Xbox znów zacznie budować mur? Nowa szefowa odpowiada fanom w sprawie gier na wyłączność
Tytuły ekskluzywne na konsole od lat były przedmiotem gorących dyskusji wśród graczy. Czy dana platforma powinna dzielić się swoimi hitami z konkurencją, czy raczej skupić się wyłącznie na własnym ekosystemie? Niedawna wypowiedź nowej szefowej Xboxa, Ashy Sharma wywołała falę spekulacji i komentarzy. Choć to tylko dwa słowa, dla graczy mogą znaczyć więcej niż się wydaje. Sprawdzamy o co tyle zamieszania.
Xbox wraca do tematu exclusivów
Nie da się zaprzeczyć, że gry na wyłączność są jednym z najbardziej gorących tematów branży gier wideo. W ostatnich latach Xbox coraz częściej udostępniał swoje mocne tytuły, na konkurencyjne konsole. Zwłaszcza wydawanie ich na PlayStation 5 wywoływało wśród fanów marki największe poruszenie. Jak już wiemy, Phil Spencer odszedł na zasłużoną emeryturę, a jego miejsce zajęła zupełnie nowa twarz Asha Sharma. I właśnie o krótką wypowiedź nowej prezeski wszystko się rozbija. Ale co w zasadzie takiego powiedziała?
W zasadzie to niewiele, na jeden z komentarzy fana marki Xboxa, który dotyczył wydań ekskluzywnych Sharma odpowiedziała krótko "Słyszę was", ale… to już wystarczyło by podgrzać atmosferę wśród graczy. W sieci od razu pojawiło się mnóstwo spekulacji. Dla wielu jest to jawne przyznanie się, że stara strategia była błędem. Społeczność wręcz sugeruje, że być może nowe części Halo, Gears of War czy Forzy znów staną się tytułami na wyłączność Xboxa. Ale… nie dajmy się zwariować.
Głos społeczności, a rzeczywistość biznesowa
Fani Xboxa co prawda z nostalgią spoglądają w przeszłość, gdy na ich ukochanej platformie dominowały wielkie i kultowe marki. Dla wielu z takich osób, były one zresztą argumentem do zakupu konsoli, bo przecież omawiane tytuły prezentowały sobą zupełnie inne doznania niż na konkurencyjnym sprzęcie takim jak PlayStation 5. Przez takie osoby, prosty komentarz Sharmy został odczytany wręcz jako obligacja powrotu do dawnych założeń.
Ale jest też druga strona medalu. Xbox oficjalnie potwierdził strategię na najbliższe lata i nagłe jej zmienienie mogłoby się negatywnie odbić na wizerunku firmy. Już teraz wiadomo, że kolejne gry z obozu zielonych trafią na PS5. Dobrym przykładem jest tutaj chociażby nowe Fable, które w dniu premiery ma się pojawić na wielu konsolach.
Co prawda firma nie może ignorować głosów fanów, ale rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Pod względem biznesowym porty sprzedają się naprawdę świetnie. Przykładowo Forza Horizon 5 sprzedała się na konsoli Sony w milionach kopii, co wygenerowało setki milionów dolarów przychodu dla Microsoftu. Zatem wypowiedź Sharmy jest w tym kontekście dość niefortunna. Nowa prezes co prawda podkreśla znacznie fanów marki, ale nie można jej wypowiedzi traktować jako deklaracji zmiany polityki całej firmy. Jest to prędzej jej gest zrozumienia wobec społeczności.
Czy era multiplatformowości się kończy?
Bynajmniej. Co nowa szefowa marki Xboxa wywołała swoją wypowiedzią wielkie zamieszanie. Ale wątpliwym jest czy w tak prosty sposób można zdefiniować całą strategię firmy, która jest budowana już od kilku dobrych lat. Microsoft boryka się z licznymi problemami i bardziej chodziło tutaj o ocieplenie wizerunku. Jakby nie patrzeć, nowa szefowa została postawiona przed niełatwym zadaniem i jej wypowiedź należy bardziej postrzegać jako otworzenie się na dyskusję z fanami. Sharma stara się tym samym zrozumieć czego tak naprawdę oczekuje społeczność przed którą została nagle postawiona.
Czy to zwiastun powrotu exclusivów na Xbox Series X i Xbox Series S? Na razie nic na to nie wskazuje. Ale jedno jest pewne. Temat na nowo ożywił debatę o tożsamości Xboxa i o tym, jaką przyszłość platforma chce budować. Czy będzie to obóz bardziej zamknięty, który zapewni nam unikalne treści, czy bramka zostanie otworzona jeszcze bardziej na oścież i w najbliższych latach nikt nie zdoła jej zamknąć? Najbliższe miesiące i już… bardziej konkretne wypowiedzi Sharmy odpowiedzą nam na te pytania.
