Mini LED przestaje być luksusem. Xiaomi wprowadza do Europy nową serię telewizorów

Data dodania: 26-06-2026
Czy właśnie skończyła się era drogich telewizorów Mini LED? Xiaomi ma mocny argument

Mam nieodparte wrażenie, że technologia Mini LED jeszcze do niedawna była reprezentowana przez produkty zarezerwowane głównie dla tych osób, które mogły sobie pozwolić na wydatek rzędu kilku, a nierzadko nawet kilkunastu tysięcy złotych. Uczciwie trzeba przyznać, że to niemałe kwoty. Na szczęście Xiaomi postanowiło to zmienić i właśnie wprowadziło na rynek europejski nową serię TV FX Mini LED, której ceny bardzo pozytywnie zaskakują.

Mini LED schodzi do niższej półki cenowej

Seria TV FX Mini LED dostępna jest w trzech rozmiarach: 43, 55 i 65 cali, a w Europie kosztuje odpowiednio 349 euro, 499 euro i 649 euro, czyli w przeliczeniu mniej więcej 1500 zł, 2140 zł i 2780 zł. Jeszcze rok czy dwa lata temu za taką kwotę Mini LED po prostu nie istniał, a przynajmniej nie w żadnym sklepie, do którego większość z nas zagląda. Za podobne pieniądze do wyboru był solidny, ale zupełnie nieporywający panel IPS albo VA z tradycyjnym podświetleniem i tyle.


Xiaomi celuje tu wprost w ludzi, którzy od dawna mieli dość swojego starego telewizora, ale nie chcieli wydawać fortuny na wymianę. Mini LED to nie tylko marketing bez pokrycia, bo ta technologia naprawdę robi różnicę, szczególnie jeśli chodzi o kontrast, głębię czerni i precyzję lokalnego przyciemniania. Moim zdaniem najlepiej widać to właśnie przy filmach HDR i ciemnych scenach, kiedy zwykły panel LED po prostu się poddaje i zamiast czerni serwuje nam szarawą mgiełkę.

Telewizory Xiaomi w naszej ofercie:

4K, HDR10+ i funkcje dla graczy

Każdy model ma panel 4K w technologii QD Mini LED i obsługuje HDR10+, HLG oraz tryb Filmmaker Mode, który jeszcze niedawno był domeną wyłącznie droższych urządzeń. Xiaomi chwali się też pokryciem 93 proc. przestrzeni barw DCI-P3, co na papierze wygląda bardzo zachęcająco i powinno przełożyć się na kolory bliższe temu, co twórcy filmów rzeczywiście zamierzali pokazać. Powiem szczerze, że zawsze podchodzę do takich deklaracji z rezerwą, bo między slajdem prezentacyjnym a tym, co widać na ekranie w salonie, potrafi być przepaść, i dopiero testy praktyczne pokażą, ile w tym rzeczywistości.


Producent wspomina też o możliwościach dla graczy, co cieszy, bo ta grupa kupujących coraz częściej sięga po telewizory zamiast dedykowanych monitorów. Bazowe 60 Hz po włączeniu trybu Game Boost rozkręca się do 120 Hz, co przy konsolach obecnej generacji ma realny sens. To nie jest propozycja dla kogoś, kto gra wyczynowo na komputerze PC i liczy każdą milisekundę opóźnienia, ale dla posiadacza PlayStation 5 czy Xbox Series X powinno być to w zupełności wystarczające.

Fire TV zamiast Google TV

Tutaj pojawia się jedna z bardziej zaskakujących decyzji projektowych, bo Xiaomi zdecydowało się zastosować platformę Fire TV od Amazona, a nie Google TV, do którego przyzwyczaiło nas wiele poprzednich modeli tej marki. Dostęp do Netfliksa, Prime Video, Disney+ i innych popularnych platform jest oczywiście zapewniony, a całość działa z asystentką Alexa i pilotem Bluetooth z osobnym przyciskiem do sterowania głosowego. Rozumiem tę decyzję biznesowo, ale myślę, że spora część kupujących będzie musiała przez chwilę pomyśleć, zanim poczuje się w nowym ekosystemie jak u siebie, zwłaszcza jeśli od lat korzystała z usług Google i ma wszystko tam poustawiane.


Poza oprogramowaniem zestaw prezentuje się przyzwoicie: dwa głośniki z Dolby Audio i DTS, 32 GB pamięci wbudowanej na aplikacje, dwuzakresowe Wi-Fi i Bluetooth. Do tego Xiaomi zadbało o metalową, smukłą obudowę, która naprawdę nie wygląda jak telewizor za 1500 zł. To coś, w czym ta firma jest wyjątkowo dobra od wielu lat i co sprawia, że unboxing takiego sprzętu daje poczucie, jakby się dostało coś z wyższej półki.

Xiaomi coraz mocniej naciska konkurencję

Premiera serii TV FX Mini LED to wyraźny sygnał, że Xiaomi chce poukładać swoją ofertę telewizorów w bardziej czytelny sposób. Tańsza seria FX ma być wejściem do świata Mini LED dla tych, którzy do tej pory kupowali klasyczne telewizory LCD albo QLED z niższego pułapu cenowego i jeszcze nie mieli powodu, żeby przepłacać. Droższe modele z rodziny TV S Mini LED pozostają dla tych, którzy szukają już czegoś więcej i są gotowi za to więcej zapłacić.


Jeśli ceny, które Xiaomi ogłosiło na start, utrzymają się po wejściu do kolejnych krajów europejskich, ta seria ma naprawdę duże szanse stać się jedną z najchętniej kupowanych propozycji w przedziale do 3000 zł. Technologia, która jeszcze niedawno była przywilejem bogatszych, trafia wreszcie tam, gdzie większość ludzi faktycznie robi zakupy. Konkurenci nie będą mogli udawać, że tego nie widzą, i prędzej czy później będą musieli zaproponować coś równie konkretnego, bo inaczej Xiaomi może po prostu odebrać im sporą część klientów.

Telewizory w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756