Nowy iPad mini z A20 Pro i OLED. Mały tablet Apple dostał potężne ulepszenia
Kompaktowe tablety mają jedną przewagę, której nie da się łatwo zastąpić nawet najlepszym laptopem. Można zabrać je niemal wszędzie, a przy tym nie rezygnować z wygodnego czytania, grania czy pracy z dokumentami. Apple postanowiło wykorzystać ten potencjał i przygotowało nowego iPada mini, który nie ogranicza się do kosmetycznych poprawek. To odświeżenie może zainteresować zarówno dotychczasowych fanów niewielkich tabletów, jak i osoby, które do tej pory nie znalazły dla siebie odpowiedniego urządzenia.
iPad mini 8 z ekranem OLED. Wreszcie zmiana, którą naprawdę widać
Nowy iPad mini zaprezentowany 26 października 2026 roku przynosi jedną z najbardziej wyczekiwanych zmian w historii tej serii. Zamiast dotychczasowego panelu LCD Apple zastosowało wyświetlacz OLED Super Retina XDR o przekątnej 8,5 cala. Poprzednik oferował ekran o przekątnej 8,3 cala, więc różnica na papierze nie jest ogromna, ale tym razem liczy się przede wszystkim technologia. OLED pozwala uzyskać znacznie głębszą czerń, wysoki kontrast i bardziej wyraziste kolory, co powinno być widoczne podczas oglądania filmów, przeglądania zdjęć czy grania.
Poprawiła się również jasność ekranu. Nowy iPad mini osiąga do 600 nitów przy wyświetlaniu treści SDR oraz do 1200 nitów szczytowo w materiałach HDR. Kontrast wynosi 2 000 000:1, a minimalna jasność może spaść do zaledwie jednego nita. To ostatnie rozwiązanie docenią przede wszystkim osoby, które lubią czytać wieczorem i nie chcą, żeby ekran niepotrzebnie męczył wzrok w ciemnym pomieszczeniu. W wybranych konfiguracjach dostępne będzie też szkło nanostrukturalne, ograniczające odblaski w mocnym świetle.
Co istotne, większy wyświetlacz nie oznacza wyraźnie większego urządzenia. Producent zachował kompaktowe wymiary, między innymi dzięki zmniejszeniu ramek wokół ekranu. Obudowa ma zaledwie 5,4 mm grubości, a podstawowy wariant Wi-Fi waży 255 g. Dla porównania poprzedni model ważył 293 g. Różnica może wydawać się niewielka, ale przy urządzeniu często trzymanym w jednej dłoni każdy gram ma znaczenie. Nowy iPad mini nadal powinien więc dobrze sprawdzać się w podróży, podczas czytania w łóżku czy korzystania z nawigacji.
A20 Pro w iPadzie mini. Mały tablet z mocą do gier i sztucznej inteligencji
Drugą istotną nowością jest czip Apple A20 Pro wykonany w procesie technologicznym 2 nm. Według deklaracji producenta procesor zapewnia do 60% wyższą wydajność wielowątkową niż poprzednia generacja, a grafika może działać nawet 2,7 razy szybciej. To ważna wiadomość dla osób, które wykorzystują tablet nie tylko do przeglądania internetu, ale również do wymagających gier, rysowania, obróbki zdjęć czy montażu materiałów wideo. Układ obsługuje także sprzętowe śledzenie promieni, co może poprawić jakość efektów świetlnych w zgodnych grach i aplikacjach.
Apple mocno akcentuje również możliwości związane ze sztuczną inteligencją. Producent deklaruje nawet 4,5-krotnie wyższą wydajność zadań AI niż w poprzednim iPadzie mini. Czip ma specjalne akceleratory Neural Accelerator w rdzeniach graficznych, a modele z 512 GB pamięci otrzymują podwójny 16-rdzeniowy system Neural Engine. Właśnie w tej konfiguracji różnice sprzętowe są szczególnie interesujące, choć nie każdy użytkownik będzie potrzebował dodatkowej mocy obliczeniowej. Przy wyborze warto pamiętać, że warianty z 128 i 256 GB mają pięciordzeniowy procesor, a wersja 512 GB otrzymuje sześć rdzeni CPU.
Tablet współpracuje z systemem iPadOS 27 i obsługuje Apple Intelligence, czyli zestaw funkcji wykorzystujących sztuczną inteligencję. Trzeba jednak zwrócić uwagę na istotne ograniczenie: dostępność poszczególnych rozwiązań zależy od języka i regionu. Wśród obsługiwanych języków Apple Intelligence nie ma obecnie polskiego, a nowa wersja Siri oparta na AI nie jest na razie dostępna w Unii Europejskiej. W Polsce nie należy więc zakładać, że wszystkie reklamowane możliwości będą działały od razu. Sam zapas wydajności pozostaje jednak dobrą wiadomością z perspektywy kilku kolejnych lat użytkowania.
Odporność IP67, lepsze głośniki i kamera do wideorozmów
Nowy iPad mini zyskał także odporność na wodę i pył zgodną z normą IP67. W warunkach laboratoryjnych oznacza to ochronę przy zanurzeniu na głębokość do jednego metra przez maksymalnie 30 minut. Nie jest to oczywiście zachęta do zabierania tabletu pod wodę, ale dodatkowe zabezpieczenie może okazać się przydatne w codziennych sytuacjach, na przykład podczas pracy na zewnątrz czy korzystania z urządzenia przy basenie. Warto jednocześnie pamiętać, że odporność nie jest wieczna, a uszkodzenia spowodowane cieczą nie są objęte standardową gwarancją.
