Resident Evil: Requiem dostał nowy i całkiem darmowy tryb. Leon znów walczy o przetrwanie
Powrót Leona Kennedy’ego w Resident Evil: Requiem miał być na początku jedynie nostalgicznym ukłonem w stronę wieloletnich fanów serii. Jak się jednak okazuje Capcom ma co do bohatera znacznie większe plany. Najnowsza aktualizacja o nazwie Leon Must Die Forever pokazuje, że studio nie zamierza traktować gry wyłącznie jako zamkniętej historii dla jednego gracza. Nowy tryb zmienia tempo zabawy, podkręca poziom trudności i stawia na mechaniki, które do tej pory kojarzyły się raczej z grami roguelike niż klasycznym horrorem.
Leon wraca do gry w zupełnie nowej formule
Leon Must Die Forever w Resident Evil: Requiem jest dodatkowym trybem, w którym znany bohater przechodzi przez serię krótkich, intensywnych etapów, a ich ukończenie wymaga nie tylko celnego strzelania, ale też szybkich reakcji. Według założeń każda rozgrywka ma oferować inne zestawy ulepszeń i zdolności, dzięki czemu niczym w grach rogulelike gracze zostają bardziej zachęceni do kolejnych prób.
Co jednak ważniejsze, aktualizacja została udostępniona całkowicie za darmo, dzięki czemu niemal natychmiast wywołała duże zainteresowanie wśród społeczności. W komentarzach gracze porównują nowy tryb do kultowego Mercenaries, ale też do Ethan Must Die z Resident Evil 7. Jednocześnie wiele wskazuje na to, że Capcom dopiero rozpędza się z popremierowym wsparciem dla Requiem.
Ale co wyróżnia nowy tryb? Największą zmianą względem podstawowej kampanii jest tempo zabawy. Requiem w głównym wątku często stawiało na klimat niepokoju, eksplorację i wolniejsze budowanie napięcia. Nowy tryb wyraźnie skręca w stronę bardziej zręcznościowej akcji. Pojawiają się limity czasowe, agresywniejsi przeciwnicy i system progresji oparty na losowych bonusach. Co ważne, Capcom nie zamknął się wyłącznie na najbardziej hardkorowych odbiorców. Tryb oferuje kilka poziomów trudności, choć twórcy podkreślają, że to najwyższy wariant jest prawdziwym testem umiejętności.
Capcom coraz mocniej rozwija Resident Evil: Requiem
Premiera Requiem była dla Capcomu olbrzymim sukcesem. Tytuł spotkał się również bardzo pozytywnym odbiorem zarówno krytyków jak i samych graczy. Jeśli nadal zastanawiacie się czy gra jest tak dobra, zapraszam do zapoznania się z naszą recenzją Resident Evil: Requiem, być może tekst rozwieje wasze wątpliwości. Ale wyniki mówią same za siebie, gra sprzedała się w milionach egzemplarzy, a studio zaraz po premierze zapowiedziało wsparcie. To na początku przełożyło się na niewielkie aktualizacje, takie jak Tryb Fotograficzny.
To interesująca zmiana strategii względem starszych odsłon serii. Jeszcze kilka lat temu główne odsłony Resident Evil po premierze otrzymywały głównie płatne dodatki fabularne lub kosmetyczne DLC. Requiem rozwijane jest bardziej współcześnie, za pomocą regularnych aktualizacji i darmowych zawartości. Daje się odczuć, że Capcom uważnie obserwuje reakcje graczy.
Interesujące wydaje się też, że studio nie traktuje Leona wyłącznie jako pojedynczego powrotu do serii. Reżyser gry Koshi Nakanishi w ostatnich wywiadach otwarcie powiedział, że Capcom nie zamierza uśmiercać bohatera tylko dlatego, że fabularnie zbliża się do pięćdziesiątki. Twórca nieco prześmiewczo powiedział wręcz, że Leon może powrócić do akcji mając na karku siedemdziesiąt lat.
Fani serii już chcą więcej!
Reakcje na Leon Must Die Forever są w większości bardzo pozytywne, jednak gracze zwracają uwagę na jeden problem — w nowym trybie można sterować wyłącznie Leonem. Choć to nieco dziwne, biorąc pod uwagę nazwę trybu… Tak czy inaczej, część społeczności liczyła na większą liczbę postaci, szczególnie że Requiem wprowadził także nowych bohaterów i kilka pobocznych, dobrze przyjętych postaci.
Wielu fanów uważa, że nowa aktualizacja może być zapowiedzią większych planów Capcomu. W menu gry mają pojawiać się sugestie kolejnych trybów, a część graczy spekuluje, że studio szykuje pełnoprawny powrót Mercenaries w późniejszym terminie. Na razie Capcom tego nie potwierdził, ale wcześniejsze zapowiedzi dotyczące rozszerzenia fabularnego pokazują, że Requiem ma być rozwijane jeszcze przez dłuższy czas.
Nowa aktualizacja pokazuje, że Capcom nie boi się iść jeszcze dalej. Leon Must Die Forever nie wygląda jak zwykły dodatek wrzucony na szybko po premierze. To raczej eksperyment, który może wyznaczyć kierunek dla przyszłych odsłon Resident Evil. Najciekawsze jest jednak to, że mimo zmian seria nadal zachowuje swoją tożsamość. Nawet jeśli dziś Leon Kennedy walczy z hordami przeciwników szybciej i bardziej widowiskowo niż kiedyś, fundament pozostaje ten sam — przetrwanie za wszelką cenę.
