Nowy monitor PlayStation już w sprzedaży. Sony pomyślało o posiadaczach PS5
Muszę przyznać, że przez długi czas nie widziałem większego sensu w monitorze stworzonym specjalnie z myślą o PlayStation 5. Konsola Sony od początku kojarzy mi się przede wszystkim z dużym telewizorem, kanapą i graniem bezpośrednio przed ekranem. Sam zdecydowanie wolę właśnie taki sposób zabawy, szczególnie gdy odpalam większą produkcję fabularną. Sony najwyraźniej uznało jednak, że jest spora grupa graczy, dla których monitor będzie znacznie wygodniejszym rozwiązaniem.
27 cali, QHD i 120 Hz. To ma sens przy PS5
Patrząc na samą specyfikację, monitor PlayStation nie próbuje być sprzętem dla najbardziej wymagających pecetowych entuzjastów. I bardzo dobrze, bo jego zadanie jest nieco inne. Rozdzielczość QHD przy 27 calach dobrze pasuje do stanowiska ustawionego stosunkowo blisko gracza, a VRR może pomóc utrzymać płynniejszy obraz wtedy, gdy liczba klatek w grze nie jest idealnie stabilna. Sony dorzuciło również Auto HDR Tone Mapping, które współpracuje z PS5 i PS5 Pro.
Na uwagę zasługuje także zestaw złączy. Monitor ma dwa porty HDMI 2.1 oraz DisplayPort 1.4, a do tego USB, wyjście słuchawkowe i wbudowane głośniki stereo. Można więc podłączyć do niego nie tylko PS5, ale również komputer PC czy inne urządzenie. Jest też zgodność z adapterem PlayStation Link, a konstrukcja pozwala na montaż VESA. To wszystko sprawia, że nie jest to wyłącznie ekran do konsoli, który po podłączeniu PC zaczyna nagle pełnić rolę drugorzędną.
Najciekawszy element? Uchwyty na DualSense
Najbardziej charakterystycznym dodatkiem jest jednak coś znacznie prostszego niż HDR czy VRR. Sony umieściło z tyłu monitora składany hak przeznaczony do kontrolera DualSense. Można na nim zawiesić DualSense albo DualSense Edge, a kontroler jest przy tym ładowany. Kiedy więc kończymy granie, zamiast rzucać pada na biurko albo odkładać go na kanapę, możemy po prostu zawiesić go na monitorze.
Brzmi jak drobiazg, ale właśnie takie drobiazgi potrafią być później najbardziej praktyczne. Osobiście znam graczy, którzy korzystają z monitorów podczas grania na PlayStation 5, ponieważ mają ograniczoną przestrzeń i nie mogą pozwolić sobie na duży telewizor. W takim przypadku pomysł Sony zaczyna mieć zdecydowanie więcej sensu. Monitor zajmuje mniej miejsca, można ustawić go na biurku, a DualSense ma od razu własne miejsce do przechowywania i ładowania.
Cena monitora PlayStation nie jest przypadkowa
Monitor PlayStation zadebiutował 27 sierpnia 2026 roku w Stanach Zjednoczonych i Japonii. W USA jego cena wynosi 349,99 dolarów, co po prostym przeliczeniu daje około 1270 zł. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to polska cena, ponieważ Sony nie podało obecnie informacji o europejskiej premierze tego modelu. Pierwsze partie urządzenia szybko zniknęły z części sklepów, a amerykański PlayStation Direct informuje o ponownej dostępności we wrześniu.
Czy warto byłoby kupić taki monitor do PlayStation 5? Dla mnie odpowiedź nie jest oczywista, bo nadal wybrałbym duży telewizor. Jeśli jednak ktoś gra przy biurku, ma niewiele miejsca albo po prostu preferuje niewielki ekran ustawiony blisko siebie, propozycja Sony zaczyna wyglądać znacznie ciekawiej. Nie jest to monitor, który rewolucjonizuje sprzęt dla graczy, ale połączenie QHD, 120 Hz na PS5, VRR i ładowania DualSense tworzy całkiem sensowny zestaw dla konkretnej grupy użytkowników.
