Nadchodzi wielki finał kultowej historii. Znamy datę premiery Final Fantasy VII Revelation
Po wielu latach w końcu doczekamy się finału jednej z najważniejszych historii w historii gier wideo. Square Enix potwierdziło, że Final Fantasy VII Revelation zadebiutuje na początku kwietnia 2027 roku, a najnowszy pokaz zdradził wiele nowych elementów rozgrywki. Czeka na nas ogromny świat, który przemierzymy sterowcem Highwindem oraz w końcu przyjdzie nam zagrać Vincentem oraz Cidem. Zapewniam, że to dopiero początek nowości.
Final Fantasy VII Revelation zakończy trylogię Remake
Dla formalności przypomnę, że Final Fantasy VII Revelation będzie trzecią i zarazem ostatnią odsłoną projektu rozpoczętego przez Square Enix w 2020 roku. Po Final Fantasy VII Remake i Final Fantasy VII Rebirth przyjdzie czas na zamknięcie historii, w której Cloud i jego towarzysze ponownie zmierzą się z Sephirothem. Wielbiciele siódemki wiedzą, że tym razem stawka jest wyjątkowo wysoka. Nad światem wisi widmo Meteoru, a potężne Weapons zaczynają siać spustoszenie na całej planecie. To najważniejszy i kulminacyjny moment dla całej historii. A biorąc pod uwagę, że ostatnia część przypada na 30. rocznicę oryginału… cóż, czuję, że faktycznie będziemy mieli do czynienia z czymś iście epickim.
Według twórców najważniejsza zmiana względem poprzednich części dotyczy samej skali eksploracji. Gracze otrzymają dostęp do Highwinda, czyli kultowego sterowca, który tym razem nie będzie wyłącznie środkiem transportu. Maszyna stanie się bazą wypadową całej drużyny, a z jej pokładu będzie można swobodnie przemierzać kolejne obszary świata. Po dotarciu w wybrane miejsce bohaterowie będą mogli wyskoczyć ze sterowca na spadochronach i wylądować niemal w każdym miejscu. Takie rozwiązanie ma dać znacznie większe poczucie swobody niż w poprzednich odsłonach. Zastanawia mnie tylko czy samą animację lotu będzie można pominąć, bo opadanie na spadochronie może z czasem okazać się przecież powtarzalne.
Highwind otworzy przed graczami zupełnie nowy świat
W najnowszym, blisko dziesięciominutowym materiale Square Enix pokazało, jak będzie wyglądać podróżowanie po świecie. Highwind pozwoli szybko przemieszczać się pomiędzy odległymi regionami, a następnie wysadzić drużynę w wybranym miejscu. Co ciekawe, poza skokami na spadochronach będzie również możliwość lądowania w tradycyjny sposób. Ale przypuszczalnie nie każda lokacja będzie do tego po prostu dostosowana.
Podróżować nie będziemy musieli pieszo. Już na ziemi czekać będzie na nas wierny chocobo o imieniu Piko. Ptak nie będzie jedynie sposobem na szybsze przemieszczanie się. Piko może uczestniczyć w walce, a jego umiejętność wysokiego skoku Air Dash pozwoli pokonywać większe odległości. W pokazanym fragmencie pojawiły się także inne nowe rozwiązania związane z eksploracją, w tym hak używany przez Yuffie do szybkiego przemieszczania się po dachach. Jednym z zaprezentowanych miejsc było Wutai, czyli ojczyzna Yuffie, która w tej odsłonie ma otrzymać znacznie więcej czasu ekranowego.
Oczywiście skoro świat przedstawiony będzie tak olbrzymi powrócimy do znanych już lokacji, które otrzymają zupełnie nowe misje i sekrety. Twórcy chcą, aby podróżowanie było integralną częścią przygody, a nie tylko sposobem na dotarcie do kolejnego znacznika. W praktyce może to oznaczać jedną z największych zmian w formule całej trylogii i wszystko wskazuje, że właśnie tak będzie. Zresztą sami zerknijcie na załączony materiał wideo.
