Społeczność fanów gier RPG już od premiery Baldur’s Gate 3 marzyła o porcie na hybrydową konsolę Nintendo. Jak się jednak okazuje ten moment – przynajmniej na razie – nie nadejdzie. Najnowsze informacje nie pozostawiają złudzeń. Gra NIE zadebiutuje na Switch 2. Sprawdzamy co stoi za tak zaskakującą decyzją.
Nintendo Switch 2 jest nadal stosunkowo młodą konsolą na rynku, jednak jak prawie każdy sprzęt Nintendo zdobyła już uznanie graczy na całym świecie. Choć urządzenie nie dorównuje mocą PlayStation 5 i Xbox Series X, jego hybrydowe zastosowanie sprawia, że wielu graczy bardzo chętnie zabiera je w podróże. Również wielu deweloperów zauważyło skrywany pod niewielką obudową potencjał, dzięki czemu na Switchu 2 można zagrać w tak wielkie produkcje jak Cyberpunk 2077 czy Elden Ring. Tym bardziej dziwi fakt, że wydawca Baldur’s Gate postanowił zrezygnować z portu. Jakby nie patrzeć znana gra RPG nie jest aż tak złożona pod względem technicznym jak przytoczone tytuły.
Technicznie trudno byłoby uzasadnić odmowę wyłącznie ograniczeniami sprzętowymi. Od czasu premiery konsoli widzieliśmy już porty produkcji znacznie bardziej wymagających niż klasyczne, turowe RPG. Switch 2 bez problemu radzi sobie z dużymi tytułami o otwartym świecie, co sugeruje, że granica techniczna mogłaby zostać bez problemu pokonana. Jednak ostateczna decyzja nie zapadła na poziomie deweloperskim — to znacznie bardziej złożona kwestia prawa do marki. Co się za tym naprawdę kryje?
Najnowsze wypowiedzi twórców rzuciły nieco światła na dziwną sytuację. Na niedawnej sesji AMA (Ask Me Anything) na serwisie Reddit, dyrektor studia Larian na jedno z zadanych pytań odpowiedział nieco wymijająco, że bardzo by chciał zobaczyć Baldur’s Gate 3 na Nintendo Switch 2, ale nie była to ich decyzja – deweloperów – do podjęcia. Bardzo szybko zostało to zinterpretowane jako wskazanie na decyzyjność właściciela licencji, którym jest Wizards of the Coast należące do Hasbro.
Choć Larian jest deweloperem i wydawcą gry, sama marka Dungeons & Dragons, na której opiera się Baldur’s Gate 3, jest cudzą własnością. Bez zgody właściciela marki nie można zrealizować nowego wydania gry na inną platformę. Wywołuje to spore pytania wśród fanów, którzy obrazowo wyrażali swoje rozczarowanie w mediach społecznościowych. Większość osób bowiem słusznie zauważyło, że wersja gry na konsolę Nintendo na pewno sprzedałaby się świetnie. Jednak nie da się przeskoczyć kwestii licencji i umów, o których najczęściej gracze po prostu nie wiedzą.
Choć Baldur’s Gate 3 na Switch 2 dziś nie zobaczymy, sytuacja nie musi być absolutną klapą. Larian nie wyklucza współpracy przy innych projektach na tej platformie, co widać choćby po przykładzie większego zaangażowania w nowsze produkcje z portfolio studia. Już teraz Divinity: Original Sin 2 otrzymał wersję na Nintendo Switch 2, a zespół potwierdził, że rozważany jest potencjalny port zupełnie nowej gry z tej serii.
Ponadto wciąż wiele może się zmienić — negocjacje licencyjne bywają skomplikowane, ale nie są nieodwracalne. Rynek gier wideo jest dynamiczny, a prawa do marek często ewoluują wraz z nowymi umowami. Choć dziś Baldur’s Gate 3 nie jest planowany na drugiego Switcha, przyszłość może przynieść duże niespodzianki.
Decyzja o braku premiery Baldur’s Gate 3 na Nintendo Switch 2 to przykład sytuacji, w której aspekty prawne i biznesowe przesłaniają potencjał technologiczny konsoli i oczekiwania fanów. Chociaż studio Larian otwarcie deklaruje chęć takiego portu, nie ma pełnej kontroli nad tym procesem — a to właściciel marki, Wizards of the Coast, ma decydujący głos. Dla graczy to ważna lekcja. Nie zawsze to deweloper kontroluje dostępność gry na danej platformie, nawet wtedy, gdy udało mu się stworzyć światową produkcję o ogromnym sukcesie.