Nowy kontroler ROG nadchodzi. ASUS zapowiada ogromny skok szybkości i własny ekran

Rynek kontrolerów dla graczy z roku na rok coraz mocniej kręci się wokół dwóch spraw: szybkości działania i minimalizowania opóźnień. ASUS właśnie podsycił to zainteresowanie, publikując krótki zwiastun nowego urządzenia z serii ROG. Producent nie zdradził jeszcze pełnej specyfikacji ani nazwy sprzętu, jednak kilka detali widocznych na materiale wystarczyło, aby wywołać lawinę spekulacji. Moim zdaniem to dokładnie ten typ zapowiedzi, który ma za zadanie rozgrzać społeczność jeszcze zanim pojawią się jakiekolwiek konkrety.
Liczba 8000 mówi więcej niż cały zwiastun
Sam teaser trwa dosłownie chwilę, ale został zmontowany tak, by uwaga widza skupiła się na kilku konkretnych elementach. W oczy rzuca się przede wszystkim niewielki ekran umieszczony na obudowie kontrolera. To rozwiązanie nie jest właściwie żadną nowością, bo podobny wyświetlacz trafił już wcześniej do modelu ROG Raikiri Pro. Tym razem jednak ekran pokazuje tajemniczą liczbę 8000, która natychmiast rozpaliła wyobraźnię komentujących.
Wygląda na to, że chodzi tu o częstotliwość odczytu, czyli o polling rate, i to od razu na poziomie 8000 Hz. Mówiąc prościej, oznaczałoby to, że kontroler wysyła dane do komputera PC nawet osiem tysięcy razy w ciągu jednej sekundy, a jeszcze niedawno taka liczba brzmiała trochę jak żart albo obietnica bez pokrycia. Warto to zestawić z tym, co mamy obecnie na rynku: ROG Raikiri II pracuje przy 1000 Hz, natomiast starszy Raikiri Pro musiał zadowolić się zaledwie 250 Hz. Patrząc na te wartości obok siebie, naprawdę trudno nie zauważyć, jak duży to byłby skok w górę.
Czy przeciętny gracz w ogóle to odczuje? Mam spore wątpliwości, bo różnicę między 1000 a 8000 Hz raczej trudno dostrzec gołym okiem, chyba że ktoś ma naprawdę wyjątkowo wyczulony refleks w palcach. Z drugiej strony w szybkich grach sieciowych nawet ułamek sekundy potrafi zaważyć na wyniku starcia, zwłaszcza gdy gra się na najwyższym poziomie rywalizacji. I chyba właśnie dlatego kolejni producenci tak chętnie inwestują w rozwiązania skracające czas między wciśnięciem przycisku a reakcją, którą widzimy na ekranie.
Następca Raikiri Pro wydaje się niemal pewny
ASUS co prawda milczy na temat nazwy nowego sprzętu, ale w sumie nietrudno się domyślić, że patrzymy na następcę modelu ROG Raikiri Pro. Świadczy o tym choćby wyświetlacz OLED, a do tego dochodzi jeszcze charakterystyczny styl i wykończenie uchwytów w motywie ROG, które dość wyraźnie widać na nagraniu. Całość razem wzięta nie pozostawia wielkich wątpliwości, skąd wzięła się inspiracja dla tego projektu.
Jeśli te przypuszczenia się sprawdzą, można liczyć na powrót rozwiązań znanych już z wcześniejszych modeli marki. Chodzi tu chociażby o programowalne tylne przyciski, regulowane spusty, a także nowoczesne analogi wykorzystujące technologię TMR, która krok po kroku wypiera klasyczne moduły i przy okazji zmniejsza ryzyko pojawienia się efektu stick drift. Producent oficjalnie jeszcze niczego nie potwierdził, ale taki kierunek wydaje mi się dziś najbardziej prawdopodobny, a patrząc na strategię marki, chyba też najbardziej sensowny.
Konkurencja już oferuje 8000 Hz, ale ASUS chce pójść o krok dalej
Nie tak dawno temu, 1000 Hz uchodziło za wartość zarezerwowaną praktycznie wyłącznie dla sprzętu z najwyższej półki. Teraz na rynku zaczynają pojawiać się pierwsze modele oferujące nawet 8000 Hz, więc trudno się dziwić, że ASUS też nie chce zostać w tyle za resztą stawki. W końcu w tak konkurencyjnym segmencie stanie w miejscu bywa równoznaczne z cofaniem się.
Sama liczba na papierze jeszcze o niczym nie przesądza, o czym producenci czasem zdają się zapominać w swoich zapowiedziach. Liczą się przecież też ergonomia, solidność wykonania, to, jak kontroler współpracuje z komputerami i konsolami, a do tego możliwości personalizacji ustawień pod własne potrzeby. Patrząc na wcześniejsze modele ASUS, w których rozbudowane opcje konfiguracji zawsze grały pierwsze skrzypce, można się spodziewać, że i tym razem nowy sprzęt pójdzie w podobną stronę i zaoferuje graczom naprawdę szeroki wachlarz ustawień do majstrowania.
Premiera może nastąpić już tego lata
Na razie mamy tylko krótki zwiastun i hasło zapowiadające coś przełomowego, więc konkretów jak na lekarstwo. ASUS nie zdradził ani dokładnej daty premiery, ani ceny nowego kontrolera, co zresztą na tym etapie kampanii raczej nikogo nie dziwi. Z tego, co przekazał sam producent, wynika jednak, że do prezentacji urządzenia dojdzie jeszcze tego lata, a więc na konkrety chyba nie przyjdzie nam czekać zbyt długo.
Jeśli te wszystkie zapowiedzi znajdą pokrycie w gotowym produkcie, ASUS ma szansę wypuścić na rynek jeden z najbardziej zaawansowanych kontrolerów dla graczy PC, jakie obecnie można kupić. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i poczekać na pełną specyfikację, która pokaże, czy te imponujące 8000 Hz to wyłącznie chwytliwy element kampanii reklamowej, czy jednak realnie przełoży się na odczuwalną różnicę w trakcie samej rozgrywki. Ja osobiście podchodzę do tego z ostrożnym optymizmem, bo historia twardo pokazuje, że liczby na papierze nie zawsze przekładają się na to, co czujemy potem w dłoni, trzymając pada.