Nowa Castlevania nadchodzi na Halloween. Belmontowie znów stają do walki z mrokiem

Data dodania: 16-06-2026

Fani Castlevanii czekali na nową odsłonę tak długo, że część z nich chyba przestała wierzyć, że czegokolwiek się doczeka. Tymczasem Konami ujawniło datę premiery Belmont's Curse i po raz pierwszy od lat zapowiedź nowej Castlevanii wygląda jak coś, za czym stoi prawdziwy pomysł, a nie tylko nazwa na pudełku. Najnowszy zwiastun pokazuje sporo fragmentów rozgrywki i zdradza całkiem konkretne szczegóły dotyczące fabuły oraz głównej bohaterki, więc wreszcie jest o czym porozmawiać.

Paryż w płomieniach i nowa bohaterka rodu Belmontów

Tym razem akcja przenosi się do roku 1499, a jej tłem jest średniowieczny Paryż, który powoli traci grunt pod nogami, gdy z mroku zaczynają wyłaniać się potworne istoty. Główną bohaterką jest Rose Belmont, córka Trevora, postaci doskonale znającej każdemu, kto miał kiedykolwiek do czynienia z serią, bo Trevor to jeden z najbardziej rozpoznawalnych pogromców wampirów w historii marki. 


Rose zostaje wciągnięta w spisek sięgający głęboko pod ulice Paryża i mury zamku Drakuli, a twórcy wyraźnie stawiają tu na coś więcej niż tylko kolejną opowieść o polowaniu na wampiry, chcąc pokazać historię dojrzewania młodej łowczyni, która dopiero uczy się, czym tak naprawdę jest jej dziedzictwo. Klimat zwiastunów mocno nawiązuje do gotyckich korzeni marki i dobrze to robi, bo są tu i monumentalne katedry, i mroczne katakumby, i groteskowi przeciwnicy, którzy od dekad robią za twarz Castlevanii.

Konsole PlayStation 5 w naszej ofercie:

Klasyczna Castlevania z nowoczesnym podejściem

Za produkcję odpowiadają studia Motion Twin oraz Evil Empire i dla kogoś, kto spędził kiedyś kilkadziesiąt godzin przy Dead Cells, sama ta informacja wyjaśnia bardzo dużo. Obydwa zespoły mają na koncie jeden z lepszych roguelite'ów ostatnich lat, więc widać od razu, skąd bierze się to postawienie na dynamiczną walkę i swobodniejszą eksplorację świata niż w starszych odsłonach serii. Najważniejszą bronią Rose pozostaje oczywiście legendarny bicz Vampire Killer, jednak jego zastosowanie wykracza daleko poza zadawanie obrażeń, bo bohaterka używa go też do przemieszczania się po lokacjach, wykonywania akrobacji i pokonywania przeszkód w sposób, który jeszcze kilka lat temu w Castlevanii byłby trudny do wyobrażenia. Na papierze brzmi to jak połączenie klasycznej metroidvanii z nowoczesnymi systemami mobilności i, co ważniejsze, w zwiastunie faktycznie tak wygląda.


Dużym dodatkiem jest system Arkanów, w którym pokonani bossowie zostawiają po sobie specjalne karty tarota pozwalające korzystać z ich mocy, co brzmi jak pomysł, który może albo wypaść świetnie, albo zamienić się w bałagan, zależnie od tego, jak dobrze zostanie zbalansowany. Wśród przeciwników pojawią się stare znajome twarze, takie jak Meduza, Śmierć czy Carmilla, ale twórcy zapowiadają też całkowicie nowe zagrożenia. Jednym z najciekawszych pokazanych do tej pory jest mroczna interpretacja Joanny d'Arc, co jest pomysłem ryzykownym, bo zahacza o prawdziwą historyczną postać, ale jednocześnie takim, który może naprawdę wyjść serii na dobre, jeśli zostanie sensownie poprowadzony fabularnie.

Rozbudowany rozwój postaci i własny styl walki

Belmont's Curse ma oferować znacznie większą swobodę w budowaniu postaci niż wcześniejsze części cyklu i muszę przyznać, że brzmi to bardzo zachęcająco. Oprócz bicza dostaniemy do dyspozycji liczne rodzaje uzbrojenia podzielone na siedem kategorii. Całość uzupełniają relikty zapewniające specjalne efekty ofensywne i defensywne, które mają nas zachęcić do mieszania oraz dobierania elementów pod własny styl gry. To dobre podejście, bo jedną z głównych bolączek wielu współczesnych gier akcji jest właśnie to, że mimo pozornej swobody w praktyce opłaca się tylko jeden schemat postępowania, a reszta opcji istnieje wyłącznie po to, żeby gracz miał poczucie wyboru. Różne kombinacje broni, reliktów i zdolności mają tu pozwalać tworzyć zupełnie odmienne style gry i nie pchać wszystkich w tę samą stronę, co brzmi jak coś, nad czym twórcy faktycznie się zastanawiali, a nie tylko wpisali do dokumentacji projektowej.


Deweloperzy zaznaczają jednocześnie, że mimo tylu nowych mechanik nie zamierzają odcinać się od dziedzictwa serii. Lokacje inspirowane klasycznymi Castlevaniami, eksploracja zamku i odkrywanie ukrytych przejść mają pozostać sercem rozgrywki, a nie wyłącznie ozdobnikiem serwowanym starszym fanom w ramach sentymentu. Widać, że zależy im na zachowaniu równowagi między tym, czym Castlevania była przez lata, a tym, czym realistycznie mogłaby być w 2026 roku, żeby trafić nie tylko do nostalgicznych trzydziestolatków, ale też do kogoś, kto o serii słyszał po raz pierwszy przy okazji animowanego serialu Netflixa.

Data premiery i ceny edycji

Castlevania: Belmont's Curse ukaże się 15 października 2026 roku na konsolach PlayStation 5, Xbox Series X i Xbox Series S oraz komputerach PC. Nintendo Switch 2 swoją wersję otrzyma nieco później, ale jeszcze w 2026 roku. Gra będzie dostępna w dwóch edycjach. Standardowa kosztować ma 29,99 dolarów, czyli około 110 złotych. Midnight Edition zaś ukaże się w cenie 39,99 dolarów, co przekłada się na mniej więcej 145 złotych. W tym drugim wydaniu znajdziemy takie dodatki jak cyfrowa galeria grafik, ścieżka dźwiękowa, dodatkowe kostiumy inspirowane Trevorem i Syphą oraz specjalny relikt Family's Grace.  A gracze składający zamówienie przedpremierowe dostaną na dodatek bonusowy strój nawiązujący do Alucarda.


Po ponad dekadzie od ostatniej dużej odsłony serii Konami w końcu robi coś, co wygląda jak przemyślana decyzja, a nie desperacka próba odgrzania kotleta na fali popularności serialu. Jeśli Motion Twin i Evil Empire dowiozą to, co obiecują zwiastuny, Belmont's Curse ma realną szansę stać się jednym z ważniejszych tytułów dla fanów metroidvanii w tym roku i przy okazji przypomnieć szerszej publiczności, dlaczego ta seria w ogóle jest warta uwagi.


Grę Castlevania: Belmont's Curse w przedsprzedaży możecie już znaleźć w naszej ofercie.

Gry akcji w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756