Schwalbe pokazało wyjątkowo szerokie opony rowerowe. Takie rozwiązanie ma konkretny cel

Opony rowerowe do graveli stają się coraz szersze i wygląda na to, że producenci nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Schwalbe właśnie pokazało modele o szerokości 60 mm w standardzie 700c, co jeszcze niedawno wydawało się przesadą. Dla lepszego porównania to około 2,3 cala, czyli poziom dobrze znany z opon do rowerów górskich w odmianie XC.
Trzy warianty szerokich opon rowerowych do graveli od Schwalbe
Wśród nowości w świecie opon rowerowych znalazł się model G-One RX Pro w wersji 60 mm. Producent kieruje go do osób, które planują bardzo długie wyprawy oraz wyścigi liczone łącznie w tysiącach kilometrów. W takich warunkach liczy się nie tylko to, jak opona zachowuje się na trasie, ale też jej odporność na zużycie i awarie. Sprzęt ma po prostu działać bez niespodzianek.
Drugą propozycją wśród opon rowerowych od Schwalbe jest G-One RS Pro, również w szerokości 60 mm. Ta wersja ma sprawdzić się zarówno w tzw. monster gravelach, jak i w rowerach górskich do XC. Według Schwalbe takie opony mogą pomóc na wymagających trasach pokroju islandzkiego The Rift, gdzie znaczenie ma nie tylko prędkość, ale też przyczepność i komfort przez wiele godzin jazdy.
Dla osób, których rower gravelowy nie pomieści aż tak szerokiej gumy, przygotowano model G-One Overland Pro w wariancie 55 mm. Nadal jest to rozmiar wyraźnie większy niż standard spotykany w wielu jednośladach tego typu, ale trochę łatwiejszy do dopasowania. Ten model również celuje w bikepacking i długie wyprawy po zróżnicowanych nawierzchniach.
Takie opony rowerowe mają dużo zalet, ale są też haczyki
Choć szerokość nowych opon gravelowych zbliża się do tego, co widzimy w rowerach górskich, ich konstrukcja nie jest identyczna. Bieżnik w części centralnej jest mniej agresywny, a profil bardziej zaokrąglony. Dzięki temu opony mają lepiej toczyć się po szutrze i twardych drogach. Boczne klocki nadal są obecne i pomagają, gdy nawierzchnia robi się trudniejsza, ale całość jest wyraźnie nastawiona na płynniejszą jazdę, a nie na pokonywanie technicznych sekcji znanych z MTB.
Problemem może być jednak sama kompatybilność. Większość graveli oferuje miejsce na opony do około 50 mm. Szersze konstrukcje wymagają już ram, które w wielu przypadkach bardziej przypominają rowery górskie niż klasyczne modele. Przykładem może być Ridley Ignite GTX, który w praktyce jest MTB z kierownicą typu baranek i oferuje prześwit 58 mm. Modele takie jak 3T Extrema Italia czy Factor Sarana też nie przekraczają 57 mm, co pokazuje, że 60 mm to wciąż granica trudna do osiągnięcia w tej kategorii.
To może sprawić, że granice zaczną się zacierać
Osoby, które chcą w pełni wykorzystać nowe opony Schwalbe, mogą być zmuszone sięgnąć po ramę wywodzącą się z XC. To z kolei prowadzi do ciekawego wniosku. Mimo że producent nazywa te opony gravelowymi, w praktyce coraz bardziej zbliżają się one do świata MTB. Granica między tymi segmentami zaczyna się zacierać i być może wkrótce przestanie mieć większe znaczenie.