The Blood of Dawnwalker z datą premiery. Mroczne RPG trafi na konsole i PC już we wrześniu
W końcu nasz krwiopijca wyłonił się z mroku. Podczas obszernego pokazu gry Studio Rebel Wolves ujawniło datę premiery The Blood of Dawnwalker – czyli ich klimatycznego RPG. Tytuł pojawi się we wrześniu zarówno na konsole obecnej generacji jak i na PC. Zatem przed premierą warto lepiej go poznać. Zapraszamy do lektury.
Otwarte RPG z wampirami w roli głównej
Jak podają sami twórcy The Blood of Dawnwalker to fabularne RPG z otwartym światem, osadzone w mrocznym uniwersum inspirowanym motywami wampirycznymi. Przy czym warto zaznaczyć, że autorzy projektu podkreślają wyraźnie, że choć zwiastuny są bardzo widowiskowe, tak grze faktycznie bliżej jest do gatunku RPG z wyborami moralnymi niż do typowej gry akcji – tak choć, w obecnych czasach trudno czasem to odróżnić, tutaj została obrana bardziej tradycyjna droga.
Gracz wciela się w Coena, który został naznaczony klątwą wampiryzmu i siłą rzeczy musi funkcjonować na granicy dwóch światów. Fabularnie ma on 30 dni i 30 nocy na uratowanie swojej rodziny z rąk, a raczej ze szponów mrocznego wampirzego władcy. Co zrobicie z tym czasem? Wszystko zależy wyłącznie od was, bo gra według zapowiedzi daje całkowitą swobodę w czasie przygody. Należy jednak pamiętać, że nawet najmniejsze podjęte decyzje będą mieć w przyszłości swoje konsekwencje.
Twórcy zapowiadają świat reagujący na działania gracza. Nie chodzi wyłącznie o zmiany w dialogach czy zakończeniu historii, ale o bardziej dynamiczne podejście do narracji. To element, który może wyróżnić grę na tle konkurencji, o ile zostanie odpowiednio zrealizowany.
Świat, który żyje własnym pulsem
No ale właśnie, jak rozgrywka będzie wyglądała w praktyce? Jednym z kluczowych elementów gry ma być cykl dnia i nocy, który nie pełni jedynie funkcji wizualnej. W The Blood of Dawnwalker pora dnia wpływa bezpośrednio na rozgrywkę, dostępne aktywności i zachowanie postaci niezależnych.
W nocy świat ma stawać się bardziej niebezpieczny, ale jednocześnie będzie otwierać nowe możliwości dla bohatera. To właśnie wtedy ujawnia się jego druga natura, co przekłada się na inne umiejętności i opcje działania. W dzień natomiast gracz będzie musiał funkcjonować ostrożniej, unikając sytuacji, które mogłyby zdradzić jego prawdziwą tożsamość.
Takie rozwiązanie sugeruje większą głębię rozgrywki. Zamiast jednego stylu gry, otrzymujemy dwa uzupełniające się podejścia do tych samych mechanik, które trzeba umiejętnie balansować. Dzięki temu The Blood of Dawnwalker zapowiada się jako bardzo angażujące doświadczenie. Szczególnie powinny być zadowolone osoby, które kochają eksperymentować z wyborami moralnymi i angażować się w nieliniową historię.
Walka, wybory i konsekwencje
System walki w grze ma łączyć elementy akcji z bardziej taktycznym podejściem. Według informacji nie będzie to jedynie bezmyślne naciskanie przycisków, ale responsywne i zarazem kierunkowe wyprowadzanie każdego ciosu. Twórcy podkreślają znaczenie umiejętności Coena oraz sposobu ich rozwijania.
Istotnym aspektem mają być również wybory moralne. Gra nie zamierza dzielić decyzji na jednoznacznie dobre i złe. Zamiast tego oferuje sytuacje, w których każda opcja niesie za sobą określone konsekwencje w skali szarości. Tutaj wręcz wypada wspomnieć, że całość pod tym względem – przynajmniej w założeniu – przypominać ma Wiedźmin 3: Dziki Gon, ale jednocześnie nie ma co się dziwić bo kilka osób z zespołu pracowało właśnie przy tym projekcie.
Warto też zaznaczyć, że decyzje nie zawsze będą natychmiastowe w skutkach. Niektóre z nich mogą ujawnić swoje konsekwencje dopiero po dłuższym czasie, co ma dodatkowo wzmocnić poczucie odpowiedzialności za podejmowane działania. Trzeba przyznać, że brzmi to naprawdę dobrze.
Premiera już we wrześniu!
A teraz najważniejsze. The Blood of Dawnwalker zadebiutuje dokładnie 3 września 2026 roku i trafi zarówno na komputery PC, jak i konsole obecnej generacji, a więc na PlayStation 5, Xbox Series X i Xbox Series S. Oczywiście brak wersji na starsze platformy może być rozczarowujący dla części graczy, ale jednocześnie daje twórcom większą swobodę. Nie muszą bowiem ograniczać się do przestarzałych rozwiązań, co często przekłada się na lepszą jakość tytułu w dniu premiery.
Jeśli jednak The Blood of Dawnwalker spełni zapowiedzi i dostarczy spójne, dopracowane doświadczenie, może okazać się jedną z ciekawszych propozycji drugiej połowy 2026 roku. Wszyscy na to liczymy, bo z materiału na materiał tytuł wygląda coraz lepiej, a jego założenia już rozpalają wyobraźnię każdego fana RPG.
