Oszustwo romantyczne w internecie. Fałszywa miłość może skończyć się utratą oszczędności
Jedna wiadomość, kilka komplementów i poczucie, że po drugiej stronie wreszcie znalazła się osoba, która naprawdę rozumie nasze potrzeby. Właśnie dlatego tak zwane oszustwo romantyczne jest bardzo skuteczne. Przestępca nie zaczyna bowiem od żądania pieniędzy, lecz powoli buduje pozorną relację. Dopiero gdy zdobędzie zaufanie rozmówcy, pojawia się problem i nagła potrzeba finansowa. Ale wówczas może być już za późno na rozpoznanie przestępy. Co w takich przypadkach robić?
Najpierw zainteresowanie, później prośba o pieniądze
Porozmawiajmy dziś o miłości, a dokładnie o miłości, która zaczyna się w internecie. Taka oczywiście jest jak najbardziej możliwa, ale coraz więcej przestępców wykorzystuje ludzi szukających drugiej połówki. Oszustwo na miłość, znane jest również jako romance scam. Opiera się oni przede wszystkim na manipulacji emocjami. Przestępca tworzy fałszywy profil w serwisie randkowym lub w mediach społecznościowych, a następnie zaczyna rozmowę z wybraną osobą – choć w tym kontekście bardziej pasuje słowo ofiara.
Profil oszusta nie musi przy tym od razu wyglądać podejrzanie. Wręcz przeciwnie – konto może przedstawiać atrakcyjnego lekarza, żołnierza, przedsiębiorcę czy osobę pracującą za granicą. W niektórych przypadkach oszuści podszywają się nawet pod osoby publiczne – ale tutaj powiedzmy sobie szczerze, że większość osób raczej nie uwierzy, że nagle napisał do nich Brad Pitt. Choć oczywiście o takich niefortunnych przypadkach czasami się słyszy.
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości ostrzega, że schemat polega na stopniowym zdobywaniu zaufania i dopiero późniejszym wykorzystaniu go do wyłudzenia pieniędzy. Relacja może rozwijać się przez tygodnie, a nawet miesiące. Rozmówca jest dostępny niemal codziennie, interesuje się życiem drugiej osoby i szybko zaczyna używać bardziej osobistego języka. Pierwszą czerwoną flagą jest fakt, że pomimo długiego okresu konsekwentnie unika spotkania na żywo. No i w końcu pojawia się ta jedna sytuacja. Smutna historia, która ma uzasadniać prośbę wyłudzenia pieniędzy. Może to być nagła choroba, wypadek, problemy z kontem, kłopoty z podróżą czy konieczność opłacenia dokumentów. Możecie teraz kiwać z głową, bo przecież kto by w to uwierzył. Ale jak się okazuje w Polsce takie przypadki są całkiem częstym zjawiskiem – przykładowo w lipcu 2026 roku policja informowała o 57-letniej kobiecie, która w wyniku internetowej relacji straciła aż 185 tys. zł.
Fałszywy profil to dopiero początek
Na co warto zwracać uwagę? Jednym z najbardziej charakterystycznych sygnałów ostrzegawczych jest bardzo szybka deklaracje uczuć. Jeżeli osoba poznana niedawno zaczyna mówić o miłości, wspólnej przyszłości albo małżeństwie, warto na chwilę się po prostu… zatrzymać. Nie oznacza to oczywiście, że każda intensywna internetowa znajomość jest oszustwem. Problem pojawia się wtedy, gdy romantycznym deklaracjom towarzyszy presja, tajemniczość i coraz bardziej niezwykłe historie. Ministerstwo Cyfryzacji zwraca szczególną uwagę również na unikanie rozmów wideo, niechęć do potwierdzenia swojej tożsamości oraz prośby o pieniądze lub poufne dane. To ostatnie wydaje się oczywiste.
