Procesory Intel potrzebują głębokich zmian? Producent opublikował wymowne ogłoszenie

Procesory Intel mogą niebawem przejść przez etap poważnych zmian. Firma chce spróbować zapobiegać sytuacjom, gdy komputery tracą stabilność lub działają mniej efektywnie, niż sugerują to ich parametry. Wiele w tej kwestii mówi ogłoszenie o pracę, które opublikował znany producent podzespołów.
Procesory Intel wymagają rekonstrukcji?
Intel od kilku lat rozwija procesory oparte na mieszanych typach rdzeni. W każdej nowej generacji pojawiają się różne układy rdzeni wydajnościowych, energooszczędnych i od niedawna także rdzeni związanych z przetwarzaniem AI. Taki kierunek przyniósł jednak sporo komplikacji. W grach i innych wrażliwych aplikacjach użytkownicy muszą zmagać się z zachowaniem systemu operacyjnego, który nie zawsze wie, na których rdzeniach powinny działać konkretne zadania. W efekcie komputer potrafi tracić stabilność lub działać mniej wydajnie, niż pozwala na to sama specyfikacja. Wygląda na to, że Intel przygotowuje kolejny etap zmian, który może oznaczać poważne przemyślenie całej konstrukcji procesorów.
Świadczy o tym nowe ogłoszenie rekrutacyjne na stanowisko Starszego Inżyniera ds. Weryfikacji CPU. Ten etat przeznaczony jest dla osób, które nie tylko potrafią pracować blisko samego projektu procesora, lecz także mają doświadczenie w analizowaniu logicznej struktury układu, zanim zostanie on przeniesiony do krzemu. Co ciekawe, osoba na tym stanowisku ma trafić do zespołu o nazwie Unified Core. Intel nie ogłosił dotąd istnienia takiej grupy, co sugeruje, że chodzi o prace nad nową rodziną rdzeni albo poważnie zmienionym podejściem do całej architektury.
Zespół Unified Core odmieni procesory Intel?
Intel nie zdradza, nad czym pracuje zespół Unified Core, jednak wcześniejsze przecieki sugerowały, że firma może rozważać przejście na jednolitą architekturę rdzeni. Obecne konstrukcje, począwszy od Alder Lake, składają się z dwóch typów. Rdzenie wydajnościowe odpowiadają za zadania wymagające dużej mocy obliczeniowej, a efektywnościowe mają działać przy niższym poborze energii. W praktyce połączenie tych dwóch podejść nie zawsze działa tak dobrze, jak powinno. W 2024 roku procesory Intel Lunar Lake pożegnały się także z HyperThreadingiem, który działał w nich od ponad dwóch dekad. To kolejny sygnał, że firma szuka nowej tożsamości architektonicznej.
Intel musi szukać ulepszeń dla swoich sprzętów, zwłaszcza mając na uwadze działania AMD. Procesory Ryzen od lat cieszą się dobrą opinią pod względem wydajności i przewidywalnego działania. Najnowsze modele wykorzystują zarówno rdzenie Zen 5, jak i Zen 5c. Obie wersje korzystają z tej samej mikroarchitektury, co upraszcza projektowanie i sprawia, że system operacyjny łatwiej zarządza obciążeniem. Kolejna generacja Zen 6 ma iść w tym samym kierunku i dalej rozwijać dotychczasowe pomysły.
Nowe procesory Intel nie pojawią się prędko
W społeczności graczy widać pewne zmęczenie tym, co dzieje się z procesorami Intela. Wiele osób narzeka na kłopoty z konfiguracją komputerów, zwłaszcza gdy gra wymaga użycia określonych rodzajów rdzeni. Problemy pojawiają się też w sytuacjach, kiedy dana produkcja nie potrafi właściwie rozpoznać, które rdzenie powinny obsługiwać najważniejsze operacje. Część użytkowników wyłącza więc te efektywnościowe albo eksperymentuje z ustawieniami w BIOS, aby uzyskać stabilność.
Jeśli Intel tworzy nową architekturę, to zatrudnienie osoby odpowiedzialnej za jej weryfikację oznacza wejście w etap bliższy finalizacji projektu. Prace nad procesorami trwają wiele lat, dlatego zmiana może pojawić się w produktach dopiero za jakiś czas. Sam fakt istnienia zespołu Unified Core sugeruje, że firma rozważa ujednolicenie konstrukcji i odejście od podziału na dwa typy rdzeni. Gdy Intel ujawni szczegóły, dowiemy się, czy jest to jedynie ewolucja obecnego pomysłu, czy zupełnie nowy etap w historii architektury x86.