Bez kompromisów? HyperX Omen 34 łączy szybkość e-sportu z jakością obrazu OLED
Rynek monitorów gamingowych w ostatnich latach rozwija się w zawrotnym tempie, ale nawet na tym tle najnowsza propozycja HP potrafi przyciągnąć uwagę. Firma zaprezentowała HyperX Omen 34, czyli 34-calowy monitor QD-OLED, który łączy ultrapanoramiczny format z odświeżaniem 360 Hz. Jeszcze kilka lat temu takie połączenie wydawało się niemal nierealne, a dziś trafia do segmentu konsumenckiego.
Jeszcze niedawno byłby to sprzęt z kategorii ''przesada''
Pamiętam czasy, kiedy monitor 144 Hz uchodził za sprzęt niemal luksusowy. Później przyszło 240 Hz, a wielu graczy zastanawiało się, czy ludzkie oko w ogóle jest w stanie zauważyć różnicę. Tymczasem producenci nie zwolnili ani na moment i dziś rozmawiamy już o ekranach oferujących 360 Hz. Co więcej, nie jest to niewielki panel dla e-sportowców, ale pełnoprawny, 34-calowy monitor ultrawide z matrycą QD-OLED.
Nowy HyperX Omen 34 otrzymał ekran o rozdzielczości 3440 × 1440 pikseli i proporcjach 21:9. To format, który od kilku lat konsekwentnie zdobywa popularność, zwłaszcza wśród osób grających w produkcje single player. Trudno się temu dziwić. Cyberpunk 2077, Forza Horizon czy Microsoft Flight Simulator potrafią na takim ekranie wyglądać wręcz spektakularnie, a dodatkowa przestrzeń robocza przydaje się również podczas codziennej pracy. Samo odświeżanie 360 Hz może wydawać się pewnym przerostem formy nad treścią, ale historia rynku komputerowego pokazuje, że technologie, które dziś uznajemy za przesadę, za kilka lat często stają się standardem. Jeszcze dekadę temu podobnie mówiono przecież o dyskach SSD, monitorach 4K czy kartach graficznych wyposażonych w ray tracing.
OLED w końcu dojrzewa do codziennego użytkowania
Przez długi czas monitory OLED miały jedną istotną wadę. Oferowały fantastyczny kontrast i głęboką czerń, ale podczas zwykłego korzystania z systemu potrafiły irytować nieidealną ostrością tekstu. Nie każdy zwracał na to uwagę, jednak osoby spędzające wiele godzin w edytorach tekstu czy arkuszach kalkulacyjnych szybko dostrzegały różnicę względem klasycznych paneli IPS.
HP twierdzi, że nowa technologia V-Stripe QD-OLED ma ten problem ograniczyć. Zastosowany układ subpikseli ma poprawić czytelność liter i zmniejszyć charakterystyczne kolorowe obwódki pojawiające się wokół czcionek. Jeżeli deklaracje producenta znajdą potwierdzenie w praktyce, może to być jedna z ważniejszych zmian w świecie monitorów OLED od kilku lat. To o tyle istotne, że coraz więcej osób nie chce już posiadać dwóch oddzielnych monitorów. Jeden ekran ma dziś służyć zarówno do pracy, jak i do grania. Właśnie dlatego producenci zaczęli przykładać większą wagę do elementów, które jeszcze niedawno wydawały się mało istotne dla sprzętu gamingowego.
Oczywiście nie zabrakło również typowych zalet technologii OLED. Mówimy tutaj o praktycznie natychmiastowym czasie reakcji, bardzo wysokim kontraście i świetnym odwzorowaniu kolorów. Producent deklaruje pokrycie 99 proc. przestrzeni DCI-P3, dlatego monitor powinien zainteresować także twórców treści czy osoby zajmujące się fotografią.
Gracze dostaną coś więcej niż tylko szybki ekran
Czasami można odnieść wrażenie, że producenci monitorów skupiają się wyłącznie na liczbach. Więcej herców, więcej nitów, większa przekątna. Tymczasem w codziennym użytkowaniu często znacznie ważniejsze okazują się funkcje, o których rzadziej mówi się na prezentacjach. HyperX Omen 34 otrzymał między innymi port USB-C z zasilaniem o mocy 100 W. W praktyce oznacza to, że do monitora można podłączyć laptopa jednym przewodem i jednocześnie przesyłać obraz oraz ładować urządzenie. Dla osób pracujących zdalnie może to być równie ważna funkcja jak sam panel OLED.
Na pokładzie znalazł się również przełącznik KVM. Jeszcze kilka lat temu była to funkcja spotykana głównie w droższych monitorach biznesowych. Dziś coraz częściej trafia do modeli gamingowych, ponieważ wielu użytkowników korzysta jednocześnie z komputera służbowego i prywatnego. Mam wrażenie, że właśnie takie dodatki pokazują, jak bardzo zmienił się rynek. Monitor dla gracza przestał być urządzeniem służącym wyłącznie do uruchamiania gier. Stał się centrum całego stanowiska komputerowego.
Cena może zaboleć, ale trudno mówić o zaskoczeniu
Według zapowiedzi monitor został wyceniony na około 1299 dolarów, co po prostym przeliczeniu daje mniej więcej 4800 złotych. Realna cena w Polsce prawdopodobnie będzie jednak wyższa i może zbliżyć się nawet do poziomu 5800 złotych. To dość wysoka kwota, ale jednocześnie trudno oczekiwać, aby sprzęt wyposażony w tak zaawansowany panel kosztował mniej. Jeszcze dwa lub trzy lata temu sam fakt posiadania matrycy QD-OLED oznaczał wydatek z najwyższej półki. Tutaj dostajemy dodatkowo 360 Hz, zakrzywiony ekran ultrawide i bardzo bogaty zestaw funkcji.
Pozostaje jedynie pytanie, czy przeciętny gracz będzie w stanie wykorzystać potencjał takiego monitora. Osiągnięcie 360 klatek na sekundę w rozdzielczości WQHD wymaga przecież niezwykle wydajnego komputera. Z drugiej strony podobne argumenty pojawiały się przy premierach monitorów 144 Hz czy kart graficznych obsługujących ray tracing. Być może HyperX Omen 34 nie stanie się produktem masowym. Mam jednak wrażenie, że jest to jeden z tych sprzętów, które pokazują kierunek rozwoju całej branży. A ten kierunek wydaje się dość oczywisty. Monitory gamingowe mają być już nie tylko szybkie, ale również uniwersalne, efektowne i na tyle dobre, by bez problemu zastąpić ekran do pracy, oglądania filmów i codziennego korzystania z komputera PC.
