Sony Inzone zaprojektowano w konkretnym celu. Ten monitor gamingowy ma sięgać granic wydajności

Sony nie zamierza odpuszczać na rynku sprzętu dla graczy, którzy traktują gaming bardzo poważnie. Najnowszy monitor Inzone M10S II to propozycja skierowana przede wszystkim do e sportowców, dla których liczy się każda milisekunda i każda klatka obrazu. Nie jest to zwykłe odświeżenie wcześniejszego modelu, lecz sprzęt zaprojektowany z myślą o bardzo konkretnych potrzebach.
Co potrafi monitor Sony Inzone?
Monitor Sony Inzone M10S II bazuje na dobrze znanym modelu M10S, ale wprowadza kilka wyraźnych zmian. Najważniejsza z nich dotyczy odświeżania obrazu. Poprzednik oferował do 480 Hz w natywnej rozdzielczości QHD, czyli 2560 na 1440 pikseli. Nowa wersja podnosi ten limit do 540 Hz. Dla przeciętnego użytkownika to wartość abstrakcyjna, ale w świecie rywalizacji na najwyższym poziomie każdy dodatkowy zapas płynności może mieć znaczenie.
To jednak nie koniec, bo Sony zdecydowało się na zastosowanie trybu dual mode. Oznacza to, że monitor Inzone M10S II może pracować w dwóch ustawieniach rozdzielczości i odświeżania. Po przełączeniu się na 720p użytkownik jest w stanie uzyskać nawet 720 Hz. Oczywiście wymaga to bardzo wydajnej karty graficznej, która będzie w stanie wygenerować obraz z taką częstotliwością. Dla profesjonalnych graczy, którzy często obniżają rozdzielczość w zamian za jak najwyższą płynność, to rozwiązanie ma bardzo praktyczny sens.
Jakie rzeczy ulepszono w nowym monitorze Sony?
W monitorze Sony Inzone M10S II zastosowano nowy panel OLED czwartej generacji od LG, oparty na technologii WOLED z rozwiązaniem Primary RGB Tandem. Przekłada się to na bardzo szybki czas reakcji oraz wysoki kontrast, który w grach turniejowych pomaga szybciej wychwycić detale. Czas reakcji został skrócony do 0,02 ms w pomiarze GTG, co sprawia, że smużenie obrazu jest praktycznie niewidoczne.
Sony poprawiło również kwestie związane z komfortem użytkowania monitora w trudnych warunkach oświetleniowych. Matowa powłoka została wzbogacona o dodatkową warstwę ograniczającą odbicia światła. Ma to duże znaczenie podczas rozgrywek na scenach turniejowych czy w jasno oświetlonych salach, gdzie refleksy potrafią być realnym problemem. Do tego dochodzi funkcja redukcji rozmycia ruchu wraz z mechanizmem kompensującym spadek jasności. Przy jej aktywacji maksymalne odświeżanie w QHD wynosi 270 Hz.
Ciekawym dodatkiem jest tryb obrazu 1080p w proporcjach 4:3, który zmniejsza obszar wyświetlania z 27 do 24,5 cala. To ukłon w stronę graczy e-sportowych, którzy często preferują mniejszy obraz, bardziej skupiony w centrum pola widzenia. W tym trybie dostępna jest także technologia zapobiegająca migotaniu przy zmiennej częstotliwości odświeżania.
Ile kosztuje Sony Inzone M10S II?
Wśród funkcji typowo praktycznych warto wspomnieć o dynamicznym celowniku, który automatycznie zmienia kolor w zależności od tła. Dzięki temu pozostaje widoczny niezależnie od sytuacji na ekranie. Sony zaznacza, że rozwiązanie to powstało na podstawie opinii graczy zbieranych podczas mistrzostw ALGS. Podobnie było z maksymalnym kątem nachylenia monitora, który zwiększono do 35 stopni, co ułatwia dopasowanie ustawienia ekranu do pozycji przy biurku.
Premiera monitora Sony Inzone M10S II powinna mieć miejsce w drugiej połowie 2026 roku. Cena katalogowa została ustalona na poziomie 1099 dolarów, co jasno pokazuje, do kogo ten sprzęt jest adresowany. W przeliczeniu mówimy o kwocie rzędu 3958 zł według kursu z dnia 15 kwietnia 2026. To spory koszt, aczkolwiek dla profesjonalnych graczy i zespołów e sportowych może być akceptowalny. W tym segmencie sprzęt nie jest tylko dodatkiem, lecz narzędziem pracy, od którego oczekuje się bezkompromisowych parametrów i niezawodności.