
Dużą zmianę właśnie ogłosił Netflix. Aplikacja mobilna ma teraz wyraźniej iść w kierunku pionowego wideo, krótkich form, czyli sposobu oglądania, który od lat napędza TikToka, Instagrama i YouTube’a. To ruch w stronę użytkowników, którzy coraz częściej konsumują treści na telefonach, w krótkich sesjach i w pionowym formacie.
Nowa wersja aplikacji ma zadebiutować w 2026 roku. Współdyrektor generalny Netflixa Greg Peters zapowiedział, że projekt ma dać zespołowi większą swobodę w testowaniu i stopniowym ulepszaniu usługi. Chodzi o stworzenie narzędzia, które nie tylko odpowie na dzisiejsze potrzeby, ale też pozwoli platformie rozwijać się przez kolejne lata. Peters podkreślił to podczas rozmowy z inwestorami poświęconej wynikom za czwarty kwartał.
Temat pionowego wideo pojawił się w kontekście pytania o kierunek rozwoju Netflixa. Aplikacja mobilna tego serwisu podąża teraz w tę samą stronę, co konkurencja. Platforma nie zaczyna jednak od zera. Od maja 2025 roku firma sprawdza format krótkich pionowych klipów. Są to fragmenty filmów i seriali dostępnych w serwisie, a także zwiastuny, które można szybko obejrzeć na smartfonie czy tablecie i od razu przejść do pełnej produkcji.
Peters zwrócił uwagę, że pionowe wideo może też pomóc w promocji nowych formatów, w tym wideopodcastów. Netflix ma już w ofercie ponad 30 takich programów. Pierwszy z oryginalnych wideopodcastów, prowadzony między innymi przez Pete’a Davidsona, Chelsea Handler, Fat Joe oraz Michaela Irvina, został pokazany w zeszłym tygodniu. Platforma współpracuje też ze Spotify i iHeartMedia, udostępniając ich treści swoim użytkownikom.
Warto dodać, że to nie jedyna duża zmiana w interfejsie, którą implementuje Netflix. Aplikacja na telewizory również przeszła sporą zmianę, gdy w 2025 roku dostała aktualizację największą od ponad dekady. Zniknął wówczas boczny pasek nawigacji, zastąpiony menu u góry ekranu. Pojawił się też hub „My Netflix”, który zbiera treści w trakcie oglądania i zapisane na później. Zwiększono rozmiar grafik i ilość informacji widocznych od razu, żeby ułatwić wybór i ograniczyć przewijanie.
Zmiany idą w parze z dobrymi wynikami finansowymi. Netflix zakończył 2025 rok z 17,6% wzrostem przychodów w czwartym kwartale, do poziomu 12,05 mld dolarów. W grudniu firma ogłosiła też przejęcie Warner Bros. za 82,7 mld dolarów, wraz z HBO i HBO Max. Do biblioteki Netflixa trafią dzięki temu takie tytuły jak „Rodzina Soprano”, „Gra o tron” czy „Czarnoksiężnik z Oz”.
W sytuacji, gdy Netflix dominuje na rynku streamingu, zwrot w stronę pionowego wideo wygląda jak próba sięgnięcia po uwagę użytkowników, którzy dziś spędzają coraz więcej czasu w mediach społecznościowych. Jeśli ten plan się powiedzie, aplikacja Netflix może stać się równie ważna, jak telewizor.