Zaskakujące wyniki finansowe Steama. Taki dysonans jest wymowny

Steam może mówić o wyjątkowo udanym początku 2026 roku. Według szacunków w ciągu pierwszych sześciu miesięcy gry sprzedawane za pośrednictwem tej platformy przyniosły około 11,1 mld dolarów przychodu brutto. To najlepszy wynik w historii serwisu, choć pewne proporcje są ciekawe.
Steam zarabia więcej na starych grach niż na premierowych
Jak się okazuje, gry na PC wydane w 2026 roku stanowią zaledwie 21% wszystkich dochodów z pierwszego półrocza, jeśli chodzi o platformę Steam. Pozostała część (79%) została wypracowana przez znacznie starsze tytuły, które od lat znajdują się w katalogu Steama. To pokazuje, że siłą platformy nie są wyłącznie głośne premiery, lecz także ogromna biblioteka gier, do której użytkownicy regularnie wracają.
Dane przygotowane przez Alinea Analytics wskazują, że najlepiej zarabiającą nowością na Steamie w tym roku jest Forza Horizon 6. Gra miała wygenerować około 197,7 mln dolarów przychodu od momentu debiutu. Niewiele gorszy wynik osiągnęło Resident Evil Requiem z przychodem szacowanym na 194,5 mln dolarów. W czołówce znalazł się również Crimson Desert, który według analiz przyniósł około 190,1 mln dolarów. Takie liczby pokazują, że kilka dużych premier potrafi w zauważalny sposób wpłynąć na wyniki całej platformy.
Jest kilka powodów tak dużego sukcesu Steama
Autorzy raportu zwracają uwagę na kilka powodów wzrostu przychodów. Jednym z najważniejszych pozostaje rozwój rynku azjatyckiego. Szczególnie duże znaczenie mają Chiny, skąd napływa coraz więcej nowych użytkowników. Gracze z tego regionu wydają też coraz większe kwoty na cyfrową rozrywkę.
Znaczenie mają również ceny gier. Wydawcy coraz częściej wprowadzają na rynek produkcje kosztujące więcej niż jeszcze kilka lat temu. Dodatkowo wspierają ich sprzedaż rozbudowanymi kampaniami promocyjnymi oraz współpracami marketingowymi, które pomagają przyciągnąć uwagę odbiorców.
Ciekawie wygląda też sytuacja związana z alternatywnymi launcherami. Przez pewien czas część wydawców próbowała przekonać graczy do korzystania z własnych platform sprzedażowych. W praktyce wielu użytkowników nie chciało instalować kolejnych aplikacji i nadal wybierało Steama. W efekcie część firm ponownie zaczęła traktować platformę Valve jako główne miejsce dystrybucji swoich gier na komputerach osobistych.
Valve chce uniezależnić gry od Windowsa
Od lat Steam buduje pozycję miejsca, w którym użytkownik ma łatwy dostęp do całej swojej biblioteki. Platforma oferuje regionalne ceny, regularne promocje oraz możliwość uruchamiania wielu starszych produkcji mimo zmian sprzętu czy systemu operacyjnego. Dla wielu graczy to wygoda, której trudno szukać gdzie indziej.
Valve rozwija także technologie mające uniezależnić gry na komputery PC od samego Windowsa. SteamOS, Proton i inne rozwiązania kompatybilności pozwalają uruchamiać produkcje przygotowane z myślą o systemie Microsoftu na różnych urządzeniach i platformach. Dzięki temu użytkownik może kupić grę raz i później korzystać z niej na wielu sprzętach.
Szacunki Alinea Analytics sugerują, że roczne przychody Steama wzrosły z około 5,5 mld dolarów w 2017 roku do blisko 20 mld dolarów w 2025 roku. Jeśli obecne tempo zostanie utrzymane, pozycja Valve na rynku gier na PC będzie jeszcze mocniejsza.