Powrót zielonej legendy. Nowy pad GameSir przywołuje wspomnienia pierwszego Xboxa

Data dodania: 14-07-2026
Gracze Xboxa oszaleli na punkcie tego pada. Wygląda jak relikt z 2001 roku

Wystarczy jeden charakterystyczny kolor, znajomy kształt albo detal pamiętany z dzieciństwa i nagle okazuje się, że zamiast zwykłego kontrolera widzimy przed sobą kawałek własnej gamingowej historii. Tak działa nowy GameSir T7 Pro Retro Green, którego półprzezroczysta, zielona obudowa od razu przywodzi na myśl czasy pierwszego Xboxa i godzin spędzonych przy Halo czy Project Gotham Racing. GameSir nie ukrywa, że inspiracją dla tego modelu była estetyka oryginalnej konsoli Microsoftu. Firma idealnie trafiła w moment, bo moda na retro wraca dziś niemal wszędzie.

Nostalgia sprzed dwóch dekad wraca do łask

Przez lata półprzezroczyste obudowy praktycznie zniknęły z rynku. Kiedyś były symbolem nowoczesności. Występowały w konsolach, odtwarzaczach muzycznych, komputerowych akcesoriach, a nawet telefonach. Później przyszła moda na minimalistyczne wzornictwo i wszystko stało się czarne, białe lub szare. Teraz wahadło ponownie wychyla się w drugą stronę. Coraz więcej producentów eksperymentuje z odważniejszym wzornictwem, a GameSir postanowił wykorzystać ten trend wyjątkowo bezpośrednio. 


Kontroler GameSir T7 Pro Retro Green wygląda tak, jakby został wyjęty prosto z początku XXI wieku. Zielona, półprzezroczysta obudowa i podświetlenie RGB ukryte wewnątrz pada tworzą zaskakująco udane połączenie. Co ciekawe, taki projekt może przemówić nie tylko do starszych graczy. Dla młodszych użytkowników będzie to po prostu nietypowo wyglądający kontroler, wyróżniający się na tle dziesiątek niemal identycznych padów dostępnych obecnie na rynku.

Kontrolery do Xbox Series X w naszej ofercie:

Retro tylko z wyglądu. W środku jest już bardzo nowocześnie

Choć T7 Pro wygląda jak sprzęt sprzed dwóch dekad, pod względem technicznym nie ma wiele wspólnego z dawnymi kontrolerami. Producent zastosował tutaj analogi wykorzystujące technologię TMR, czyli Tunnel Magnetoresistance. To rozwiązanie ma zapewniać większą precyzję działania i lepszą odporność na zużycie. Nie bez znaczenia jest również fakt, że gracze od lat narzekają na problem tzw. stick driftu. Nic więc dziwnego, że producenci coraz częściej sięgają po technologie magnetyczne, które mają ograniczyć ryzyko pojawienia się tego problemu po kilku latach użytkowania.

 

Na wyposażeniu znalazły się również spusty Hall Effect, żyroskop, dwa dodatkowe programowalne przyciski oraz możliwość regulacji czułości. Nie zabrakło także personalizacji podświetlenia i dedykowanego oprogramowania, dzięki któremu użytkownicy mogą dostosować działanie kontrolera do własnych preferencji. W praktyce oznacza to, że mamy do czynienia ze sprzętem, który wygląda nostalgicznie, ale funkcjonalnie próbuje rywalizować z dużo droższymi konstrukcjami.

Jest jednak jeden haczyk

Nie da się jednak ukryć, że część graczy może kręcić nosem na jedną rzecz. GameSir T7 Pro Retro Green jest kontrolerem przewodowym. W czasach, gdy nawet stosunkowo niedrogie pady coraz częściej oferują łączność bezprzewodową, dla niektórych będzie to spore rozczarowanie.


Z drugiej strony przewód nadal ma swoich zwolenników. Brak konieczności ładowania, stabilne połączenie i minimalne opóźnienia wciąż pozostają argumentami, które dla wielu użytkowników są ważniejsze niż całkowita swoboda ruchu. Kontroler współpracuje z konsolami Xbox Series X i Xbox Series S, Xbox One oraz komputerami PC, więc pod względem kompatybilności trudno mieć większe zastrzeżenia. Pozwolę sobie jeszcze wtrącić, że GameSir zapowiedziało już wersję bezprzewodową tego modelu, choć szczegółów na temat jej premiery wciąż nie znamy.

Cena może pozytywnie zaskoczyć

GameSir wycenił model T7 Pro Retro Green na około 50 dolarów, co przekłada się na mniej więcej 180-190 zł. W polskich sklepach ceny wynoszą obecnie około 220-250 zł. Patrząc na zastosowane technologie, nie jest to kwota szczególnie wygórowana. Podobne rozwiązania, takie jak drążki magnetyczne, spusty Hall Effect czy dodatkowe przyciski, bardzo często trafiają do znacznie droższych modeli.

 

Mam jednak wrażenie, że specyfikacja nie jest tutaj najważniejsza. Prawdziwym produktem, który sprzedaje GameSir, są wspomnienia. Dla wielu graczy ten zielony, półprzezroczysty pad będzie czymś więcej niż kolejnym akcesorium do konsoli. Będzie przypomnieniem czasów, gdy pierwszego Xboxa odpalało się zaraz po powrocie ze szkoły, a weekendowe granie potrafiło przeciągnąć się do późnej nocy. I właśnie dlatego nowy kontroler GameSir może okazać się znacznie większym sukcesem, niż sugerowałaby sama specyfikacja. Czasami wystarczy bowiem odrobina nostalgii, by nawet zwykły pad stał się sprzętem, o którym mówi cały internet.

Kontrolery do komputera PC w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756