Przesunięcia premier gier są zupełnie normalne, co nie zmienia faktu, że zawsze w jakiś sposób irytują graczy. Czasem jednak lepiej nieco dłużej poczekać – tak jest w przypadku Phantom Blade Zero. Studio S-Game poinformowało, że długo wyczekiwana produkcja nie trafi na rynek 9 września 2026 roku, jak wcześniej zapowiadano. Nowym terminem premiery został październik. Deweloperzy zapewniają, że dodatkowe tygodnie zostaną wykorzystane wyłącznie na dopracowanie najważniejszych elementów.
Dodatkowe tygodnie na ostatnie poprawki
Przesunięcie premiery oznacza około 50 dni dodatkowych prac nad grą. Według przedstawicieli S-Game nie chodzi na szczęście o tworzenie nowej zawartości czy gruntowne zmiany w mechanikach, ale o finalny szlif. Twórcy podkreślają, że chcą dostarczyć graczom możliwie najlepszą wersję gry już pierwszego dnia po premierze, zamiast później ratować sytuację serią dużych aktualizacji. No i za samo podejście należą się już brawa, bo wszyscy wiemy jak w obecnych czasach wyglądają niektóre gry na premierę.
W komunikacie skierowanym do społeczności studio przyznało, że decyzja nie była łatwa. Phantom Blade Zero od momentu pierwszej prezentacji w 2023 roku budzi bowiem ogromne zainteresowanie. Deweloperzy uznali jednak, że skoro mają możliwość jeszcze bardziej podnieść jakość swojego growego dziecka, powinni z niej skorzystać. Szczególny nacisk położono na ulepszenie modeli postaci, wyglądu lokacji oraz ogólnej warstwy wizualnej. Ważnym elementem prac pozostaje także optymalizacja dla różnych konfiguracji sprzętowych w przypadku komputerów gamingowych.
Ambitny projekt, który nie chce iść na kompromisy
Phantom Blade Zero to ambitny projekt, który wyróżnia się na tle wielu współczesnych gier akcji. Zwłaszcza nietypowym połączeniem mrocznej stylistyki fantasy i widowiskowych pojedynków inspirowanych chińskim nurtem wuxia. Twórcy od dawna podkreślają, że nie chcą być postrzegani wyłącznie jako kolejny przedstawiciel gatunku soulslike, choć część rozwiązań bez wątpienia może przywoływać skojarzenia z produkcjami FromSoftware.
Mniej więcej w czasie ogłoszenia obsuwy, zaprezentowano także nowy materiał z rozgrywki i trzeba przyznać, że całość wygląda naprawdę imponująco. Zwiastun pokazywał jeszcze więcej dynamicznej walki, efektownych animacji i niezwykle szczegółowych przeciwników, którzy robili wręcz kolosalne wrażenie. Studio nie ukrywa, że zależy mu na tym, aby produkcja zachwycała nie tylko na najmocniejszych konfiguracjach wyposażonych w nowoczesne karty graficzne, ale również na bardziej przystępnych zestawach komputerowych. Czyli kolejny raz podkreślona została kwestia samej optymalizacji. Miejmy nadzieję, że gra faktycznie nie będzie chrupała na żadnej platformie.
Jesień 2026 zapowiada się wyjątkowo gorąco
Nowa data premiery została ustalona na 29 października 2026 roku. Co ciekawe, takie umiejscowienie debiutu sprawia, że Phantom Blade Zero znajdzie się w samym środku niezwykle intensywnego okresu dla branży premierowego. Wrzesień i październik 2026 roku są już wypełnione głośnymi tytułami i wielu wydawców będzie walczyć o uwagę graczy. Mimo tego przedstawiciele S-Game przekonują, że harmonogram konkurencji nie miał i nie będzie mieć wpływu na podjętą decyzję.
W ocenie twórców sukces gry zależy przede wszystkim od jej wykonania, a nie od unikania innych premier. Takie podejście może wydawać się ryzykowne, ale jednocześnie pokazuje dużą pewność siebie studia. No i nie zapominajmy o tym, że opóźnienie nie oznacza całkowitej ciszy informacyjnej. S-Game zapowiedziało, że jeszcze tego lata wystartują zamówienia przedpremierowe. Towarzyszyć im będzie nowy zwiastun prezentujący niepublikowane wcześniej fragmenty rozgrywki.
To jednak nie koniec atrakcji. Studio przygotowuje również specjalny pokaz poświęcony wyłącznie Phantom Blade Zero. W trakcie kilkunastominutowej prezentacji twórcy mają szczegółowo omówić świat gry, system walki, eksplorację oraz rozwój bohatera. Zatem jeszcze przed premierą dowiemy się niemal wszystkiego o tytule i każdy z osobna zadecyduje czy nadal ma go na swojej liście zakupowej. Na zakończenie przypomnę, że poza komputerami gra trafi również na konsolę PlayStation 5.
