pokazali również możliwość tworzenia hologramów wykorzystujących aż 1024 kanały w postaci rozkładów punktów, a sama metapowierzchnia osiągała częstotliwość odświeżania przekraczającą 1 MHz oraz równoważną przepustowość kodowania na poziomie 6 Gb/s. Nie oznacza to oczywiście, że właśnie znaleźliśmy sposób na zastąpienie domowego monitora. Pokazuje jednak, jak ogromny potencjał może mieć równoległe przetwarzanie informacji za pomocą sterowanych powierzchni.

Monitory w naszej ofercie:

Wyobraźmy sobie gry na takim ''monitorze''

Kiedy czytam o możliwości jednoczesnego generowania wielu hologramów, bardzo łatwo zacząć zastanawiać się, co taka technologia mogłaby oznaczać dla gier. Oczywiście dzisiejsze komputery PC nie mogą po prostu podłączyć takiej metapowierzchni zamiast monitora, a do prawdziwego holograficznego ekranu dla graczy droga jest jeszcze bardzo długa. Sama idea otwiera jednak wyobraźnię na naprawdę interesujące scenariusze.


Wyobrażam sobie grę, w której monitor przestaje być prostokątną taflą, a cyfrowy świat zaczyna wychodzić poza jego powierzchnię. Mapa mogłaby pojawiać się jako przestrzenny model, interfejs mógłby być rozmieszczony wokół właściwej sceny, a postacie mogłyby sprawiać wrażenie obecnych przed ekranem. Jeszcze bardziej odjechany scenariusz to gry, w których różne osoby patrzą na tę samą powierzchnię i widzą inne elementy obrazu, bo urządzenie wykorzystuje wiele niezależnych kanałów. To już brzmi jak coś, co spokojnie mogłoby pojawić się w filmie science fiction.


Na razie trzeba jednak mocno stąpać po ziemi. Opisana technologia została zademonstrowana w warunkach laboratoryjnych, a przedstawione obrazy nie są odpowiednikiem pełnokolorowej, swobodnie oglądanej projekcji 3D znanej z popkultury. Holograficzne wyświetlacze wciąż mierzą się między innymi z problemami dotyczącymi pola widzenia, wydajności, rozdzielczości, przepustowości oraz możliwości szybkiego i energooszczędnego sterowania. Nawet współczesne badania nad metapowierzchniami wskazują, że do ekranów rodem z filmów science fiction nadal potrzebny jest rozwój materiałów, metod produkcji i układów sterujących.

Hologramy to dopiero początek

Najciekawsze w tym eksperymencie jest zresztą to, że gry i domowe wyświetlacze wcale nie muszą być najważniejszym zastosowaniem tej technologii. Badacze wykorzystali ją także do demonstracji śledzenia wielu celów, a w przyszłości podobne rozwiązania mogą znaleźć zastosowanie w radarach, systemach obrazowania, czujnikach oraz komunikacji bezprzewodowej. Metapowierzchnia może bowiem nie tylko tworzyć obraz, ale również bardzo precyzyjnie kierować wiązki w różne miejsca.


To właśnie dlatego eksperyment z 62 hologramami jest dla mnie ciekawszy niż kolejna obietnica ''telewizora przyszłości''. Nie chodzi wyłącznie o to, żeby pewnego dnia postawić na biurku urządzenie, które wyświetli trójwymiarowego bohatera gry. Znacznie ważniejsza jest możliwość równoległego sterowania ogromną liczbą kanałów i wykorzystywania czasu jako dodatkowego wymiaru przetwarzania informacji. Zespół z Southeast University podkreśla zresztą, że kolejne prace mają zmierzać między innymi do zwiększenia możliwości sprzętu i połączenia czasoprzestrzennej holografii z kolejnymi sposobami kodowania informacji.


Nie wiemy więc, czy za kilka czy kilkanaście lat będziemy siedzieć przed komputerem bez klasycznego monitora i oglądać gry unoszące się nad biurkiem. Na razie byłoby to zdecydowanie zbyt daleko idące przewidywanie. Wiemy natomiast, że naukowcy znaleźli sposób na jednoczesne generowanie dziesiątek niezależnych hologramów z wykorzystaniem jednej programowalnej metapowierzchni. A jeśli dalszy rozwój tej technologii pójdzie w odpowiednim kierunku, granica między ekranem, projektorem, czujnikiem i urządzeniem komunikacyjnym może w przyszłości zacząć się naprawdę mocno zacierać.

Telewizory w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756