Niespodziewany kłopot z grami na PlayStation 5 i nie tylko. To część planu czy pomyłka?

Data dodania: 29-04-2026
PlayStation 5

Wśród użytkowników PlayStation trwa zamieszanie związane z licencjami gier cyfrowych. Zaczęło się od tego, że posiadacze PS4 zauważyli konieczność ponownego potwierdzania licencji co trzydzieści dni. Początkowo wyglądało to na problem dotyczący tylko starszej konsoli i tylko gier kupionych po aktualizacji z marca 2026 roku. Szybko okazało się jednak, że sprawa jest szersza i dotyczy również tytułów na PlayStation 5.

Na problemy z licencjami gier na PlayStation 5 trafiono przypadkiem

Do większej grupy odbiorców dotarło to po materiale opublikowanym przez kanał Spawn Wave. Autor nagrania sprawdził cztery gry. Trzy z nich nabył w formie cyfrowej w różnych odstępach czasu, a jedna była w wersji fizycznej. Wszystkie działały normalnie, nawet gdy konsola nie była podłączona do internetu. Sytuacja zmieniła się w chwili, kiedy z PlayStation 5 Pro wyjęto baterię CMOS. 


To niewielki element, który odpowiada za przechowywanie informacji o czasie. Po jego usunięciu konsola nie była w stanie określić, ile dni minęło od ostatniej weryfikacji licencji. W efekcie dwie gry kupione po marcowej aktualizacji przestały się uruchamiać. Konsola wyświetliła komunikat o braku możliwości potwierdzenia licencji i poprosiła o ponowienie próby później. Po ponownym podłączeniu do internetu wszystkie tytuły działały bez problemu.

Konsole PlayStation 5 w naszej ofercie:

Co odpowiada PlayStation Support?

Materiał szybko rozszedł się po sieci i wywołał lawinę podobnych zgłoszeń. Wielu graczy zaczęło dzielić się własnymi historiami, w których gry cyfrowe odmawiały działania po dłuższym czasie offline. Niektórzy kontaktowali się z pomocą techniczną PlayStation i publikowali odpowiedzi, które sugerowały, że trzydziestodniowa kontrola licencji jest elementem nowego systemu, a nie błędem. Sony nie wydało jednak oficjalnego oświadczenia, co tylko zwiększyło zamieszanie.


Cała sytuacja wywołała też falę komentarzy przypominających kampanię Sony z E3 2013 roku. Wtedy firma otwarcie krytykowała Microsoft za planowane ograniczenia dotyczące gier fizycznych na Xbox One. W tamtym czasie Sony podkreślało, że ich konsole nie będą wymagały żadnych okresowych potwierdzeń. Dziś wielu graczy zauważa, że historia zatoczyła koło i że obecne działania stoją w sprzeczności z tamtymi deklaracjami.

Sony nie zabrało głosu w sprawie odkrycia graczy

W sieci nie brakuje osób, które traktują sprawę jako poważny problem. Inni uważają, że to tylko przejściowy błąd i że Sony w końcu wyjaśni sytuację. Na razie nie ma jednak jednoznacznego stanowiska firmy. Gracze pozostają więc w niepewności, czy trzydziestodniowe sprawdzanie licencji jest celowym działaniem, czy też efektem niezamierzonej zmiany w oprogramowaniu PlayStation 5 i PS4.


Do czasu oficjalnego komunikatu trudno ocenić, jak wygląda rzeczywisty zamysł Sony. Pewne jest tylko to, że temat wzbudza emocje i że wielu użytkowników nie chce, aby ich gry cyfrowe przestawały działać po miesiącu bez połączenia z siecią. Sprawa będzie wracać, dopóki firma nie przedstawi jasnego wyjaśnienia. Tymczasem użytkownicy zadają sobie pytanie, czy gry zakupione przez nich w wersji cyfrowej na pewno należą do nich? Odpowiedź nie musi być jednoznaczna.

Gry na PS5 w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756