Twórca Yakuzy w opałach. Czy to koniec Gang of Dragon od Nagoshi Studio?
Pod koniec 2025 roku wielu graczy widziało w Gang of Dragon duchowego następcę serii Yakuza. Nowy projekt Toshihiro Nagoshiego miał być widowiskowym powrotem do ulicznego klimatu Tokio, brutalnych porachunków i charakterystycznego japońskiego stylu narracji. Dziś wokół gry panuje jednak coraz większy niepokój, a kolejne sygnały sugerują, że projekt może nigdy nie zostać wydany. Co poszło nie tak?
Studio zniknęło niemal z dnia na dzień
Tak naprawdę o pierwszych problemach usłyszeliśmy już kilka miesięcy po oficjalnej prezentacji Gang of Dragon, które zostało ujawnione podczas The Game Awards 2025. Początkowo były to jednak jedynie niepotwierdzone plotki o trudnościach finansowych i napięciach wokół wydawcy NetEase. Nieco później sytuacja zaczęła robić się coraz bardziej niepokojąca…
Najpierw bez wyjaśnienia zniknął oficjalny kanał Nagoshi Studio w serwisie YouTube. Wraz z nim usunięto materiały promujące grę i te z za kulis produkcji. Co prawda konto po pewnym czasie wróciło do sieci, ale brak jakiegokolwiek komunikatu ze strony dewelopera tylko podsycił liczne spekulacje. Na tym się nie skończyło. Niedługo później przestała działać także oficjalna strona internetowa studia i dla wielu fanów był to moment, w którym faktycznie zaczęli się poważnie obawiać o przyszłość całego projektu.
Ostatnim gwoździem do trumny okazała się aktualizacja wizytówki firmy w Google Maps, na której ta została oznaczona jako "zamknięta na stałe". By jednak było ciekawiej, żadnego oficjalnego komunikatu wciąż nie opublikowano. Choć w sieci pojawiają się nawet informacje, że zniknęły oznaczenia firmy z biura w tokijskiej dzielnicy Ebisu.
NetEase wycofało finansowanie?
Ale gdy nie wiadomo o co chodzi, zawsze chodzi o… pieniądze. Według doniesień zagranicznych mediów NetEase zdecydowało się zakończyć finansowanie Nagoshi Studio już w maju 2026 roku. Powodem miały być dodatkowe środki – 44,4 mln dolarów – które były potrzebne na ukończenie Gang of Dragon. Dla inwestora była to kwota zbyt wysoka jak na projekt, który nadal był daleki od ukończenia.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że Toshihiro Nagoshi należy do najbardziej rozpoznawalnych twórców gier w Japonii. Po odejściu z Segi w 2021 roku jego współpraca z NetEase była przedstawiana jako początek nowego, ambitnego rozdziału dla obu stron. Samo Gang of Dragon od początku wyglądało jak produkcja, która pomimo korzeni w serii Yakuza posiadała własną tożsamość. Był to projekt wyjątkowo ambitny, który miał zadowolić zarówno weteranów jak i nowych graczy. Warto też wspomnieć, że tytuł choć był oficjalnie zapowiedziany na komputery gamingowe, miał również trafić na konsole obecnej generacji takie jak PlayStation 5 i Xbox Series X - tak przynajmniej zakładano i nie byłoby to zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wcześniejsze gry twórcy.
Należy jednak spojrzeć na wszystko nieco szerzej. Branża gier w ostatnich miesiącach przechodzi trudny okres. Coraz więcej dużych firm ogranicza inwestycje, zamyka studia i wycofuje się z bardziej ryzykownych projektów. NetEase również rozpoczęło restrukturyzację swoich gamingowych przedsięwzięć, a Nagoshi Studio stało się jedną z ofiar nowej strategii.
Fani wciąż mają nadzieję, ale czasu jest coraz mniej
Mimo fatalnych sygnałów część graczy nadal wierzy, że projekt uda się uratować. Karta na Steam Gang of Dragon wciąż istnieje, a sam Nagoshi do tej pory nie wydał jednoznacznego oświadczenia o anulowaniu projektu. Mówi się nawet, że twórca próbuje szukać środków u innych wydawców, ale problem polega na tym, że znalezienie inwestora dla tak kosztownej produkcji może być niezwykle trudnym i czasochłonnym przedsięwzięciem.
Cała historia pokazuje też, jak bardzo zmienił się współczesny rynek gier. Nawet znane nazwisko i ogromne doświadczenie nie gwarantują dziś sukcesu. Produkcja wysokobudżetowych tytułów stała się tak kosztowna, że jedna zła decyzja finansowa może przekreślić lata pracy całego zespołu. Jeśli Gang of Dragon nie ujrzy światła dziennego, dla fanów japońskich gier akcji byłaby to wyjątkowo wielka strata.
