Idealnie dobrane siodełko nie będzie mrzonką. System Pressure Map był rozwijany przez dwa lata

Prologo zaprezentowało nowy system o nazwie Pressure Map, który pomaga dobrać siodełko w warunkach dużo bardziej zbliżonych do prawdziwej jazdy. To ciekawa zmiana, bo dotychczas większość narzędzi do sprawdzania nacisku działała tylko w studiu bike fittingowym.
Jak działa system Pressure Map?
Systemy tego typu zwykle opierały się na macie zamontowanej na stołku, co pozwalało ocenić punkty nacisku w jednej, statycznej pozycji. Było to przydatne, ale nie oddawało w pełni tego, jak pracuje ciało podczas prawdziwej jazdy po zakrętach, podjazdach, zjazdach czy na nierównym asfalcie. Inaczej jest bowiem w przypadku jazdy rowerem miejskim, a inaczej na gravelu.
Pressure Map składa się z elastycznej nakładki z czujnikami, którą zakłada się bezpośrednio na siodełko. Czujniki zbierają dane z 62 punktów i przekazują je do niewielkiego modułu pod siodełkiem. Ten moduł wysyła informacje przez Bluetooth do specjalnej aplikacji, w której widać od razu, jak zmienia się rozkład nacisku podczas jazdy. Całość działa bezprzewodowo, więc można po prostu wsiąść na swój rower i jechać tak, jak zawsze. Dzięki temu bike fitter lub trener dostaje nie tylko dane z krótkiej sesji w studiu, ale też informacje z normalnej jazdy, w której pozycja na siodełku zmienia się dynamicznie.
Dane będą dokładne jak nigdy wcześniej
Prologo rozwijało system przez ponad dwa lata, we współpracy z Uniwersytetem w Pizie. To pokazuje, że nie jest to jedynie gadżet, ale projekt, który brał pod uwagę realne problemy rowerzystów i bike fitterów. Pressure Map był już testowany przez zawodowych kolarzy z dwóch dużych ekip korzystających ze sprzętu Prologo. Badano ich pozycję zarówno w tunelu aerodynamicznym, jak i podczas jazdy na drodze. Dzięki temu można było zobaczyć, jak różni się ustawienie ciała i sposób siedzenia w zależności od warunków.
Według Prologo dane z systemu pomagają zawodnikom wybrać siodełko bardziej świadomie. Zawodowcy korzystają z kilku rowerów w sezonie, a każdy z nich może wymagać innego modelu siodełka. Do tego dochodzą różne etapy wyścigów, zmiany intensywności i długości jazdy. To wszystko wpływa na to, jak ciało zachowuje się na siodełku. Pressure Map daje możliwość porównania tych sytuacji i dopasowania nie tylko do ogólnych preferencji, ale też pod konkretne zastosowanie.
Pressure Map nie trafi do ogólnej sprzedaży
Choć system nie trafi do swobodnej sprzedaży, będzie dostępny u wybranych sprzedawców Prologo i u partnerów zajmujących się profesjonalnym bike fittingiem. Dzięki temu kolarze będą mogli skorzystać z zaawansowanego narzędzia, nie kupując go na własność. To rozsądne rozwiązanie, bo mowa o sprzęcie, którego na co dzień raczej nikt nie potrzebuje, ale może znacznie ułatwić wybór siodełka podczas profesjonalnego dopasowania.
Pressure Map wpisuje się w trend przenoszenia procesu bike fittingu z zamkniętych pomieszczeń w realną jazdę. Wiele wskazuje na to, że takie podejście może zmienić sposób, w jaki będziemy dobierać siodełka w przyszłości.