Tadej Pogačar nie będzie mógł pojechać w Tour de France 2026 w tym zegarku. Powód może zaskakiwać

Colnago i Richard Mille połączyły siły, aby stworzyć jeden z najbardziej niezwykłych gadżetów, jakie pojawiły się ostatnio na styku kolarstwa i świata luksusu. Efektem tej współpracy jest zegarek Tourbillon Colnago RM 64-01, którego cena sięga niemal miliona dolarów. Choć w materiałach promocyjnych pojawia się Tadej Pogačar, słoweński mistrz nie będzie korzystał z tego modelu podczas wyścigów.
Zegarek Tourbillon dla Pogačara kosztuje fortunę
Nowy zegarek Tourbillon powstał w serii liczącej zaledwie 50 egzemplarzy. Jego cena została ustalona na 800 tysięcy franków szwajcarskich. W przeliczeniu daje to prawie milion dolarów amerykańskich i około 3,7 miliona złotych. To kwota, za którą można kupić kilka ekstrawaganckich samochodów albo duży dom w wielu europejskich krajach.
Richard Mille od kilku lat współpracuje z UAE Team Emirates XRG, czyli ekipą, której liderem jest Pogačar. Producent zegarków regularnie wykorzystuje obecność największych gwiazd peletonu do promocji swoich produktów. Słoweniec wielokrotnie startował już z zegarkami tej marki na nadgarstku. Mówiło się, że w Tour de France 2026 pojedzie właśnie z modelem Colnago RM 64-01. Nie byłby to pierwszy raz w tym sezonie. Podczas Paris-Roubaix miał na sobie model RM 67-02 i nie rozstawał się z nim nawet na sekundę. W przeszłości oprócz Pogačara zegarki tej marki nosili także Mathieu van der Poel i Julian Alaphilippe.
Pogačar nie założy zegarka Tourbillon przez kwestię bezpieczeństwa
Tym razem sytuacja wygląda jednak inaczej. Colnago poinformowało, że nowy zegarek nie pojawi się na ręce Pogačara podczas Tour de France. Powód jest prozaiczny. Producent rowerów szosowych uznał, że noszenie przedmiotu wartego blisko milion dolarów mogłoby rodzić problemy związane z bezpieczeństwem zawodnika. Trudno się temu dziwić, zwłaszcza że kolarze przez wiele tygodni podróżują, mieszkają w hotelach i nieustannie przebywają w otoczeniu tłumów kibiców.
Ten projekt był inspirowany konstrukcją roweru szosowego
Według Colnago projekt zegarka powstał z inspiracji konstrukcją roweru szosowego. Twórcy starali się przenieść do wnętrza mechanizmu elementy kojarzone z geometrią ram i układem napędowym. Szczególną uwagę zwracają mostki o kształcie nawiązującym do słynnych rur Gilco. To rozwiązanie dobrze znane fanom marki dzięki legendarnemu modelowi Colnago Master, który wyróżniał się charakterystycznymi profilami rur.
Nie zabrakło także innych odniesień do historii włoskiego producenta. Projektanci zastosowali detale inspirowane rowerami z serii C, a kolorystyka oparta na bieli, błękicie i złocie ma przypominać najbardziej prestiżowe modele Colnago z ostatnich lat. Na koronce znalazło się również rozpoznawalne logo marki w kształcie trefla.
Od strony technicznej zegarek oferuje ręcznie nakręcany mechanizm tourbillon oraz tytanowe mostki. Kopertę wykonano z materiału Azure Blue Quartz TPT, a część wykończeń przygotowano z czerwonego złota 5N.