Xiaomi Mijia Smart Tea Bar Pro to nie zwykły czajnik. Ma kilka ciekawych funkcji

Miłośnicy kawy od dawna mają do dyspozycji ekspresy, które potrafią znacznie więcej niż tylko przygotować małą czarną. Fani herbaty zwykle muszą zadowolić się czajnikiem i tradycyjnym zaparzaczem. Xiaomi chce to zmienić za pomocą urządzenia, które łączy kilka funkcji w jednej obudowie. Mijia Smart Tea Bar Pro ma nie tylko błyskawicznie dostarczać gorącą wodę, ale również samodzielnie przygotowywać napary i dbać o czystość filiżanek. Pomysł brzmi interesująco, choć pozostaje pytanie, czy tak rozbudowany sprzęt rzeczywiście jest potrzebny w każdej kuchni.
Xiaomi Mijia Smart Tea Bar Pro to coś więcej niż czajnik elektryczny
Na pierwszy rzut oka Mijia Smart Tea Bar Pro przypomina niewielką, pionową stację kuchenną. Biała obudowa, minimalistyczny wygląd i kolorowy ekran dotykowy o przekątnej 2,8 cala wpisują się w stylistykę nowoczesnego AGD. Najważniejsze nie jest jednak to, jak urządzenie prezentuje się na blacie, lecz sposób, w jaki przygotowuje napoje. Xiaomi postawiło na dwa niezależne obiegi wody. Jeden odpowiada za szybkie dostarczanie gorącej wody, a drugi służy do automatycznego parzenia herbaty. Dzięki takiemu rozwiązaniu oba procesy mogą działać niezależnie od siebie.
Urządzenie ma zbiornik na wodę o pojemności 5,5 litra, więc nie trzeba uzupełniać go po przygotowaniu kilku filiżanek. Producent deklaruje, że gorąca woda może być dostępna już po trzech sekundach, natomiast zagotowanie wody zajmuje około 15 sekund. To właśnie te parametry najbardziej wyróżniają nowość na tle klasycznych urządzeń. Zwykły czajnik elektryczny jest prostszy, tańszy i zajmuje mniej miejsca, ale nie oferuje tak rozbudowanej automatyzacji. W przypadku stacji Xiaomi użytkownik może też wybierać spośród pięciu ustawień temperatury oraz czterech wielkości porcji. Takie możliwości przydadzą się osobom, które piją różne rodzaje herbaty i nie chcą za każdym razem ręcznie kontrolować ilości wody.
Automatyczne parzenie herbaty i własne przepisy
Najciekawszą funkcją Mijia Smart Tea Bar Pro nie jest samo szybkie podgrzewanie wody, lecz możliwość przygotowania naparu bez ciągłego nadzorowania całego procesu. Urządzenie oferuje gotowe programy przeznaczone do różnych rodzajów herbaty. Można również tworzyć własne ustawienia i zapisywać je w aplikacji Xiaomi Home. Po uruchomieniu wybranego programu stacja automatycznie dozuje wodę i kończy pracę po napełnieniu naczynia. Sprzęt może też podtrzymywać temperaturę gotowego napoju, co docenią osoby, które lubią powoli delektować się herbatą podczas pracy lub czytania książki.
W zestawie znalazły się czajnik o pojemności 1,2 litra oraz dodatkowy dzbanek do serwowania naparu. Dzięki temu urządzenie może sprawdzić się nie tylko podczas przygotowywania jednej porcji, ale również w trakcie spotkań z rodziną czy znajomymi. Warto jednak pamiętać, że szybkość działania nie musi automatycznie oznaczać najlepszego smaku. Różne gatunki herbaty wymagają odmiennych temperatur i czasów parzenia, a gotowe programy nie zawsze zastąpią świadome przygotowanie napoju. Dużo zależy też od jakości liści i indywidualnych preferencji. Mimo to możliwość zapisania własnych receptur jest praktycznym dodatkiem, szczególnie dla osób, które lubią eksperymentować z naparami.
Xiaomi zadbało również o czystość filiżanek
Smart Tea Bar Pro wyróżnia się także rozwiązaniem, którego próżno szukać w większości zwykłych czajników. W obudowie znalazła się komora o pojemności około 10 litrów, przeznaczona do przechowywania od 8 do 15 naczyń. Nie jest to wyłącznie schowek na kubki. Xiaomi zintegrowało w nim system wykorzystujący promieniowanie ultrafioletowe UVC oraz gorące powietrze o temperaturze 70 stopni Celsjusza. Mechanizm ma suszyć i dezynfekować przechowywane filiżanki, ograniczając problem wilgoci oraz rozwoju drobnoustrojów.
Według deklaracji producenta skuteczność procesu w odniesieniu do badanych bakterii, grzybów i zarodników sięga co najmniej 99,99%.. Takie wyniki należy jednak traktować jako deklarację dotyczącą określonych warunków testowych, a nie gwarancję całkowitej sterylności naczyń w każdej sytuacji. Dla użytkownika ważniejsza może być po prostu wygoda: filiżanki mają swoje miejsce, a po umyciu można je dokładnie wysuszyć przed kolejnym użyciem. Obsługę urządzenia ułatwia ekran dotykowy, a dodatkową możliwością jest sterowanie głosowe za pomocą asystenta Xiaomi. To zestaw funkcji, który może zainteresować większe gospodarstwa domowe oraz biura, gdzie herbata przygotowywana jest wielokrotnie w ciągu dnia.
Xiaomi Smart Tea Bar Pro i dostępność w Polsce
Na 28 października 2026 roku nie ma potwierdzonej informacji o oficjalnej polskiej premierze tego modelu. To istotne ograniczenie, bo nawet interesujący sprzęt traci część swojego uroku, jeśli jego zakup wiąże się z importem, niepewną gwarancją i problemami z obsługą funkcji dostępnych na rynku chińskim. Pozostaje też kwestia miejsca. Stacja o wysokości około 115,5 cm i wadze blisko 13 kg jest znacznie większa od standardowego czajnika, dlatego trudno uznać ją za rozwiązanie do każdej kuchni.
Mimo tych zastrzeżeń pomysł Xiaomi ma sens. Rynek AGD od lat rozwija przede wszystkim urządzenia dla kawoszy, podczas gdy miłośnicy herbaty często korzystają z prostych czajników, zaparzaczy i dzbanków. Smart Tea Bar Pro pokazuje, że również przygotowywanie herbaty można zautomatyzować i połączyć z dodatkowymi funkcjami. Czy warto zamienić tradycyjne parzenie na taką stację? To zależy od potrzeb. Dla osoby pijącej jedną filiżankę dziennie będzie prawdopodobnie przesadą, ale w domu pełnym miłośników herbaty lub w niewielkim biurze może okazać się praktycznym rozwiązaniem. Najważniejsze, aby technologia ułatwiała codzienne rytuały, a nie komplikowała je tylko po to, by na blacie pojawiło się kolejne inteligentne urządzenie.
Łukasz Dąbrowski
Autor Media Expert
Uwielbiam poznawanie nowych historii w każdej możliwej formie: gry wideo, książki, filmy, komiksy czy też po prostu rozmowa z drugim człowiekiem. Nie ograniczam się do jednego gatunku, ale gdybym miał wskazać swojego faworyta to byłaby to fantastyka. W wolnych chwilach zanurzam się w literaturze, a gdy pogoda dopisuje to idę pograć w koszykówkę. Moim największym marzeniem jest napisać i wydać własną książkę.