Trine 6: Together in Time zapowiedziane. Twórcy szykują największą zmianę w historii serii
Przez niemal dwie dekady seria Trine udowadniała, że gry platformowe mogą zachwycać nie tylko piękną oprawą, ale przede wszystkim ciekawymi zagadkami środowiskowymi. Twórcy ze studia Frozenbyte przygotowują kolejną odsłonę, a Trine 6: Together in Time ma połączyć znane elementy cyklu z zupełnie nowymi rozwiązaniami. Pierwsze informacje sugerują, że będzie to jedna z największych i najbardziej ambitnych części w historii całej serii.
Na scenę wkracza dwójka nowych bohaterów
Największą innowacją w serii będzie niewątpliwie dorzucenie do fabuły dwójki nowych bohaterów. Tym razem centrum wydarzeń staną się Moira i Adrius – młodzi poszukiwacze przygód, których nieudany skok uruchamia lawinę wydarzeń wpływających na los całego królestwa. Przypadek sprawia, że ich ścieżki przecinają się z doskonale znanymi fanom bohaterami: czarodziejem Amadeusem, złodziejką Zoyą oraz rycerzem Pontiusem. Razem będą musieli powstrzymać niebezpieczne zagrożenie związane z potężną, chaotyczną magią.
Każda z grywalnych postaci ma dysponować oczywiście własnym stylem walki oraz zestawem unikalnych umiejętności. Moira wykorzysta akrobatyczne ruchy i specjalną wstęgę pozwalającą poruszać się po otoczeniu, natomiast Adrius będzie korzystał z włóczni zarówno do walki, jak i do tworzenia prowizorycznych platform. Brzmi to nieco jak rozwinięcie i kombinacja umiejętności znanej nam trójcy.
Kooperacja stanie się fundamentem całej rozgrywki
Szósta część będzie nastawiona na współpracę i sami twórcy otwarcie się do tego przyznają. Zagadki mają zachęcać graczy do łączenia umiejętności różnych bohaterów, planowania działań i wspólnego eksperymentowania. Gra pozwoli bawić się w pojedynkę lub w grupie liczącej aż do czterech osób, zarówno lokalnie na podzielonym ekranie, jak i przez sieć. Dodatkowo pojawi się wsparcie dla rozgrywki międzyplatformowej.
Co jednak istotne, Frozenbyte nie zamierza zmuszać graczy do korzystania z konkretnych postaci przy wybranych łamigłówkach. Według zapowiedzi wszystkie zagadki będzie można ukończyć dowolnym bohaterem – a to jest już spora zmiana w stosunku do poprzednich przygód, gdzie do łamigłówek głównie wykorzystywaliśmy umiejętności czarodzieja. Według założeń takie podejście ma zapewnić większą swobodę i sprawić, że wybór postaci będzie wynikał z preferowanego stylu gry, a nie narzuconych ograniczeń. Choć na papierze brzmi to nieźle, tak osobiście nie jestem całkowicie przekonany, czy rozwodnienie mechanik jest dobrym wyborem. Ale czas pokaże.
Trzecią największą nowością w Trine 6 wydaje się mechanika spowalniania czasu. Każda postać otrzyma zdolność pozwalającą na chwilowe zwolnienie otoczenia, co może pomóc podczas precyzyjnych skoków, unikania pułapek czy starć z przeciwnikami. Równocześnie twórcy zapowiadają bardziej rozbudowany system walki. Przeciwnicy mają posiadać różne specjalizacje, a niektóre jednostki będą wzmacniały swoich sojuszników lub zapewniały im ochronę. Nie zabraknie również walk z potężnymi bossami.
Premiera już jesienią
Trine 6: Together in Time zadebiutuje dokładnie 17 września 2026 roku. Tytuł trafi na komputery PC, a także na konsole PlayStation 5, Xbox Series X i Xbox Series S. Wielbiciele przenośnego grania będą mogli spróbować swoich sił na zarówno na Nintendo Switch jak i Nintendo Switch 2. Jak więc widać, w zakresie sprzętowym twórcy przygotowali w zasadzie wersję dla każdego.
Seria Trine przez lata zbudowała wierną społeczność fanów, a kolejne odsłony regularnie przypominały, że gry platformowe wciąż mają ogromny potencjał. Wszystko wskazuje na to, że szósta część nie zamierza rewolucjonizować fundamentów marki, lecz rozwijać je w przemyślany sposób. Czy kolejna część odniesie sukces? Przekonamy się gdy zaczną opadać liście z drzew.
