Afeela 1 nie wyjedzie na drogi. Sony i Honda anulowały ambitny projekt
Sony i Honda wycofały się z projektu elektrycznego auta Afeela 1, które miało kosztować około 100 tysięcy dolarów i pojawić się najpierw w Kalifornii. Jeszcze niedawno przedstawiano je jako połączenie samochodu, centrum rozrywki i inteligentnego asystenta. Zmiana planów Hondy dotycząca rozwoju pojazdów elektrycznych sprawiła jednak, że cały projekt został wycofany.
Dlaczego Afeela 1 ostatecznie nie powstanie?
Decyzja ta była do przewidzenia, choć dla wielu osób wciąż może być zaskoczeniem. Kilka tygodni wcześniej Honda ogłosiła ogromny, liczący 15,7 miliarda dolarów odpis związany z segmentem aut elektrycznych. Firma zapowiedziała też, że nie wyprodukuje trzech planowanych modeli EV. To uderzyło bezpośrednio w Sony Honda Mobility, które korzystało z technologii i zasobów Hondy. Kiedy ta postanowiła zmienić kierunek, projekt Afeela 1 stracił oparcie.
Przedstawicielka Sony Honda Mobility, Akiko Itoga, powiedziała, że decyzja o rezygnacji z Afeeli wynika z rozmów pomiędzy obiema firmami po uwzględnieniu skutków nowej strategii Hondy. Jasno stwierdzono, że bez części zaplanowanych technologii i infrastruktury nie da się utrzymać sensownego modelu biznesowego dla auta, które i tak miało trafić na rynek w ograniczonej skali. Klienci, którzy zapłacili za rezerwację, dostaną pieniądze z powrotem. Firma nie ujawniła jednak, ilu chętnych zdążyło się zgłosić.
Sony i Honda wzięły pod uwagę rynkowe problemy
Cała sytuacja wpisuje się w szerszy obraz rynku. Honda zanotowała pierwszą roczną stratę od blisko siedmiu dekad. Ford i Stellantis, dwaj kolejni duzi gracze, również mają problemy w segmencie EV. Ford zamroził produkcję elektrycznego pickupa F 150 Lightning i musiał pogodzić się z odpisem przekraczającym 19 miliardów dolarów. Stellantis ogłosił stratę na poziomie ponad 26 miliardów, gdy odstąpił od wcześniejszej strategii stawiającej mocno na auta elektryczne.
W takich warunkach wejście na rynek z kosztownym i bardzo zaawansowanym autem z Japonii stawało się coraz trudniejsze. Analityczka Kristin Shaw zauważyła, że patrząc na sytuację rynkową, zakończenie projektu miało sens. Podkreśliła jednak, że Sony i Honda prawdopodobnie nie zamkną drzwi do dalszej współpracy. Po prostu teraz nie jest dobry moment na tak rozbudowany debiut jak Afeela 1.
Samochód Afeela 1 miał być napakowany elektroniką
Projekt zakładał, że samochód Afeela będzie naszpikowany elektroniką tak mocno, jak smartfon klasy premium. Planowano 28 głośników, ekrany praktycznie dookoła całej kabiny, asystenta działającego w oparciu o sztuczną inteligencję i system rozrywki przygotowany nawet do karaoke. Auta miały korzystać z kamer, radarów, lidarów i czujników ultradźwiękowych, które razem pozwalały osiągnąć drugi poziom autonomii. Oznacza to, że samochód potrafiłby wiele zrobić samodzielnie, choć kierowca nadal musiałby być obecny i gotów przejąć kontrolę.
Rynek jednak jest dziś znacznie mniej przewidywalny. Sony Honda Mobility zapowiada, że rozmowy o dalszych działaniach będą kontynuowane. Sony od dawna szuka sposobu, by wejść do branży motoryzacyjnej, choć nie jest jedyne. Apple przez ponad dekadę pracowało nad własnym autem elektrycznym, ale porzuciło ten pomysł w 2024 roku. Rynek EV obiecywał dużo, lecz okazał się trudniejszy, niż przewidywano. Afeela 1 miała być jednym z najciekawszych debiutów w tej branży, ale na razie trafiła do szuflady. Czy kiedykolwiek z niej wyjdzie, pozostaje niewiadomą.
