Po długim okresie niepewności The Lost Wild ponownie przypomniało o swoim istnieniu. Produkcja studia Great Ape Games pojawiła się podczas czerwcowego State of Play, gdzie zaprezentowano nowy zwiastun i ujawniono przybliżoną datę premiery. Gra trafi na rynek w 2027 roku, a zainteresowani będą mogli zagrać zarówno na PlayStation 5, jak i komputerach osobistych. Sprawdzamy, co już wiadomo o projekcie.
Tajemnicza wyspa i walka o przetrwanie
Zacznijmy od zarysu fabularnego. Główną bohaterką gry jest Saskia, która budzi się na zagadkowej wyspie opanowanej przez dinozaury. W trakcie przygody gracze będą przemierzać gęste lasy oraz opuszczone kompleksy badawcze, próbując odkryć, co tak naprawdę (poza dinozaurami) doprowadziło do upadku tego miejsca. Twórcy zapewniają, że historia będzie przedstawiana w naturalny sposób, poprzez eksplorację i odnajdywanie śladów pozostawionych przez dawnych mieszkańców wyspy.
Atmosfera ma odgrywać tak samo ważna rolę co sama fabuła. Zarośnięte budynki, ograniczona widoczność i ciągłe poczucie zagrożenia mają sprawić, że nawet spokojniejsze fragmenty eksploracji będą budowały napięcie niczym w dobrych horrorach. Według założeń, im głębiej bohaterka będzie zapuszczała się w nieznane rejony, tym będzie czekało na nią więcej niebezpieczeństw oraz oczywiście agresywnych drapieżników.
Dinozaury nie są potworami, lecz drapieżnikami
No ale właśnie, pierwsze skrzypce w tym spektaklu grają właśnie drapieżnicy. Największą cechą, która ma wyróżniać The Lost Wild jest podejście do prehistorycznych stworzeń. Te zamiast pełnić rolę zwykłych przeciwników czekających na eliminację, mają zachowywać się niczym prawdziwe zwierzęta. Twórcy podkreślają, że dinozaury będą kierować się instynktem, będą reagowały w sposób naturalny na otoczenie, a nawet zachowywać się nieprzewidywalnie. Nieco jak Obcy z Isolation. Mówiąc bardziej dosadnie, gracz nie będzie herosem stojącym na szczycie łańcucha pokarmowego, lecz zwierzyną próbującą przetrwać w wyjątkowo nieprzyjaznym środowisku.
Twórcy podkreślają, że fundamentami rozgrywki będą obserwacja, ostrożność i odpowiednie reagowanie na zagrożenie. Gracze będą musieli nieustannie śledzić zachowanie drapieżników, nasłuchiwać odgłosów oraz podejmować szybkie decyzje. Niektóre sytuacje będzie można rozwiązać poprzez ukrycie się, inne wymuszą ucieczkę lub wykorzystanie otoczenia do odwrócenia uwagi ścigających stworzeń.
W przeciwieństwie do wielu współczesnych produkcji gracze nie otrzymają arsenału zdolnego zamienić dinozaury w kolejne cele do ustrzelenia. The Lost Wild stawia na bezbronność i poczucie zagrożenia. Owszem, pojawią się różnego rodzaju narzędzia pomocne podczas ucieczki, ale ich zadaniem będzie przede wszystkim kupowanie czasu, a nie prowadzenie otwartej walki.
Powrót, na który wielu graczy czekało
Warto przypomnieć na zakończenie, że The Lost Wild zostało zapowiedziane już kilka lat temu, jednak przez długi czas o projekcie było wyjątkowo cicho, a w zasadzie to zniknął on kompletnie z radaru. Nic więc dziwnego, że obecność nowej zapowiedzi podczas State of Play wywołała tak duże zainteresowanie. Nowy materiał jedno robi na pewno – uspokaja, że twórcy nie porzucili swoich pierwotnych ambicji i nadal chcą stworzyć grę, która wyróżnia się podejściem na tle konkurencji.
Choć nie poznaliśmy jeszcze konkretnej daty debiutu, wiadomo, że The Lost Wild trafi do graczy w 2027 roku. Produkcja została oficjalnie zapowiedziana na konsolę PlayStation 5 oraz komputery gamingowe. W przypadku pecetów gra pojawi się zarówno na Steamie, jak i w Epic Games Store. Na ten moment nie wspomniano o wersjach na Xbox Series X i Xbox Series S, dlatego wszystko wskazuje na to, że w dniu premiery tytuł będzie dostępny wyłącznie dla użytkowników PS5 i PC.