Vincent i Cid wreszcie staną się grywalnymi bohaterami
Do pełnoprawnego składu dołączą w końcu Vincent Valentine oraz Cid Highwind, którzy wcześniej nie byli dostępni jako grywalne postacie. Każdy z nich otrzyma własny styl walki. Vincent będzie korzystał przede wszystkim z broni palnej i walki na średnim dystansie, a dodatkowo będzie mógł w dowolnym momencie przemieniać się w znaną formę Galian Beast.
Cid ma natomiast walczyć za pomocą charakterystycznej włóczni. Jego styl będzie mocno związany z atakami z powietrza, co pozwoli mu wyróżnić się na tle pozostałych bohaterów – jakby nie patrzeć pierwotnie bohater mocno opierał się na klasie Dragoon. Co jednak ciekawsze, Square Enix nie zamierza poprzestać na dodaniu dwóch nowych postaci. W Revelation pojawi się także system FITS, który można traktować jako nową warstwę personalizacji drużyny. Do wyboru będą cztery role: Warrior, Knight, Black Mage oraz Summoner. Ich wyposażenie zmieni dostępne zdolności i sposób prowadzenia walki, dzięki czemu ta sama postać może pełnić zupełnie inną funkcję zależnie od wybranej klasy. Bo w sumie tak po prawdzie, to FITS jest po prostu mechaniką profesji.
Natomiast sam system będzie współpracował z rozwiązaniami znanymi z Rebirth, w tym z różnymi kombinacjami materii oraz łączonymi atakami Synergy. Widać wyraźnie, że autorzy nie chcą niczego przewracać, ale po prostu próbują znacząco poszerzyć znany i lubiany system walki – co jest zdecydowanie dobrą wiadomością. Mimo wszystko w moim odczuciu, dzięki wprowadzonym nowością przygotowanie drużyny przed trudniejszym starciem może mieć znacznie większe znaczenie niż wcześniej. Co nie ukrywam, bardzo mi się podoba.
Zdjęcie w pełnym rozmiarze









Final Fantasy VII Revelation już 8 kwietnia 2027 roku
A teraz najważniejsze, bo wiem, że właśnie na to czekacie. Na premierę Final Fantasy VII Revelation nie będziemy musieli aż tak długo czekać. Square Enix potwierdziło, że gra trafi do sprzedaży już 8 kwietnia 2027 roku. Co istotne, tym razem nie będzie mowy o wielomiesięcznej wyłączności na PlayStation 5. Finał trylogii zadebiutuje nie tylko na konsoli Sony, ale także na Xbox Series X, Xbox Series S i co ciekawe, nawet na Nintendo Switch 2. Oczywiście gra nie ominie komputerów PC i tam będzie dostępna za pośrednictwem Steam, Epic Games Store i Xbox na PC.
Wiemy już, że Square Enix przygotowało kilka wersji gry, w tym edycję standardową, Deluxe oraz kolekcjonerską. W sprzedaży cyfrowej pojawią się również droższe warianty zawierające przepustkę do dodatkowej zawartości fabularnej. Zapowiedziano już dwa rozszerzenia: pierwsze skoncentruje się na Sephirothcie, natomiast drugie na Vincencie i Turkach. Mają one trafić do graczy pomiędzy zimą 2027 roku a wiosną 2028 roku. Interesująco zapowiada się także edycja Trilogy Edition, w ramach której gracze otrzymają Final Fantasy VII Remake Intergrade, Final Fantasy VII Rebirth oraz Final Fantasy VII Revelation. To szczególnie istotna opcja dla osób, które dopiero zamierzają rozpocząć całą historię. W przypadku fizycznych wydań trzeba jednak pamiętać, że Square Enix wymaga połączenia z internetem w celu pobrania dodatkowych danych.
Po dwóch bardzo różnych odsłonach nowej trylogii Square Enix stoi więc przed najtrudniejszym zadaniem, jakim jest domknięcie historii, którą przez lata przebudowywano na oczach graczy. Revelation ma być największą częścią całego projektu i jednocześnie jego finałem. Będzie to również jedna z najważniejszych premier 2027 roku, a dla fanów gatunku jRPG jedna z najważniejszych gier od kilku lat. Nie pozostaje nic innego jak czekać, odkładać pieniądze i ewentualne dni urlopowe.
