Na tym rowerze szosowym Orbea można się niemal położyć. Aerodynamika wchodzi na wyższy poziom

Nowy rower szosowy Orbea Orca Aero powstał w jednym celu – ma jeszcze bardziej poprawić osiągi w warunkach wyścigowych. Według hiszpańskiego producenta jest w stanie uzyskać nawet 21 watów przewagi nad wersją z 2022 roku. Inżynierowie nie skupili się jednak na samym układzie ramy, lecz tym, jak układa się ciało zawodnika. W praktyce na rowerze Orbea Orca Aero można się niemalże położyć.
Rower szosowy Orbea Orca Aero powstał z konkretną myślą
Pierwsze egzemplarze roweru szosowego Orca Aero pojawiły się podczas wyścigu Tour Auvergne Rhône Alpes. Producent specjalnie zaznaczył na ramie miejsca, które zmieniono względem poprzedniej generacji, pokazując w ten sposób skalę wprowadzonych modyfikacji.
Firma zwraca uwagę, że współczesne wyścigi szosowe są coraz szybsze. Z tego powodu marka nadal rozwija zarówno lekkie konstrukcje przeznaczone na górskie etapy, jak i modele nastawione przede wszystkim na aerodynamikę. Nowy rower szosowy Orbea Orca Aero ma jednak sprawdzać się nie tylko na płaskich trasach. Zdaniem producenta rower pozostaje bardzo efektywny również wtedy, gdy profil etapu obejmuje większą liczbę podjazdów.
Na tym rowerze można się prawie położyć
Podczas prac rozwojowych wykorzystano symulacje komputerowe CFD oraz badania w tunelu aerodynamicznym. Na tym jednak nie poprzestano. Rower Orca Aero testowano także na welodromie i podczas jazdy po drogach, korzystając z opinii zawodników ekipy Lotto Intermarche.
Same testy ramy wykazały poprawę aerodynamiki o 5,1 wata przy prędkości 50 km/h w porównaniu z poprzednią wersją. Znacznie większe oszczędności mają jednak wynikać z lepszego dopasowania pozycji kolarza. W nowym modelu obniżono położenie suportu o 78 mm. Dzięki temu zawodnik znajduje się nieco niżej nad ziemią, co ma poprawiać stabilność podczas szybkiej jazdy i pokonywania zakrętów. Dodatkową korzyścią jest zmniejszenie powierzchni wystawionej na działanie powietrza. W praktyce wygląda to tak, że na rowerze szosowym Orbea Orca Aero kolarz może się niemal położyć.
Regulowany kokpit, szerokie opony i lekka rama
Ponadto producent przygotował też szeroki zakres regulacji kokpitu. Klienci mogą wybierać spośród 13 kombinacji kierownicy i mostka, a wysokość można zmieniać za pomocą podkładek w zakresie 40 mm. Dodatkowo dostępne są dwa warianty sztycy pozwalające regulować przesunięcie siodła od 0 do 25 mm. Według Orbei sama optymalizacja pozycji może dać około 14 watów oszczędności przy prędkości 50 km/h.
Kolejnym elementem jest możliwość montażu opon o szerokości do 37 mm. To wartość rzadko spotykana w rowerach szosowych typu aero używanych przez zawodowców. Szersze ogumienie ma ograniczać straty energii powodowane przez wibracje na nierównym asfalcie i bruku. Producent szacuje, że zysk może wynosić od 6 do 7 watów. Najlepszy kompromis między aerodynamiką a oporami toczenia mają zapewniać opony o szerokości od 29 do 35 mm.
Rama waży około 900 gramów, a Orbea przekonuje, że jej sztywność jest zbliżona do konstrukcji typowo wspinaczkowych. Ma to przynosić dodatkowe korzyści podczas jazdy pod górę.
To jedno rozwiązanie nie pasuje do regulaminu Tour de France 2026
Na tym jednak nie koniec, bo w modelu Orbea Orca Aero zmiany objęły także sam kształt roweru. Zwężono główkę ramy, przeprojektowano widelec i poszerzono dolną rurę, aby lepiej kontrolować przepływ powietrza wokół bidonów. Tylna część konstrukcji stała się smuklejsza dzięki węższej rurze podsiodłowej oraz niżej poprowadzonym górnym rurkom tylnego trójkąta. Pojawiła się również nowa sztyca, a akumulator systemów Shimano przeniesiono w okolice suportu.
Orbea dopracowała nawet koszyki na bidony. Zostały osadzone niżej i lepiej zintegrowane z ramą. W modelu nadal dostępny jest również schowek montowany na dolnej rurze. Pełni on jednocześnie funkcję aerodynamicznej osłony i miejsca na niezbędne akcesoria. Element można jednak zdemontować, a podczas wyścigów organizowanych zgodnie z przepisami UCI nie jest on dopuszczony do użycia. Dlatego nie zobaczymy go na rowerach zawodników Lotto Intermarché podczas Tour de France 2026.