Co chciał przekazać szef Naughty Dog? Doniesienia o The Last of Us 3 znów nabierają mocy

Neil Druckmann, szef studia Naughty Dog i jeden z głównych twórców serii The Last of Us, ponownie dał fanom powód do spekulacji na temat przyszłości tej marki. Tym razem zrobił to w sposób dość osobisty. Na Instagramie opublikował dwa bardzo wczesne szkice postaci, które z czasem stały się Joelem i Ellie. Choć rysunki pochodzą z 2003 roku, wiele osób spekuluje, czy to aby nie zakamuflowana zapowiedź The Last of Us 3.
Wymowne słowa w sprawie The Last of Us 3
Druckmann napisał, że podczas porządków w garażu przypadkiem trafił na swoje stare notatki i ilustracje. Przypomniały mu one o pierwotnym koncepcie gry opowiadającej historię mężczyzny, jego pasierbicy oraz ich podróży przez zrujnowaną Amerykę. Z perspektywy czasu trudno nie zauważyć, jak daleko ten pomysł zaszedł i jak ogromny wpływ seria wywarła na branżę gier.
W swoim wpisie Druckmann podsumował drogę, którą przeszło The Last of Us, nazywając ją intensywną i pełną niespodzianek. Na końcu zostawił jednak zdanie, które przyciągnęło największą uwagę odbiorców. Napisał, że jest wdzięczny za każdy etap tej podróży, a szczególnie za kilka przystanków, które wciąż są przed nimi. Trudno odczytać to inaczej niż jako sugestię, że historia Joela, Ellie i świata, który ich otacza, nie została jeszcze definitywnie zamknięta. Czy to zwiastun The Last of Us 3?
Szef studia Naughty Dog zmieniał zdanie w kwestii The Last of Us 3
Temat trzeciej części regularnie wraca w rozmowach z Druckmannem – od 2020 roku i premiery „dwójki”. Rok później przyznał, że stworzył wstępny zarys fabuły ewentualnej kontynuacji i że w studiu toczyły się na ten temat poważne dyskusje. W 2023 roku podkreślał, że jest otwarty na propozycje co do dalszego rozwoju świata The Last of Us, ale tylko pod warunkiem, że zespół będzie miał historię, którą naprawdę warto opowiedzieć. Nie chodziło o kolejną grę wydaną z rozpędu, lecz o coś, co uzasadni powrót do tego świata.
W 2024 roku Druckmann poszedł o krok dalej i ujawnił, że ma już gotową koncepcję trzeciego, a zarazem finałowego rozdziału serii. Zaznaczył przy tym, że nie jest to kompletna historia, lecz pomysł, który jego zdaniem zawiera podobną energię jak pierwsze dwie części. Ma on spajać całość w taki sposób, by wszystkie trzy gry tworzyły jedną opowieść. W tamtym momencie brzmiało to jak dość wyraźna zapowiedź tego, że The Last of Us 3 ujrzy światło dzienne.
Kilka miesięcy później Druckmann zaskoczył fanów wypowiedzią, w której radził, by nie zakładać, że powstaną kolejne części. Ta sprzeczność sprawiła, że trudno dziś jednoznacznie ocenić, na jakim etapie naprawdę znajduje się projekt i czy w ogóle prace nad nim trwają lub są planowane. Najnowszy wpis sugeruje jednak, że temat nie został ostatecznie zamknięty.
Ta seria wciąż ma duże znaczenie dla twórców i graczy
Warto pamiętać, że Naughty Dog nadal mocno inwestuje w markę The Last of Us. Oprócz powstającego trzeciego sezonu serialu HBO studio wypuściło w ostatnich latach odświeżoną wersję Part 2 na PlayStation 5, a także edycję pecetową. Wcześniej podobne traktowanie spotkało pierwszą część gry, co jasno pokazuje, że seria wciąż ma dla wydawcy i twórców duże znaczenie.
Równolegle Naughty Dog pracuje nad zupełnie nowym projektem zatytułowanym Intergalactic: The Heretic Prophet. Gra została zapowiedziana pod koniec 2024 roku i ma zapoczątkować nową markę studia. Pierwszy zwiastun utrzymany był w stylistyce retrofuturystycznej i przedstawił główną bohaterkę, łowczynię nagród Jordan A. Mun, graną przez Tati Gabrielle. W marcu ubiegłego roku Druckmann zdradził, że produkcja porusza tematy związane z wiarą i religią, co może sugerować bardziej refleksyjny kierunek narracji.
Na razie pozostaje więc czekać na kolejne sygnały związane z The Last of Us 3. Jeśli jednak wierzyć słowom Druckmanna o kilku przystankach, które nadal są przed nimi, to historia świata znanego z tych kultowych gier jeszcze będzie miała swą kontynuację.