Mówią, że głupi ma szczęście. Czy nowa gra akcji Stupid Never Dies potwierdzi tę tezę?
Udostępnij przez:
Podczas tegorocznego The Game Awards nie brakowało dużych zapowiedzi, ale wśród nich pojawił się zwiastun, który nie dał się tak łatwo... zakopać. Nowe studio złożone z weteranów zaprezentowało grę Stupid Never Dies, która już od pierwszej sekundy wyróżnia się nietypowym pomysłem i wyrazistym charakterem. Czy głupi faktycznie nie umrze i zawojuje rynek?
Znani weterani za sterami Stupid Never Dies
GPTRACK50 to studio stosunkowo młode, założone w październiku 2022 roku w Osace przez Hiroyuki Kobayashiego – weterana przemysłu gier wideo, który wcześniej pracował przy takich seriach jak Devil May Cry, Resident Evil czy Dragon’s Dogma. Mówiąc wprost przez człowieka, który naprawdę zna się na rzeczy, co zresztą już widać po pierwszej zapowiedzi Stupid Never Dies, która nie jest tylko kolejnym, typowym zwiastunem.
Mimo że projekt jest debiutem GPTRACK50 i zarazem oryginalnym, zupełnie nowym IP, ekipa już na starcie pokazuje ambicję i stylistyczną odwagę. Zwiastun ujawniony na tegorocznej gali The Game Awards skupił się nie tyle na akcji, co na zaprezentowaniu w przystępny sposób bohaterów gry. W połączeniu z zaskakująco wpadającą w ucho pop-punkową piosenką szybko stał się jednym z najciekawszych materiałów. Nie da się ukryć, że całość mocno kojarzy się z grami typu Lollipop Chainsaw i… jest to bardzo dobra wiadomość!
Nietypowy bohater w nietypowym świecie
Na pierwszy rzut oka Stupid Never Dies może wydawać się kolejną pozycją wśród wielu zapowiadanych tytułów z gatunku RPG akcji. W rzeczywistości to projekt, który od początku celuje w nietuzinkową narrację i charakterystyczny komiksowy ton. Głównym bohaterem jest zombie o imieniu Davy – co już samo w sobie jest ciekawe, bo jak dobrze wiemy zwykle zombiaki stoją w grach po przeciwnej stronie ostrza lub lufy. Ale dalej jest już tylko dziwniej.
Okazuje się bowiem, że nasz podgniły bohater próbuje ocalić zamrożoną kobietę o imieniu Julia (kolejne skojarzenie z Lollipop Chainsaw?), ale by tego dokonać musi przejść przez wiele trudności pokonać równie szalonych co on przeciwników. Konwencja jest ciekawa, nawet nie ma tego co ukrywać. Gra mocno wybija się na tle standardowych gier RPG i właśnie dzięki temu może spodobać się graczom.
Twórcy opisują rozgrywkę jako mianem "Blazing Fast Growth action RPG", co już samo w sobie sugeruje położenie dużego nacisku na intensywną i zwariowaną akcję, w której jednak nie zabraknąć ma eksploracji i rozwoju bohatera. Brzmi świetnie i równie świetnie wygląda. Miejmy nadzieję, że tak samo entuzjastycznie będziemy mogli napisać o grze po premierze.
To kiedy premiera?
Ale kiedy tak naprawdę zadebiutuje Stupid Never Dies? Na ten moment szczegóły dotyczące dokładnej daty premiery pozostają nieznane, wiadomo jedynie, że ta odbędzie się w 2026 roku. Znane są natomiast platformy docelowe, którymi są PlayStation 5 oraz komputery PC. Nie wiadomo czy w przyszłości tytuł pojawi się także na Xboxach i konsolach Nintendo.
Choć z zapowiedzi trudno jeszcze wyciągać daleko idące wnioski o tym, czy Stupid Never Dies stanie się hitem na miarę największych produktów AAA, wiele wskazuje na to, że GPTRACK50 ma ambitne plany wobec swojego pierwszego tytułu. Nietypowy protagonista, dynamiczna mechanika walki i zespół z doświadczeniem w kultowych seriach to elementy, które mogą uczynić grę wartą uwagi propozycją dla fanów action RPG. Stupid Never Dies ma zatem duży potencjał, by być jedną z najbardziej intrygujących premier 2026 roku.
