Ten rower szosowy Specialized powstał specjalnie na Tour de France 2026. Evenepoel wyróżnia się w peletonie

Remco Evenepoel przyjechał na Tour de France z rowerem szosowym Specialized S Works Tarmac SL9, którego trudno nie zauważyć. Ten jednoślad już na pierwszy rzut oka przypomina o jego triumfie podczas igrzysk w Paryżu. Przód roweru, w tym widelec, pokryto złotym lakierem, który wyraźnie nawiązuje do zdobytego medalu. To model, który powstał specjalnie z okazji Tour de France 2026.
Rower szosowy Specialized nie został pomalowany przypadkowo
Efektowne malowanie nie jest jednak jedynym elementem wyróżniającym ten rower szosowy Specialized. Po przejściu do zespołu Red Bull-Bora-hansgrohe Evenepoel zmienił także dostawcę osprzętu. Zamiast Shimano korzysta teraz z grupy SRAM Red AXS. Dzięki temu mógł sięgnąć po specjalne złote komponenty przeznaczone dla mistrzów świata i mistrzów olimpijskich.
Złote akcenty znajdziemy między innymi na korbie 54/41 z ramionami o długości 165 mm. W podobnej stylistyce utrzymana jest również kaseta 10-36, która niemal w całości została wykończona na złoto. Ten sam motyw pojawia się na woskowanym łańcuchu, logotypach SRAM na klamkomanetkach, uchwycie licznika K-Edge oraz spodzie siodełka.
Trasa Tour de France 2026 miała znaczenie w tym projekcie
Choć nowy rower szosowy Specialized S Works Tarmac SL9 jest następcą modelu SL8, to sama konfiguracja roweru Evenepoela nie zmieniła się całkowicie. Kolarz nadal korzysta z kokpitu Roval Rapide. Wprowadził jednak jedną istotną korektę. W poprzednim sezonie używał kierownicy o szerokości 38 cm. Teraz zdecydował się na wariant 36 cm. Klamkomanetki ustawiono jeszcze węziej, na 28 cm, czyli dokładnie tyle, ile dopuszczają przepisy UCI. Dopiero w dolnym chwycie kierownica rozszerza się do 42 cm.
Zmiany pojawiły się również w kwestii kół rowerowych. Podczas prezentacji przed startem wyścigu rower wyposażono w zestaw Roval Rapide CLX III. Przednia obręcz ma głębokość 51 mm, a tylna 48 mm. To mniej niż w przypadku modelu Rapide CLX Sprint, z którego Belg korzystał wcześniej. Tam wartości wynosiły odpowiednio 63 i 58 mm. Niewykluczone, że wybór płytszych kół do tego roweru szosowego Specialized był związany z wymagającą trasą jednego z pierwszych etapów w Barcelonie. Na bardziej płaskich odcinkach Evenepoel może wrócić do bardziej aerodynamicznego zestawu.
Producent tłumaczy jednak, że zastosowanie płytszej tylnej obręczy wynika z testów aerodynamicznych. Według Specialized większa głębokość z tyłu nie przynosi dodatkowych korzyści, a jedynie zwiększa masę roweru. Belg pozostał natomiast wierny oponom rowerowym Specialized Cotton TLR o deklarowanej szerokości 30 mm. W praktyce ich rzeczywisty rozmiar jest nieco mniejszy. Tylna opona miała niespełna 29 mm szerokości, a przednia była odrobinę szersza.
Niska waga była celem producenta nie bez powodu
Cały rower waży około 7 kilogramów, czyli o 180 gramów mniej niż maszyna używana przez Evenepoela podczas poprzedniego Tour de France. To efekt zastosowania lżejszych kół, węższego kokpitu oraz grupy SRAM Red AXS, która jest minimalnie lżejsza od Shimano Dura-Ace.
Co ciekawe, sama rama roweru szosowego Specialized S Works Tarmac SL9 nie jest lżejsza od poprzedniczki. Według danych producenta waży nawet o 2 gramy więcej niż SL8. Producent przekonuje jednak, że liczy się przede wszystkim aerodynamika. W nowym modelu przeprojektowano widelec, zmieniono kształt przedniej części ramy, odchudzono sztycę oraz dodano element nazwany Win Fin między tylnym kołem a rurą podsiodłową. Wszystkie te modyfikacje mają poprawiać przepływ powietrza wokół roweru.
Według producenta efekt końcowy jest wymierny. Model Tarmac SL9 ma być o 4 waty szybszy od poprzedniego modelu, co pozwala mu rywalizować z najbardziej aerodynamicznymi konstrukcjami używanymi obecnie w zawodowym peletonie.