Nie wszyscy wiedzą, że sama weryfikacja rozmówcy nie musi być skomplikowanym procesem. Warto przykładowo sprawdzić, czy zdjęcia profilowe nie pojawiają się w internecie przy innych nazwiskach – chociażby przez wyszukiwania w Google za pomocą grafiki. Można też poszukać informacji o podawanym miejscu pracy i zwrócić uwagę na niespójności w historii. Jeśli ktoś twierdzi, że mieszka w jednym kraju, pracuje w konkretnym zawodzie, a jego zdjęcia lub informacje prowadzą do zupełnie innych osób, jest to poważny sygnał ostrzegawczy. FTC również zaleca sprawdzanie zdjęć oraz informacji podawanych przez internetowego znajomego.
Uwaga! Oszust może wykorzystać nowe technologie
Dziś problem staje się jednak jeszcze bardziej złożony, ponieważ współczesny oszust nie musi ograniczać się do kilku skradzionych fotografii. Sztuczna inteligencja pozwala tworzyć przekonujące obrazy, przerabiać materiały wideo, a także generować wiadomości brzmiące naturalnie i dopasowane do konkretnej osoby. UKE zwracało uwagę na przypadek oszustwa, w którym wykorzystano wygenerowane przez AI zdjęcia i filmy mające uwiarygodnić fałszywą historię znanej osoby.
Dlatego sama rozmowa wideo nie powinna być dziś traktowana jako absolutny dowód tożsamości. Nie oznacza to, że każda rozmowa z użyciem kamerki internetowej jest fałszywa, ale przy podejrzanej znajomości warto wykorzystać kilka sposobów weryfikacji. Pomocne mogą być wyszukiwarki, serwisy społecznościowe czy nawet dodatkowy kontakt z osobą, której ufa się w realnym świecie. Szczególnie ważne jest też to, co dzieje się z urządzeniem. Jeśli rozmówca przesyła link, załącznik albo namawia do instalacji konkretnej aplikacji, nie należy robić tego bez zastanowienia. Ministerstwo Cyfryzacji wprost ostrzega przed otwieraniem podejrzanych linków i instalowaniem programów na komputerach stacjonarnych, laptopach czy na smartfonach.
Najważniejsza zasada? Nie wysyłaj pieniędzy!
Jednocześnie dochodzimy do najważniejszego. Najbardziej czytelny sygnał alarmowy pojawia się wtedy, gdy internetowa relacja zaczyna dotyczyć finansów. Niezależnie od tego, czy chodzi o przelew, kod BLIK, kartę podarunkową, kryptowaluty, "pożyczkę na podróż" czy inwestycję gwarantującą ogromny zysk, należy zachować szczególną ostrożność. CFTC ostrzega przed schematami, w których oszust najpierw buduje relację, a później przedstawia ofierze rzekomo atrakcyjne możliwości inwestowania w kryptowaluty lub waluty. Nigdy, ale to nigdy nie należy wysyłać pieniędzy nieznanej osobie.
Ale jeżeli jakimś cudem pieniądze zostały już przekazane, nie należy czekać ani wstydzić się zgłoszenia danej sprawy. W pierwszej kolejności warto skontaktować się z bankiem lub operatorem płatności i poinformować o oszustwie. Warto mieć zachowane archiwum wiadomości, zdjęcia, numery kont, dane profilu i inne dowody, które można wskazać jako przestępstwo. Sprawę należy oczywiście zgłosić policji oraz CERT Polska.
Najważniejsze jest jednak, aby nie obwiniać siebie. Romance scam został zaprojektowany właśnie po to, by ominąć racjonalne myślenie i wykorzystać zaufanie. Inteligencja czy doświadczenie w korzystaniu z internetu nie gwarantują odporności na manipulację. Niestety, albo jeszcze stety jesteśmy tylko ludźmi, dlatego nie bójmy się podejmować kroków gdy zostaliśmy w jakiś sposób oszukani. Bo obarczanie siebie winą nie zwróci nam pieniędzy na konto.