Ciekawie zapowiada się również system audio Acoustic Display. Apple wykorzystuje specjalnie zaprojektowane przetworniki niskotonowe współpracujące z wyświetlaczem, a także ukryte głośniki wysokotonowe. Celem jest uzyskanie mocniejszego basu i czytelniejszych wysokich tonów bez konieczności zwiększania obudowy. W niewielkim tablecie takie rozwiązanie może mieć praktyczne znaczenie, zwłaszcza podczas oglądania seriali, grania czy prowadzenia rozmów wideo. Oczywiście nie zastąpi ono dobrych słuchawek ani pełnowymiarowego zestawu audio, ale powinno poprawić komfort korzystania z urządzenia bez dodatkowych akcesoriów.
Przednia kamera 12 Mpix Center Stage została przeniesiona na dłuższy bok urządzenia. To pozornie drobna zmiana, która ułatwia prowadzenie wideorozmów w orientacji poziomej, szczególnie gdy tablet stoi na biurku lub jest podparty etui. Tylny aparat również ma 12 Mpix i pozwala nagrywać wideo w 4K przy maksymalnie 60 klatkach na sekundę. Do tego dochodzi adaptacyjny flesz True Tone, który przydaje się nie tylko przy fotografowaniu, lecz także podczas skanowania dokumentów.
W kwestii łączności nowością jest układ Apple N1, zapewniający obsługę Wi-Fi 7, Bluetooth 6 i Thread. W modelach komórkowych zastosowano dodatkowo modem C2, który według producenta może zapewnić do 50% wyższe prędkości transmisji danych niż poprzednia generacja. Nowy iPad mini obsługuje też szybkie ładowanie: do 50% baterii w około 30 minut przy wykorzystaniu odpowiedniego zasilacza USB-C o mocy co najmniej 35 W. Producent deklaruje do 10 godzin przeglądania internetu przez Wi-Fi, choć rzeczywisty czas pracy będzie zależał od sposobu użytkowania.
Cena nowego iPada mini w Polsce. Czy warto czekać na premierę?
Przedsprzedaż nowego iPada mini ruszyła 28 października 2026 roku, natomiast regularna sprzedaż ma rozpocząć się 6 listopada. Podstawowa wersja z 128 GB pamięci i łącznością Wi-Fi kosztuje w Polsce 3499 złotych. Model z modemem komórkowym to wydatek od 4299 złotych. Dostępne są również konfiguracje z 256 i 512 GB pamięci, a wybrane warianty można zamówić z dodatkowym szkłem nanostrukturalnym, które ogranicza refleksy świetlne. Wersja Wi-Fi z 256 GB kosztuje 3999 złotych, a z 512 GB 4999 złotych. Warianty Wi-Fi + Cellular wyceniono odpowiednio na 4799 i 5799 złotych. Szkło nanostrukturalne jest dostępne w wybranych konfiguracjach 256 i 512 GB, za dopłatą zależną od wersji. Do wyboru są dwa wykończenia: północ oraz księżycowa poświata. Obsługiwane są zarówno Apple Pencil Pro, jak i Apple Pencil USB-C, ale akcesoria te trzeba kupić osobno.
Czy warto zainteresować się nowym modelem? Jeśli korzystasz ze starszego iPada mini, przesiadka może mieć sens przede wszystkim ze względu na ekran OLED, wyraźnie smuklejszą konstrukcję, większą wydajność i odporność IP67. To zestaw zmian, który wpływa na codzienne korzystanie ze sprzętu, a nie tylko na wyniki w testach. Z kolei posiadacze poprzedniej generacji powinni spokojnie zastanowić się, czy rzeczywiście wykorzystają nowe możliwości. Ekran OLED i szybszy czip są atrakcyjne, ale jeśli tablet służy głównie do czytania, notatek i przeglądania sieci, dotychczasowy model nadal może być wystarczający.
Największą zaletą iPada mini pozostaje połączenie wydajności z niewielkimi rozmiarami. Apple nie próbuje zmienić go w laptopa ani zastąpić nim większych tabletów. Zamiast tego rozwija urządzenie, które można wygodnie nosić przy sobie i sięgać po nie w chwilach, gdy smartfon okazuje się za mały, a komputer zbyt nieporęczny. Nowa generacja jest pod tym względem przekonującym krokiem naprzód. Pozostaje tylko pytanie, czy ekran OLED, lepsza wydajność i dodatkowa ochrona uzasadniają wyższą cenę w przypadku konkretnego użytkownika.
Łukasz Dąbrowski
Autor Media Expert
Uwielbiam poznawanie nowych historii w każdej możliwej formie: gry wideo, książki, filmy, komiksy czy też po prostu rozmowa z drugim człowiekiem. Nie ograniczam się do jednego gatunku, ale gdybym miał wskazać swojego faworyta to byłaby to fantastyka. W wolnych chwilach zanurzam się w literaturze, a gdy pogoda dopisuje to idę pograć w koszykówkę. Moim największym marzeniem jest napisać i wydać własną książkę.
