Premiera tuż przed Tour de France 2026 to nie przypadek. Nowy rower szosowy Canyon ma błyszczeć w wyścigu

Tuż przed startem Tour de France 2026 byliśmy świadkami prezentacji nowego topowego modelu roweru szosowego Canyon – Aeroad CFR. Producent nie kryje swoich ambicji i przekonuje, że to będzie najszybszy jednoślad w całym wyścigu. W testach przeprowadzonych w tunelu aerodynamicznym uzyskał bardzo dobre rezultaty, choć jest w tym pewien haczyk.
Rower Canyon Aeroad CFR dostał kierownicę dla zawodowców
Największa zmiana w nowym modelu roweru szosowego Canyon, czyli Aeroad CFR dotyczy kokpitu. Producent wprowadził tu kierownicę CP0053 Race, która wcześniej była dostępna jedynie dla zawodowców. Teraz trafiła do seryjnej wersji CFR, a ponadto można ją również dobrać w programie MyCanyon albo jako ulepszenie dla innych modeli marki. Samą ramę zmieniono minimalnie, dodano jedynie standard mocowania przerzutki UDH od SRAM.
Nowa kierownica jest lżejsza o około 120 gramów od poprzedniej i ma być sztywniejsza. Według producenta daje też oszczędność około dwóch watów w tunelu aerodynamicznym. Resztę poprawy względem starszego Aeroada można przypisać innym elementom, takim jak napęd 1x, wyższe obręcze oraz szersza opona z przodu.
Ten rower szosowy można dopasować do własnych potrzeb
Istotne jest też to, że w rowerze Canyon Aeroad CFR zmieniony kokpit ułatwia przyjęcie bardziej opływowej pozycji. Kierownica ma większe rozchylenie, dłuższy zasięg i niższe ustawienie. Canyon twierdzi, że dzięki temu kolarz może zmniejszyć swoją powierzchnię czołową i zyskać nawet kilkadziesiąt watów.
Kupujący dostają też więcej możliwości dopasowania roweru do siebie. Do wyboru są dwie szerokości kierownicy i kilka długości mostka. Można też wybrać różne warianty sztycy, w tym wersję bez offsetu albo bardziej komfortową konstrukcję VCLS. W konfiguratorze pojawiły się także nowe opcje kół. Rower szosowy Canyon Aeroad CFR został więc pomyślany tak, by nie tylko oferował znakomite osiągi, ale też był wygodny i przystosowany dla osób o zróżnicowanych warunkach fizycznych.
Canyon współpracuje z różnymi drużynami kolarskimi
W kontekście nadchodzącego Tour de France 2026 warto pamiętać, iż Canyon współpracuje z kilkoma zespołami World Tour i wszystkie będą mogły korzystać z odświeżonego Aeroada podczas największych wyścigów. Nie oznacza to jednak, że zobaczymy dokładnie taką samą specyfikację jak w testach. Mathieu Van der Poel pozostanie przy napędzie 2x, a jego drużyna używa innych opon i komponentów niż wariant LTD.
Te szczegóły mają realny wpływ na wyniki w tunelu aerodynamicznym. Z jednej strony konfiguracja 1x daje niższy opór, bo znika przednia przerzutka i druga tarcza. Z drugiej strony zespoły dobierają sprzęt pod swoje potrzeby i warunki wyścigu. W praktyce może się więc okazać, że ustawienia używane przez zawodowców są równie efektywne, choć inne niż te z testów.
W pomiarze w tunelu był jeden haczyk
W przypadku roweru szosowego Canyon Aeroad CFR pomiar w tunelu aerodynamicznym dotyczył wariantu LTD z napędem SRAM w układzie 1x. Tymczasem Mathieu van der Poel oraz jego zespół Alpecin Premier Tech korzystają z osprzętu Shimano i klasycznej korby z dwiema tarczami. Podobnie często wygląda to w ekipie Movistar, mimo że ta używa komponentów SRAM. Takie różnice mają znaczenie, ponieważ wpływają na opory powietrza i ostateczny wynik testu.
Dla porównania inne rowery sprawdzane przez magazyn TOUR wypadają nieco gorzej. Van Rysel RCR F osiągnął 200 watów, Ridley Noah Fast 202, a Scott Foil RC 203. Maszyny używane przez Pogačara i Vingegaarda uzyskały po 204 waty. Różnice są niewielkie, ale w zawodowym peletonie każdy wat może mieć znaczenie. Najwięcej pokaże jednak samo Tour de France. To będzie prawdziwy chrzest bojowy dla tego modelu.