Dysk Google dostanie nowy rodzaj ochrony. To rozwiązanie dla konkretnych środowisk

Dysk Google coraz częściej pełni rolę głównego miejsca przechowywania plików w firmach i instytucjach. Właśnie dlatego połączenie chmury z zagrożeniami typu ransomware bywa szczególnie groźne. Firma od pewnego czasu pracowała nad rozwiązaniami tego rodzaju problemów, a teraz może już zaprezentować efekty swoich działań.
Sztuczna inteligencja ma chronić Dysk Google
Nowe mechanizmy ochrony zostały oficjalnie zaprezentowane we wrześniu 2025 roku. Teraz trafiają do użytkowników Google Drive for Desktop, czyli aplikacji, która synchronizuje pliki pomiędzy komputerem a chmurą. Podstawą działania zabezpieczeń jest model sztucznej inteligencji przygotowany specjalnie do rozpoznawania zachowań typowych dla ransomware. W ostatnich miesiącach model ten był intensywnie rozwijany i testowany w realnych warunkach. Niebawem ma wydanie pomóc użytkownikom, niezależnie czy będą akurat łączyć się z Google Drive za sprawą smartfona, czy laptopa.
Według informacji przekazanych przez Google, najnowsza wersja systemu potrafi wykrywać wielokrotnie więcej prób infekcji niż starsze rozwiązania. Różnica nie dotyczy wyłącznie skuteczności, ale także szybkości reakcji. W praktyce oznacza to, że podejrzana aktywność jest wychwytywana wcześniej, zanim oprogramowanie zdąży zaszyfrować większą liczbę plików. W testach brały udział tysiące użytkowników, co pozwoliło sprawdzić, jak narzędzie zachowuje się w dużych środowiskach firmowych i przy intensywnym wykorzystaniu Dysku Google.
Jak działa ochrona dla Dysku Google?
System składa się z dwóch uzupełniających się elementów. Pierwszym jest wykrywanie ransomware w czasie pracy aplikacji Drive for Desktop na komputerze. Model AI analizuje sposób, w jaki pliki są modyfikowane i zapisywane. Jeśli zauważy wzorce charakterystyczne dla ataku, synchronizacja zostaje natychmiast zatrzymana. Użytkownik dostaje wyraźne powiadomienie na ekranie, a administratorzy otrzymują alerty w panelu bezpieczeństwa oraz w wiadomościach e-mail.
Drugim wprowadzonym elementem jest możliwość przywrócenia plików. Po wykryciu ataku zaszyfrowane dane zapisane lokalnie można zastąpić wcześniejszymi, czystymi wersjami przechowywanymi w chmurze Google Drive. Co ważne, przywracanie nie dotyczy jednego pliku naraz. Można odtworzyć wiele dokumentów jednocześnie, co znacząco skraca czas potrzebny na powrót do normalnej pracy i zmniejsza presję związaną z żądaniem okupu.
Funkcje wykrywania i przywracania są dostępne zarówno dla zwykłych użytkowników, jak i administratorów IT w organizacjach. Domyślnie są one włączone, chociaż firma może zdecydować się na ich wyłączenie na poziomie całej struktury. Warto też pamiętać, że alerty wymagają aktualnej wersji klienta Drive for Desktop, oznaczonej numerem 114 lub nowszym.
Google dedykuje to rozwiązanie środowiskom pracowniczym
Motywacja co do większej ochrony dla Dysku Google jest prosta. Gdy złośliwe oprogramowanie zaczyna szyfrować dane synchronizowane z serwerami, użytkownicy często tracą kontrolę nad swoimi plikami w bardzo krótkim czasie. W wielu przypadkach odzyskanie danych jest trudne albo kosztowne, a czasami wręcz niemożliwe. Google od pewnego czasu pracował nad rozwiązaniem tego problemu i właśnie zaczyna udostępniać efekty tych prac płacącym klientom korzystającym z Workspace.
Google podkreśla, że celem nowych zabezpieczeń jest ograniczenie skutków ataków na komputery używane w środowiskach pracowniczych. Choć w dyskusjach o bezpieczeństwie coraz częściej pojawiają się tematy związane z rozwojem modeli językowych i usług opartych na AI, to ransomware nadal pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla danych firmowych i prywatnych. W tym kontekście automatyczne wykrywanie i szybkie przywracanie plików może mieć bardzo praktyczne znaczenie w codziennej pracy.