Lexar Thor Ultra pokazuje, że szybki SSD PCIe 5.0 nie musi mieć DRAM
Lexar Thor Ultra to nowy SSD PCIe 5.0 x4 potrafiący osiągnąć nawet 11 GB/s podczas odczytu i 10 GB/s przy zapisie. Mimo tego nie ma własnego układu DRAM. Zamiast niego wykorzystuje połączenie 6-nanometrowego kontrolera, Host Memory Buffer oraz dynamicznego bufora SLC. Lexar próbuje udowodnić, że bardzo szybki SSD nie musi być jednocześnie skomplikowanym i drogim konstrukcyjnie urządzeniem, choć odpowiedź na pytanie, jak taka architektura poradzi sobie w rzeczywistych, długotrwałych obciążeniach, poznamy dopiero po testach.
Lexar Thor Ultra chce zmienić zasady gry
Na papierze nowy Lexar Thor Ultra wygląda jak kolejny przedstawiciel generacji SSD, w której liczby zaczynają brzmieć bardziej jak specyfikacja serwera niż domowego komputera PC. Odczyt sięgający 11 GB/s, zapis na poziomie 10 GB/s i pojemność do 4 TB robią wrażenie, ale nie są już czymś zupełnie niespotykanym w świecie PCIe 5.0. Ciekawsza jest inna rzecz: Thor Ultra nie korzysta z dedykowanej pamięci DRAM. Zamiast tego producent zastosował 6-nanometrowy kontroler, Host Memory Buffer oraz dynamiczny bufor SLC.
To podejście jest o tyle interesujące, że przez lata pamięć DRAM była jednym z elementów kojarzonych z wydajniejszymi SSD. Lexar próbuje więc przekonać użytkowników, że odpowiednio zaprojektowany dysk PCIe 5.0 może osiągać bardzo wysokie parametry również bez dodatkowego układu pamięci. Z tego powodu Thor Ultra staje się czymś więcej niż kolejnym szybkim nośnikiem. W czasach, gdy ceny pamięci potrafią mocno wpływać na koszt całego sprzętu, rezygnacja z DRAM może mieć znaczenie nie tylko techniczne, ale również ekonomiczne.
11 GB/s brzmi świetnie, ale nie każdy komputer to wykorzysta
Seria Lexar Thor Ultra obejmuje cztery warianty: 512 GB, 1 TB, 2 TB oraz 4 TB. Trzy większe modele mogą osiągać do 11 000 MB/s podczas sekwencyjnego odczytu i 10 000 MB/s przy zapisie. W przypadku wersji 512 GB jest już wyraźnie skromniej: odpowiednio 9900 i 5000 MB/s. Najlepiej pod względem odczytu losowego wypada model 2 TB, który według deklaracji producenta osiąga do 2,2 mln IOPS.
Warto jednak zachować zdrowy dystans do samych liczb z tabeli. Maksymalna przepustowość jest najbardziej efektowna podczas dużych, sekwencyjnych operacji. Przy codziennym uruchamianiu systemu, programów czy gier różnica między bardzo dobrym dyskiem SSD PCIe 4.0 a szybkim PCIe 5.0 nie zawsze będzie proporcjonalna do wyników benchmarków. Thor Ultra ma więc najwięcej sensu w komputerach, które rzeczywiście potrafią wykorzystać PCIe 5.0 x4, oraz u osób pracujących z dużymi plikami, projektami wideo czy innymi wymagającymi zadaniami. Sam interfejs PCIe 5.0 x4 oferuje teoretycznie około 15,75 GB/s przepustowości, więc 11 GB/s jest bardzo wysokim wynikiem, choć nie rekordowym.
Najciekawsza może być wytrzymałość, a nie prędkość
Jest jeszcze jeden parametr, który zwraca uwagę. Lexar deklaruje dla Thor Ultra wytrzymałość od 350 TBW w modelu 512 GB do aż 3000 TBW w wersji 4 TB. Wariant 1 TB otrzymał oznaczenie 750 TBW, a 2 TB aż 1500 TBW. Do tego dochodzi deklarowany współczynnik MTBF na poziomie 1,5 mln godzin oraz pięcioletnia ograniczona gwarancja. To całkiem konkretne wartości, szczególnie jeśli ktoś planuje intensywnie wykorzystywać SSD do zapisu dużych ilości danych.
Nie oznacza to jednak, że można zupełnie zapomnieć o temperaturach. Dyski PCIe 5.0 potrafią generować sporo ciepła, a przy długotrwałym obciążeniu kwestia chłodzenia staje się znacznie ważniejsza niż podczas krótkiego benchmarku. Lexar twierdzi, że 6-nanometrowy kontroler oraz system zarządzania energią mają ograniczać nagrzewanie i ryzyko throttlingu. W praktyce wiele będzie jednak zależało od konkretnego komputera PC, radiatora M.2 i charakteru obciążenia. Przy konstrukcji bez DRAM dodatkowego znaczenia nabiera również zachowanie dysku po wykorzystaniu dynamicznego bufora SLC.
Cena pokaże, czy ten pomysł rzeczywiście ma sens
W tym miejscu dochodzimy do największego znaku zapytania. Lexar nie podał jeszcze oficjalnych cen całej serii, ale w Europie pojawiły się już informacje dotyczące dwóch najmniejszych wariantów. Według niektórych danych model 512 GB kosztuje w Niemczech około 129 euro, a wersja 1 TB około 199 euro, czyli odpowiednio około 560 złotych i 860 złotych. Są to oczywiście przeliczenia orientacyjne, bez uwzględniania polskiego VAT-u, marż sklepów czy kosztów sprzedaży.
Cena będzie dla Thor Ultra kluczowa. Jeżeli brak DRAM rzeczywiście pozwoli Lexarowi zaoferować dysk PCIe 5.0 zauważalnie taniej od konkurencyjnych konstrukcji, cała koncepcja zacznie wyglądać bardzo sensownie. Jeżeli jednak oszczędność nie trafi do portfela klienta, argument o rezygnacji z dodatkowej pamięci stanie się znacznie mniej przekonujący. Na dziś Thor Ultra jest więc przede wszystkim ciekawym eksperymentem: pokazuje, że granica między ''szybkim SSD z DRAM'' a ''bardzo szybkim SSD bez DRAM'' zaczyna się coraz bardziej zacierać.
