Soccer Kid Collection przypomni szalone czasy platformówek z lat 90. To prawdziwa gratka dla fanów klasyki
Moda na retro nie zamierza zwolnić i jest to bardzo dobra nowina. Aż przypomniało mi się, jak zagrywałem się w klasycznego Soccer Kida na komputerze Amiga 500 i bardzo cieszy mnie fakt, że w grę będą mogli zagrać również młodsi gracze. Soccer Kid Collection już 18 czerwca pojawi się ponownie na współczesnych platformach do grania i tym razem w pakiecie zawierać będzie zarówno wersję ze SNES-a, jak i wydanie MS-DOS.
Kopanka inna niż wszystkie
Lata 90. Były ciekawym okresem dla platformówek. Dominowały w nich głównie klony Mario i Sonica, ale pamiętam, że wśród wielu tytułów z gatunku, które wówczas ogrywałem na komputerze Amiga 500 moją uwagę najbardziej przykuwał Soccer Kid. I chyba nie ma co się nawet dziwić, bo gra starała się być, cóż po prostu inna.
Zamiast standardowego skakania po przeciwnikach, twórcy postawili na piłkę nożną jako główny element rozgrywki. Bohater nie walczył pięściami ani bronią — przeciwników eliminowało się strzałami, główkami czy efektownymi przewrotkami. Również fabuła była nawet jak na ówczesne czasy absurdalna. Otóż kosmici rozbijają Puchar Świata na kawałki i rozrzucają jego fragmenty po całym globie. Gracz wyrusza więc w podróż przez różne kraje, próbując odzyskać najważniejsze trofeum. Choć dziś brzmi to jak pomysł z kreskówki emitowanej w sobotni poranek, tak właśnie ten klimat sprawił, że gra po latach zyskała status małego kultowego klasyka.
Nowa kolekcja, o której mowa ma zachować oryginalny charakter, ale jednocześnie dodając doń kilka współczesnych usprawnień. Pojawią się między innymi miejsca zapisu, dzięki którym nie będzie już trzeba przechodzić za każdym razem całych etapów od początku. Nie zabraknie też filtrów CRT imitujących stare kineskopowe telewizory oraz galerii archiwalnych materiałów, okładek i instrukcji.
To dobra gra, ale gracze są dziś bardziej wymagający
Przez ostatnie lata wydawcy coraz częściej odświeżają zapomniane produkcje z pierwszej połowy lat 90. Ale problem polega na tym, że wiele z nich sprawdza się jedynie jako ciekawostka dla kolekcjonerów wspomnień. Mechaniki bywają toporne, poziom trudności frustrujący, a sterowanie wyraźnie już odstaje od współczesnych standardów.
Soccer Kid Collection ma jednak kilka atutów, które mogą pomóc tej grze się obronić. Najważniejszym pozostaje sam pomysł na rozgrywkę. Piłka zachowuje się tutaj niemal jak osobna postać — można prowadzić ją blisko siebie albo posłać daleko mocnym strzałem. W praktyce platformówka przypomina momentami zręcznościową grę sportową, co nawet obecnie wydaje się dość świeżym pomysłem.
Istotne jest też to, że twórcy nie próbują na siłę modernizować całej oprawy. Zamiast pełnego remake’u gracze otrzymają klasyczne wersje gry z drobnymi udogodnieniami. To ważne dlatego, że część remasterów kompletnie gubi klimat oryginałów.
Czy Soccer Kid wykopie sobie sukces na nowych konsolach?
Soccer Kid bez wątpienia najmocniej przemówi zapewne do osób pamiętających erę SNES-a i komputerów MS-DOS, ale nowa kolekcja może zainteresować też młodszych graczy. Bo współczesny rynek coraz częściej pokazuje, że istnieje na nim miejsce dla krótszych, bardziej zręcznościowych doświadczeń, które nie wymagają setek godzin – idealnym przykładem są tutaj wszelkie pikselowe gry z segmentu indie.
Dużą rolę odgrywa również specyficzny humor produkcji. Kolorowe poziomy, nieco groteskowi przeciwnicy i kompletnie szalony punkt wyjścia sprawiają, że gra mocno wyróżnia się na tle dzisiejszych realistycznych gier zręcznościowych. Trudno traktować ją do końca poważnie i właśnie na tym polega jej urok. Premiera Soccer Kid Collection została zaplanowana na 18 czerwca, a gra trafi na zarówno na komputery PC, jak i konsole PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox One, Xbox Series S, Xbox Series X oraz na Nintendo Switch i Nintendo Switch 2. Na ten moment nie ujawniono jeszcze ceny zestawu.
